REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 11 grudnia 2019, 08:46

Trudna sytuacja WIF w Szczecinie zagraża pacjentom?

W Wojewódzkim Inspektoracie Farmaceutycznym w Szczecinie pracuje tylko trzech inspektorów. Od lutego może ich być jeszcze mniej. Urzędnicy rezygnują z pracy z powodu niskich zarobków. Podobna sytuacja ma miejsce w całym kraju. W Opolu do niedawna pracował tylko jeden inspektor…

Sami zainteresowani wyjaśniają, że ich niski CIT to efekt sytuacji rynkowej.  (fot. Shutterstock)

4 200 zł brutto plus dodatki, nagrody i 13 pensja – na takie wynagrodzenie może liczyć inspektor farmaceutyczny w Szczecinie. To niewiele jak na osobę z wykształceniem farmaceutycznym, dlatego chętnych brakuje. Dla porównania średnie wynagrodzenie kierownika apteki w zachodniopomorskim to 5250 zł netto. Szeregowy farmaceuta może w aptece liczyć na wynagrodzenie 4500 zł netto (czytaj więcej: Raport: Zarobki w aptekach sieciowych i niesieciowych).

REKLAMA

– Osoba pracująca w inspektoracie nie może pracować w aptece ze względu na konflikt interesów, nie może też dorobić. A zarobki w WIF są niskie. Wcześniej pracowali u nas sami emeryci, ale weszły komputery, serializacja, raportowanie o brakach, elektroniczny obieg dokumentów tzw. EZD i automatycznie wykruszyli się. Trudna sytuacja będzie za chwilę w delegaturze w Koszalinie. Nie będzie tam inspektora  – mówi mgr farm. Kazimierz Polecki z WIF w Szczecinie.

Głos Szczeciński alarmuje, że sytuacja jest trudna i poważna. Kontrole inspekcji farmaceutycznej wpływają pozytywnie na pracę farmaceutów i funkcjonowanie aptek, ale przede wszystkim na bezpieczeństwo pacjentów. WIF przeprowadza kontrole planowe, a także doraźne interwencje. W województwie zachodniopomorskim działa około 700 placówek podlegających kontrolom planowym – aptek, punktów aptecznych, aptek szpitalnych.

Słaba inspekcja, większa przestępczość

– Kto ma na to reagować? Im słabsza inspekcja farmaceutyczna, tym większa przestępczość w zakresie obrotu lekami. I to jest bardzo poważne zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentów – pyta retorycznie inspektor.

W rozmowie z Głosem Szczecińskim wskazuje, że fachowa obsada w Wojewódzkim Inspektoracie Farmaceutycznym w Szczecinie jest mocno okrojona. Praktycznie pracuje w nim tylko trzech inspektorów farmaceutycznych, w tym jeden w oddziale w Koszalinie, ale tylko do końca stycznia 2020 roku, ponieważ złożył wypowiedzenie ze względu na wysokość wynagrodzenia (czytaj również: Co się dzieje z inspekcją farmaceutyczną w woj. kujawsko-pomorskim?).

– Sytuacja jest bardzo trudna. Nie mamy rąk do pracy. Z tego powodu muszę sam jeździć na kontrole, oprócz tego zajmuję się sprawami administracyjnymi – mówi mgr farm. Kazimierz Polecki, wojewódzki inspektor farmaceutyczny w Szczecinie.

REKLAMA
REKLAMA

– Przy okrojonej kadrze istnieje ryzyko ograniczenia ilości przeprowadzanych kontroli. Inspektorat farmaceutyczny w Szczecinie obecnie zatrudnia 7 osób. Informacje o naborach są publikowane cały czas – ostatnio ogłoszone 4 nabory na stanowiska (m.in. w Koszalinie) zostały nierozstrzygnięte, w najbliższym czasie będą powtarzane. Ogłoszenia o naborze na stanowisko inspektora farmaceutycznego wysyłane są także drogą elektroniczną do aptek na terenie naszego województwa oraz do izb aptekarskich – przyznaje Agnieszka Muchla-Łagosz z Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Szczecinie.

Duże wymagania, stres i niskie wynagrodzenia

By móc ubiegać się o pracę inspektora farmaceutycznego, należy spełnić odpowiedni wymagania. Są to przede wszystkim: wykształcenie wyższe farmaceutyczne, posiadanie prawa wykonywania zawodu farmaceuty, znajomość przepisów Prawa farmaceutycznego oraz Kodeksu postępowania administracyjnego, wiedza fachowa z dziedziny farmacji, 5 lat stażu pracy w zawodzie farmaceuty – wykonywanie czynności zawodowych farmaceuty w aptece lub hurtowni, znajomość pakietu MS Office oraz internetu.

Problem z brakami kadrowymi w inspekcji farmaceutycznej dotyczy całej Polski. W Opolu zatrudnionych jest obecnie 3 inspektorów. W sezonie urlopowym zatrudniony był tylko jeden, w rezultacie Wojewódzki Inspektorat Farmaceutyczny w Opolu przez pewien okres… nie działał. Nabory na stanowisko wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego trwają nieustannie w całym kraju. Wiele z nich kończy się bez jakiegokolwiek zgłoszenia kandydatur (czytaj również: Inspekcja farmaceutyczna się zbroi czy… łata kadrowe dziury?).

– Inspektoraty borykają się z brakiem kadr: do naborów zgłaszają się albo osoby, które pracowały wcześniej w podmiotach budzących podejrzenia u naszych inspektorów, albo idealiści. Kilka tysięcy złotych, które mogą zarobić na tej posadzie, nie rekompensuje poziomu stresu. Ale też utrudnia wymianę kadr, która jest niezbędna do poprawienia pracy inspekcji. Organizacja i zarobki w inspekcji nie zmieniły się od czasu jej powstania. Tymczasem zakres zadań wzrósł wielokrotnie – mówił w wywiadzie dla MGR.FARM były p.o. Głównego Inspektora Farmaceutycznego, Zbigniew Niewójt (czytaj więcej: Nie pójdę z nikim na układ).

Źródło: ŁW/Kurier Szczeciński

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA