40% leków sprzedawanych w Unii Europejskiej ma pochodzić z Azji, zaś 80% wszystkich składników produkuje się w Chinach i Indiach. Pandemia COVID-19 i związane z nią trudności z łańcuchami dostaw powodują, że w branży farmaceutycznej pojawiają się obawy o dostępność farmaceutyków – te ostatnie powinny jednak ustąpić, gdy na szlakach handlowych ponownie zapanuje regularność.
Rozwój sektora
Chiński przemysł farmaceutyczny w Chinach zanotował dynamiczny postęp od momentu przystąpienia tego kraju do Światowej Organizacji Handlu, co nastąpiło w 2001 roku. Szybki rozwój sektora opieki zdrowotnego w Chinach umożliwił mu rozpoczęcie transformacji: z farmaceutycznej bazy produkcyjnej przekształcił się w strategiczne centrum badawczo-rozwojowe.
W efekcie, państwo to umocniło swoją pozycję strategicznego gracza na światowym rynku farmaceutycznym – zarówno jako kraj konsumencki, jak również w charakterze platformy badań i rozwoju. Obecnie, udział Chin w światowym rynku farmaceutycznym wynosi 11%. W rankingu tym, przoduje natomiast USA z wynikiem 40,4% (dane z roku 2018).
Autorzy opracowania, o czym czytamy dalej na portalu wnp.pl, wskazują, że w Chinach funkcjonuje blisko 5000 producentów farmaceutycznych. Często działać oni mają w sposób chaotyczny; brakuje też koordynacji pomiędzy poszczególnymi prowincjami. Z tego powodu, chiński rząd zdecydowanie opowiada się za konsolidacją przemysłu farmaceutycznego – przede wszystkim po to, by zredukować ilość mniejszych firm, którym brakuje możliwości finansowych, niezbędnych do sprostania nowym standardom regulacyjnym.
Nowa strategia
Plan przemysłowy „Made in China 2025” stanowi dla Chin nadzieję na „wymyślenie” na nowo swojego przemysłu farmaceutycznego. Ze względu na to, że chodzi o obszar zaawansowanych technologii, potrzeba też przeznaczyć olbrzymie nakłady na badania i rozwój. W konsekwencji, celem jest utworzenie w kraju firm-mistrzów, zdolnych do tego, by zdominować chiński rynek, a jednocześnie z powodzeniem konkurować ze spółkami zagranicznymi – w ten sposób, zwiększać ma się udział Chin w rynku zagranicznym.
Reformy mają za zadanie skupić się na takich kwestiach, jak przestrzeganie rygorystycznych przepisów, które dotyczą jakości leków, a także zachęcanie do innowacji oraz zmniejszenie liczby pośredników w sektorze dystrybucji. Ponadto, w celu zwiększenia standardów branżowych, National Medical Products Administration (NMPA) miała dostosować swoje wymagania związane z testowaniem jakości leków generycznych (chodzi o ponad 90% zarejestrowanych w Chinach farmaceutyków) nieobjętych ochroną patentową (czytaj również: Chiny podają szczepionki przeciw COVID-19 najszybciej na świecie).
O eksporcie
Jak czytamy dalej na portalu wnp.pl, producenci farmaceutyczni w Chinach mieli mocno skoncentrować się wokół produkcji podstawowych substancji chemicznych, półproduktów i aktywnych składników farmaceutycznych (API). W niedługim czasie, kraj ten został głównym światowym dostawcą API pod względem ilości. Obecnie, chińscy producenci mają natomiast stawiać na rozwój i produkcję gotowych produktów farmaceutycznych (FPP), przede wszystkim na rynek krajowy, zwracając jednak coraz większą uwagę także na rynki eksportowe.
Łączne przychody przemysłu farmaceutycznego w Chinach osiągnęły w 2018 roku wartość równą 2,6 bln juanów (400 mld dolarów). Należy tu zaznaczyć, że import leków do Chin miał, pod względem wartości, przewyższyć eksport. Wyceniono go na 26,8 mld dolarów, podczas gdy eksport wart był 5,3 mld dolarów. Z kolei, według szacunków, do roku 2023 roczna wartość importu ma wzrosnąć do 34,4 mld dolarów, zaś eksportu – do 10,2 mld dolarów,
Państwo Środka eksportuje swoje produkty do ponad 160 państw, także do Polski. Eksport tego kraju ma rejestrować stały i silny wzrost z powodu wysokiego popytu na leki generyczne. Chińczycy mają też nadzieję, że będą mogli przedstawić światu również opracowane przez nich samych, wysokiej jakości farmaceutyki (zobacz także: Chiny: zawarto porozumienie w sprawie obniżek cen leków ze światowymi firmami farmaceutycznymi).
Dbałość o niezawodność dostaw leków z Chin ma znaczenie dla większości krajów na świecie. W momencie, gdy zaburzone są łańcuchy dostaw, ważne stają się też wzajemne relacje Chin z poszczególnymi państwami – jak zapewniają polskie władze, chcą one, mimo trudności, utrzymywać z Pekinem jak najlepsze kontakty. Zacieśnienie współpracy również w obszarze wytwarzania farmaceutyków, może wiązać się z dodatkowymi korzyściami gospodarczymi w przyszłości.
AM/wnp.pl










