REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Uzależnienie od chińskich substancji czynnych już wychodzi nam bokiem…

5 lipca 2019 15:44

Od pewnego czasu borykamy się z brakiem leków aptekach. I to tych podstawowych, takich jak Euthyrox lub Glucophage, a za pewne to nie koniec tego rodzaju kłopotów. Mówi się, że to wina Chin. Pod tym pojęciem kryje się totalne uzależnienie rynku europejskiego od chińskich producentów API.

Około 80% substancji czynnych w amerykańskich lekach może pochodzić z Chin (fot. Shutterstock)
W Chinach w ostatnich kilku tygodniach zamknięto kilkanaście fabryk, w których produkowane były substancje czynne leków (fot. Shutterstock)

W Chinach w ostatnich kilku tygodniach zamknięto kilkanaście fabryk, w których produkowane były substancje czynne leków. W najbliższym czasie ten sam los czeka kolejne fabryki (czytaj również: W aptekach brakuje leków. Winni chińscy producenci?). A prawie 80% substancji czynnych używanych w sprzedawanych w Polsce lekach pochodzi z Chin. Już teraz z powodu działań Pekinu brakuje w naszych aptekach ok. 100 medykamentów. Dziennik Gazeta Prawna w wydaniu z 5 lipca przyjrzał się temu tematowi.

W Chinach ekologia – u nas nie ma leków

Substancje czynne leków są najczęściej produkowane w Chinach z bardzo prostego powodu – oszczędności. Jednak, jak twierdzą eksperci, presja cenowa musiała w którymś momencie odbić się na dostępności leków. I to dzieje się właśnie teraz (czytaj również: Metformax 500 SR w aptekach dopiero od połowy lipca). – Przyzwyczailiśmy się już do tego, że brakuje 200–300 leków. To efekt m.in. ich nielegalnego wywozu. Ale w ostatnim czasie zaczęło brakować kolejnych stu. Przez Chiny – twierdzi Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

REKLAMA

Chodzi o to, że chińskie władze postanowiły zadbać o środowisko. Wyselekcjonowano więc kilka branż, które najbardziej je zatruwają i są najmniej ekologiczne. Wśród nich znalazł się przemysł farmaceutyczny. Po licznych kontrolach chińscy urzędnicy zamknęli w sumie kilkanaście fabryk, w tym te zaopatrujące w substancje czynne pół Europy. A to jeszcze nie koniec, gdyż inspekcje cały czas trwają (czytaj również: Dlaczego w aptekach brakuje Euthyroxu? Producent tworzy infolinię…).

REKLAMA

Według wstępnych szacunków aptekarzy dostęp do leków wskutek chińskiej dbałości o środowisko pogorszył się już dla ponad pół miliona Polaków. – Uzależnienie europejskiego rynku leków od substancji czynnych produkowanych w Chinach jest bardzo niebezpieczne. Szczególnie że często u jednego wytwórcy API zaopatruje się nawet kilku producentów. Problemy w jego fabryce mogą więc skutkować przerwami w dostawach kilku preparatów zawierających daną substancję leczniczą – wyjaśnia Łukasz Waligórski, redaktor naczelny branżowego portalu MGR.FARM.

Taniej, ale czy bezpieczniej?

Patryk Słowik przywołuje historię heparyny z 2008 roku (czytaj również: Na początku lipca planowana jest dostawa Glucophage XR 500 mg). Wtedy niemal wszyscy kupowali ją u jednego chińskiego producenta. Jednak w związku z kłopotami finansowymi postanowił sprzedawać o wiele tańszy surowiec. Przy okazji wyszło na jaw, że specyfik jest trujący. Zanieczyszczenie nie było jednak wykrywalne przy standardowych testach jakościowych – trzeba by zlecić droższe, kompleksowe. A tego nie zrobił żaden europejski producent zamawiający substancję czynną od Chińczyków. Urzędnicy i lekarze, mimo że o wszystkim wiedzieli, nadal stosowali chińską heparynę. Była to jedyna na rynku.

Niestety opieranie produkcji na chińskich fabrykach jest niebezpieczne. W wielu z nich nie są stosowane zbyt wysokie standardy produkcji, pojawiają się zanieczyszczenia. A europejscy i amerykańcy producenci leków, choć mogliby dokładnie sprawdzać dostarczany im produkt, nie robią tego, by nie ponosić dodatkowych kosztów – twierdzi prof. Zbigniew Fijałek z WUM, dyrektor Narodowego Instytutu Leków w latach 2005–2015.

