REKLAMA
pt. 2 czerwca 2023, 14:01

Szczepienia w aptekach – jakie będą ich dalsze losy?

1 lipca 2023 – dzień, w którym oficjalnie zakończy się stan zagrożenia epidemicznego w Polsce. O zmierzchu pandemii COVID-19 mówią europejskie służby sanitarne oraz Światowa Organizacja Zdrowia. Czy będzie to miało konsekwencje dla szczepień w aptekach? Odpowiedź może nie być oczywista…

Jaka przyszłość czeka szczepienia w aptekach?
Mniej więcej co 12 zaszczepiona osoba otrzymała szczepienie przeciw grypie właśnie od farmaceuty. Czy podobnie będzie w przyszłym sezonie? (fot. screen)

Całkiem niedawno ogłoszono koniec sezonu grypowego 2022/2023. Sezonu, który okazał się zgoła inny od tych z czasów szczytu pandemii SARS-CoV-2. Dlaczego? Po pierwsze – bo rozpoczął się szybciej niż zwykle. Pierwszy szczyt zachorowań przypadł już pod koniec grudnia. Po drugie – bo był on dłuższy i cechował się większą liczbą zachorowań. W tym czasie odnotowano ponad 5 000 000 zdiagnozowanych przypadków grypy, w tym 30 000 osób było hospitalizowanych. Po trzecie zaś – bo pojawiły się zgony z powodu grypy, co nie miało miejsca  w poprzednich sezonach.  

Co mogło spowodować tak znaczące zmiany w przebiegu ostatniego sezonu grypowego? Wyjaśnił to ekspert 54. odcinka „Kwadransa z farmacją– prof. dr hab. n. med. Adam Antczak, Przewodniczący Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Chorób Infekcyjnych (OPZCI). Ubiegły sezon jest najczęściej  porównywany do ostatnich lat – lat pandemicznych – kiedy to wirus SARS-CoV-2 jako patogen wyparł wirus grypy. Teraz zaś obserwujemy tzw. okres wyrównawczy, za którym idzie wzrost zakażeń wcześniejszym patogenem.



Szczepienia w aptekach to przyszłość…

A jak wyglądał sezon grypowy 2022/2023 pod względem wyszczepialności? Niestety, jak podkreślił prof. Antczak, był on znacznie gorszy od poprzedzającego. W roku 2021 oraz na przełomie 2021 i 2022 roku zaobserwowano deficyt szczepionek – aż 2 000 000 recept na szczepionki przeciw grypie zostało niezrealizowanych z powodu ich braku na polskim rynku. Natomiast w ubiegłym sezonie z 4 000 000 dostępnych szczepionek wykorzystano tylko połowę. Taki spadek na poziomie 40% gość „Kwadransa” określił jako dramatyczny.

Pokrzepiająca informacja jest taka, że farmaceuci mieli znaczny udział w zrealizowanych szczepieniach. Mniej więcej co 12 zaszczepiona osoba otrzymała szczepienie właśnie od farmaceuty. Czy podobnie będzie w przyszłym sezonie? Przewodniczący OPZCI wyraził przekonanie, że potencjał tkwiący w farmaceutach i aptekach przygotowanych do szczepień nie może zostać zaprzepaszczony w kolejnych latach.

– Moim zdaniem to by było wręcz nie fair ze strony społeczeństwa wobec środowiska aptekarskiego, żeby najpierw nakłonić ich do tego, żeby włożyli określone zasoby w przygotowanie stanowisk do szczepień, a teraz powiedzieć: to my już dziękujemy, nie jesteśmy zainteresowani – powiedział Adam Antczak. 

Czy to oznacza, że farmaceuci powinni zostać przypisani tylko do szczepień przeciwko COVID-19 i grypie? Według prof. Adama Antczaka warto, aby liczba szczepień możliwych do wykonania przez farmaceutów zwiększyła się.

– Programy szczepień w wielu krajach europejskich nie dotyczą tylko grypy czy COVID-19. Ten panel szczepień, który możemy podawać w aptece, jest znacznie większy. Także generalnie szczepienia są bardzo bezpiecznie […] Więc one są łatwe. A jak są łatwe, to dlaczego nie robić tego w aptece – stwierdził zaproszony gość. 

Co możemy zrobić dziś, a co jutro?

Niepokój farmaceutów co do szczepień w aptekach, budzi zapis w ustawie o zapobieganiu i zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Mówi on o tym, że farmaceuci mogą wykonywać szczepienia ochronne w przypadku wystąpienia stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii. Czy w kontekście zbliżającego się zniesienia stanu zagrożenia epidemicznego szczepiący aptekarze mają się czego obawiać? Ekspert uważa, że w takim przypadku trzeba jak najszybciej zmienić prawo.

– Jeżeli mamy zapis w prawie, który utrudnia kontynuację szczepień w aptekach, to rozwiązania formalne powinny zostać jak najszybciej uaktualnione i dostosowane do obecnej sytuacji. Nie ma żadnego powodu, żeby nie utrzymać możliwości szczepień w aptekach – skomentował prof. Antczak. 

A czy poza powyższym rozwiązaniem istnieją jeszcze inne, które można wdrożyć w najbliższym czasie, tak aby poziom wyszczepialności społeczeństwa przeciw grypie w następnym sezonie był wyższy? Organizacja, którą reprezentuje Adam Antczak, czyli OPZCI, postuluje m.in. za systemowym skierowaniem na szczepienia, możliwością realizacji recepty z refundacją dla osób uprawnionych (także w preskrypcji farmaceutycznej) i szczepieniami w POZ-ach z uprawnieniami do refundacji. W bardziej odległej perspektywie widzi szczepienia przeciw grypie będące częścią programu szczepień populacyjnych, które staną się bezpłatne dla wszystkich grup wiekowych.

A co z aptekami? Stanowisko OPZCI uwzględnia utrzymanie szczepień przeciw grypie w aptekach. Ekspert „Kwadransa z farmacją” zaznaczył również, że umożliwienie wykonywania szczepień w placówkach jakimi są apteki może przynieść całemu społeczeństwu bardzo wymierne korzyści.

– Wiemy, że w momencie, kiedy wprowadzono we Francji, w Portugalii czy Irlandii szczepienia w aptekach, to okazało się, że w ogóle ludzie chętnie się szczepią. Czyli, krótko mówiąc, to był impuls do rozwoju szczepień we wszystkich podmiotach mówił Przewodniczący OPZCI. 

Pozostaje wierzyć, że nadchodzący czas będzie naznaczony zmianami ułatwiającymi pacjentowi ścieżkę do szczepień.

©MGR.FARM

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]