W rozmowie z Associated Press, Dolsten ogłosił, że Pfizer w sierpniu zwróci się do Agencji Żywności i Leków (FDA) w sprawie zatwierdzenia w trybie ratunkowym trzeciej, przypominającej dawki szczepionki.
Jak podkreślał ekspert, rezultaty badań dowodzą, że taka dawka może wywołać u pacjentów 5-10 razy większą liczbę przeciwciał. Uzasadniał on, że dane pochodzące z krajów takich, jak Izrael i Wielka Brytania, mają wskazywać, że dwie dawki preparatu Pfizer/BioNTEch skutecznie chronią przed mutacją Delta, jednak trzecia dawka miałaby wchodzić w grę w chwili zanikania przeciwciał (zobacz też: Wielka Brytania będzie prowadzić badania nad trzecią dawką szczepionki przeciw COVID-19).
AP zaznaczała też, że zatwierdzenie trzeciej dawki szczepionki przez FDA, nie jest równoznaczne ze zmianą polityki szczepień oraz zmianami rekomendacji.
Szczepienia w Stanach Zjednoczonych
Specjalista ds. szczepionek, dr William Schaffner, którego cytuje Agencja, miał natomiast akcentować, że trzecia dawka wiązałaby się ze sporym wydatkiem środków oraz wysiłków – a te, mogłyby zostać lepiej użyte po to, by zaszczepić osoby, które do tej pory wcale nie otrzymały szczepionki przeciw COVID-19.
Na chwilę obecną, w pełni zaszczepionych jest 48% Amerykanów – jednak w części stanów, zwłaszcza tych na południu, odsetek ten jest zdecydowanie mniejszy, a to z kolei sprawia, że pojawiają się obawy dotyczące kolejnych fal i nowych ognisk zachorowań.
Wczoraj, Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) oznajmiły, że liczba nowych zachorowań w USA zwiększyła się o 10% w porównaniu do poprzedniego tygodnia. Ponad 90% nowych przypadków dotyczyć ma osób niezaszczepionych (czytaj również: USA: farmaceuci ostrzegają przez marnowaniem szczepionek).