Cena leku to nie jedyne kryterium

Dlaczego tak trudno uniezależnić się od Chińczyków? Zdaniem ekspertów powodem jest nieustanna rywalizacja o to, żeby lek był jak najtańszy. Czasem presja cenowa wywierana w Polsce przez Ministerstwo Zdrowia idzie za daleko. Jak mówi radca prawny dr Dobrawa Biadun, każdy minister zdrowia dąży do tego, by za jego kadencji leki stały się jeszcze tańsze. Jednak to tylko jedno z kryteriów. Trzeba pamiętać bowiem o dostępności produktu (czytaj również: Polskie leki powinny przeważać na listach refundacyjnych).

REKLAMA

Łukasz Waligórski przyznaje, że najlepszym rozwiązaniem byłoby dywersyfikowanie źródeł dostaw substancji czynnych. Wówczas w razie wad jakościowych czy kłopotów z dostępnością, można byłoby je podać przynajmniej najbardziej potrzebującym pacjentom. – Istota problemu jest jednak taka, że ogromna konkurencja na rynku leków generycznych, a także tendencja do obniżania cen leków w konsekwencji negocjacji z Ministerstwem Zdrowia, sprawiają, że firmy farmaceutyczne muszą szukać oszczędności, by utrzymać się na rynku. Z tego powodu wolą kupować API w Chinach, niż inwestować we własne fabryki. Samodzielne wytwarzanie API jest po prostu dla polskich firm nieopłacalne – tłumaczy.

Czy więcej leków będzie powstawać w Polsce?

Prawdopodobnie dostępność substancji czynnych z Chin będzie się pogarszać. Pierwszy powód to ekologiczne zapędy Chińczyków. Poza tym mówi się, że zamknięte fabryki należały do tych przedsiębiorców, którzy nie byli związani z władzami. Z punktu widzenia Polski mogłaby to być dobra informacja. Powstaną nowe fabryki, a ich właściciele będą bardziej prorządowi. Jest druga strona tego medalu. Jak twierdzi DGP, niewykluczone, że parasol ochronny ze strony władz będzie zniechęcać do przestrzegania wszelkich norm jakościowych. Po drugie, zdominowanie chińskiego rynku leków przez państwo w jeszcze większym stopniu czyniłoby Polskę pionkiem na szachownicy.

Jak twierdzi Tomasz Latos, przewodniczący sejmowej komisji zdrowia, z biznesowego punktu widzenia jesteśmy dla chińskiego przemysłu farmaceutycznego rynkiem zupełnie marginalnym. Dlatego musimy pracować nad uniezależnieniem produkcji. Warto wspierać rozwiązania oparte na tworzeniu zachęt dla wytwórców, by produkowali leki w Polsce (czytaj więcej: Rodzima produkcja leków – na to warto postawić).

Źródło: IK/DGP

REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

2 komentarze Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

To można powiedzieć „medycyna idzie do przodu”
medycyna chińska ma swoje tradycje...

Powiązane artykuły

Nadal brakuje co najmniej 44 leków – MZ milczy Nadal brakuje co najmniej 44 leków – MZ milczy

Gazeta Wyborcza przypomina, że braki leków wcale się nie skończyły. Powołuje się na raport Gdzie Po ...

Chińskie substancje czynne to większe ryzyko dla pacjentów Chińskie substancje czynne to większe ryzyko dla pacjentów

Prof. Zbigniew Fijałek z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego twierdzi, że kryzys lekowy nie jest n...

Hurtownie farmaceutyczne mają obowiązki wobec aptek i punktów aptecznych Hurtownie farmaceutyczne mają obowiązki wobec aptek i punktów aptecznych

Główny Inspektor Farmaceutyczny przypomina hurtowniom farmaceutycznym, że mają obowiązek zapewnić ni...

REKLAMA
?>

Szanowni Państwo,

Farmacja.net sp. z o. o. przetwarza Twoje dane osobowe zbierane w Internecie, w tym informacje zapisywane w plikach cookies, w celu personalizacji treści oraz reklamy, udostępniania funkcji mediów społecznościowych oraz analizowania ruchu w Internecie.

Kliknij “Zatwierdź i przejdź do serwisu”, aby wyrazić zgodę na korzystanie z technologii takich jak cookies i na przetwarzanie przez farmacja.net sp. z o .o. , Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zbieranych w Internecie, takich jak adresy IP i identyfikatory plików cookie, w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, szczegółowo opisanych w ustawieniach zaawansowanych.

Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w ustawieniach zaawansowanych.

Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych. W polityce prywatności znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych znajdują się w polityce prywatności.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

LiveChat, Inc. – usługa Pharm:assistant

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz