Szczepienia ochronne to według Światowej Organizacji Zdrowia jedna z najskuteczniejszych metod zwalczania chorób wirusowych. Stanowią one istotny element ich profilaktyki. Niestety – w odniesieniu do szczepień przeciw grypie daleko nam do celów, jakie rekomenduje WHO. Zdaniem Organizacji poziom wyszczepialności wśród społeczeństwa powinien wahać się w okolicach 75%. Tymczasem w ostatnim roku z Polsce ze szczepionki przeciw grypie skorzystało niecałe 6% mieszkańców naszego kraju. Co gorsza – jest to liczba o niespełna 2% mniejsza niż jeszcze rok wcześniej. A warto wiedzieć, że co roku na grypę choruje średnio nawet 10% obywateli.
Problemem w nabywaniu odporności na grypę jest różnorodność wśród patogenów ją wywołujących. Cechą szczególną wirusa grypy jest fakt, że podlega on ciągłej ewolucji i niekończącym się zmianom w swojej budowie. Przez to konieczne jest szczepienie się co roku nową postacią szczepionki, dopasowaną do aktualnie panującej formy wirusa. Właśnie w tym kontekście WHO, a w ślad za nią EMA (czyli Europejska Agencja Leków) wydały nowe zalecenia odnośnie kolejnych szczepionek.
Jak wyglądały dotychczas szczepionki przeciw grypie?
Wirusy grypy wywołujące chorobę u ludzi klasyfikowane są jako 3 typy: A, B i C. Zdecydowaną większość przypadków stanowią typy A i B. Szczególnie chodzi tu o podtypy A/(H1N1), A/(H3N2) oraz B/Yamagata i B/Victoria. Wirusy należące do typu A odpowiadają za blisko 75% wszystkich przypadków grypy. Z kolei na typ B przypada około 25% przypadków. W ostatnich latach zdecydowaną większość szczepionek przeciw grypie w Unii Europejskiej stanowiły tzw. szczepionki czterowalentne. Co to oznacza?
– Czterowalentne szczepionki przeciw grypie zawierają dwa antygeny grypy A i oba antygeny grypy B, tj. B/Victoria i B/Yamagata – czytamy w piśmie opublikowanym przez EMA.
⇒ Czytaj również: Klęska szczepień przeciw grypie. Drugi rok z rzędu spadek…
Wspomniane już szczepionki występują dodatkowo w dwóch postaciach. Na rynku farmaceutycznym znaleźć można zarówno preparaty zawierające żywe cząsteczki wirusa, jak i (stanowiące większość) preparaty z inaktywowanymi cząsteczkami wirusów grypy. Nowe wytyczne EMA dotyczą obydwu rodzajów szczepionek, choć zdecydowanie szybciej zmiany powinny zostać wprowadzone w preparatach z żywymi elementami wirusa. Dlaczego?
Podtyp B/Yamagata dawno nie widziany…
Jak podkreśla EMA w swoim stanowisku – od marca 2020 roku nie potwierdzono oficjalnie wykrycia naturalnie występującego podtypu wirusa B/Yamagata. Przyczyny takiego stanu rzeczy są co najmniej dwie. Po pierwsze – podtyp B/Yamagata posiada ograniczone zdolności w odniesieniu do sprawności w przenoszeniu się na kolejne osoby. Po drugie – ewidentnie „zaszkodziła” mu pandemia COVID-19 i wprowadzone od tamtego czasu rygorystyczne środki higieniczne, mające zatrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa. Brak obecności wirusa w środowisku naturalnym skłonił do przyjrzenia się bliżej zasadności jego obecności w szczepionkach przeciw grypie.
– W związku z tym, że wirus B/Yamagata nie został wykryty w ciągu ostatnich 4 lat, zasadność jego stosowania w szczepionkach została zakwestionowana na całym świecie. Wirus ten nie stanowi już zagrożenia dla zdrowia publicznego – podkreśla Agencja w swoim komunikacie.
Istnieje także drugi motyw, dla którego zasadne byłoby zrezygnowanie z umieszczania podtypu B/Yamagata w nowych wersjach szczepionki przeciw grypie. Okazuje się bowiem, że szczepionki zawierające żywe wirusy podtypu B/Yamagata mogą stanowić poważne zagrożenie dla społeczeństwa. Pojawia się bowiem ryzyko ponownego ich wprowadzenia do środowiska naturalnego. Jakie zatem rekomendacje ma w tym zakresie WHO i Europejska Agencja Leków?
Szczepionki przeciw grypie docelowo trójwalentne
Biorąc pod uwagę wszystkie te względy Światowa Organizacja Zdrowia wydała już jakiś czas temu rekomendacje dotyczące zmiany w składzie szczepionek przeciw grypie. Dla półkuli południowej dotyczyły one roku 2023. Natomiast dla półkuli północnej dotyczą obecnego roku i nadchodzącego sezonu infekcyjnego 2024/2025. Co takiego rekomenduje WHO?
– Rekomendacja dotyczy przejścia na produkcję szczepionek przeciw grypie sezonowej niezawierających składnika wirusa B/Yamagata tak szybko, jak to możliwe – brzmi informacja zawarta w piśmie opublikowanym na stronach EMA.
Nowe szczepionki powinny być zatem trójwalentne i zawierać składniki 3 podtypów: A/(H1N1), A/(H3N2) oraz B/Victoria. Nowe zalecenia dotyczą zarówno preparatów z żywymi cząsteczkami, jak i tych zawierających inaktywowane wirusy. Wytyczne specjalnej Grupy Zadaniowej ds. Nagłych Przypadków EMA mówią też o tym, aby w szczególności to „żywe szczepionki” zaktualizowały swój skład już od najbliższego sezonu infekcyjnego. W przypadku szczepionek inaktywowanych dopuszcza się okres przejściowy, z docelowym ostatecznym terminem od sezonu 2025/2026. EMA podkreśla przy tym, że zarówno szczepionki trójwalentne, jak i czterowalentne, które będą dostępne w najbliższym sezonie 2024/2025 są bezpieczne i skuteczne.
©MGR.FARM










