REKLAMA
Magazyn mgr.farm
Redakcja mgr.farm

W szpitalach brakuje cefalosporyn. Przyczyną… Dyrektywa Fałszywkowa?

pon. 4 marca 2019, 08:40

W wielu polskich szpitalach zaczyna brakować ważnych antybiotyków. Farmaceuci rozkładają ręce i tłumaczą, że to producent uniemożliwia lub reglamentuje dostęp do leków. Pod koniec lutego firma Polpharma przekazała do szpitali pismo z przewidywanymi terminami dostępności swoich cefalosporyn. My zapytaliśmy jednak o przyczyny ich niedoboru…

Pacjent może, ale nie musi zabierać do szpitala własnych leków (fot. Shutterstock)
System weryfikacji autentyczności leków sprawia coraz więcej problemów. Czy ucierpią na tym pacjenci? (fot. Shutterstock)

Od kilku tygodni do redakcji MGR.FARM trafiają listy farmaceutów pracujących w szpitalach, którzy są zaniepokojeni brakiem dostępu do antybiotyków cefalosporynowych. Problem jest na tyle duży, że kilka dni temu list w tej sprawie do Ministra Zdrowia skierował dr med. Tomasz Ozorowski, prezes Stowarzyszenia Epidemiologii Szpitalnej. Ekspert zaapelował w nim do szefa resortu zdrowia o podjęcie pilnych działań w tej sprawie.

– Panie ministrze, informuję o braku dostępu do antybiotyków cefalosporynowych, w tym cefaleksyny, cefuroksymu w postaci dożylnej, ceftriaksonu, cefotaksymu, ceftazydymu – pisał Ozorowski.

REKLAMA

Cefalosporyny są antybiotykami kluczowymi w leczeniu zakażeń. Stanowią leki z wyboru w leczeniu ciężkich zapaleń płuc, zapaleń opon mózgowo-rdzeniowych, sepsy pneumokokowej i meningokowej u dzieci i dorosłych

REKLAMA

– Zaistniała sytuacja prowadzi do istotnych ograniczeń w skutecznej terapii zakażeń, zmusza lekarzy do sięgania po terapie niesprawdzone, mniej skuteczne, obarczone zwiększonym ryzykiem powikłań. W imieniu zarządu Stowarzyszenia Epidemiologii Szpitalnej zwracam się do pana ministra o podjęcie pilnych działań zmierzających do zabezpieczenia polskich szpitali w tę niezbędną grupę leków – pisze Ozorowski w liście do Szumowskiego.

Producent informuje i tłumaczy…

Aktualnie głównym polskim dostawcą produktów Biotaksym (cefotaksym) i Biotum (ceftazydym) jest firma Polpharma. I to na braki leków tego producenta, najczęściej skarżyli się farmaceuci szpitalni w listach do MGR.FARM. To od nich otrzymaliśmy też pismo z 21 lutego, w którym firma poinformowała o przewidywanych terminach dostępności swoich leków (załączone pod artykułem). Wynika z niego, że Biotum dostępne będzie dopiero w na początku kwietnia. Biotrakson w związku z niewystarczającą podażą, jest reglamentowany. Z kolei Biofuroksym będzie dostępny dopiero w połowie marca.

Skąd wynikają te problemy z dostępnością leków? Postanowiliśmy zapytać o to firmę Polpharma. W odpowiedzi, którą otrzymaliśmy, producent wymienia dwie przyczyny aktualnego stanu rzeczy. Pierwszą z nich jest niedawna modernizacja jednego z zakładów produkcyjnych.

– W okresie letnim ubiegłego roku, w porozumieniu z Głównym Inspektorem Farmaceutycznym, Polpharma podjęła prace związane z modernizacją parku maszynowego w zakładzie produkującym antybiotyki, które wymagały czasowego wstrzymania produkcji. Po zakończeniu prac i niezbędnym rozruchu, w czwartym kwartale 2018 roku zakład stopniowo dochodził do pełnych mocy produkcyjnych – poinformowała nas Magdalena Rzeszotalska, rzecznik prasowa Polpharmy.

REKLAMA

Zapewnia ona, że dzięki przeprowadzonej modernizacji firma dysponuje obecnie większymi zdolnościami produkcyjnymi. Jednak przez pewien czas wciąż mogą być jeszcze odczuwalne niedobory wynikające z przerwy modernizacyjnej. Dlaczego?

Problemy z serializacją opakowań

Tutaj firma wskazuje na drugą przyczynę niedoboru na rynku cefalosporyn. A jest nią problem z serializacją. Przypomnijmy, że w związku z wejściem w życie 9 lutego 2019 r. Dyrektywy Fałszywkowej, opakowania leków wprowadzane od tego momentu do obrotu, muszą posiadać kody serializacyjne. Są to indywidualne numery nadawane każdemu opakowaniu leku, które umożliwiają weryfikację jego autentyczności przed wydaniem pacjentowi (czytaj więcej: Opakowania leków, a dyrektywa fałszywkowa).

– Drugą przyczyną problemów z dostępnością produktów są niezależne od nas błędy działania systemu związanego z serializacją (niewydolność europejskiego hubu). W przypadku niektórych serii produktów system zarządzania danymi na poziomie europejskim nie odczytuje właściwie danych serializacyjnych. To grozi wygenerowaniem alertu przez system weryfikacji autentyczności leków. Uniemożliwia nam to zwolnienie do obrotu już wyprodukowanych serii –  Magdalena Rzeszotalska, rzecznik prasowa Polpharmy.

O problemach producentów z zasilaniem europejskiego hubu danymi, informował już sam Głównym Inspektor Farmaceutyczny.

– Otrzymujemy sygnały o trudnościach związanych z działaniem systemu na etapie wprowadzania danych przez podmioty odpowiedzialne. Z informacji jakie posiadamy wynika, ze jest to problem globalny, dotyczący całego systemu na poziomie europejskim. Komisja Europejska wraz z innymi interesariuszami pracuje obecnie nad rozwiązaniem tego problemu – pisał GIF w połowie lutego.

GIF, KOWAL czy Komisja Europejska? Przerzucanie odpowiedzialności…

GIF w swoim komunikacie poinformował, że pozostaje w stałym kontakcie z Fundacją KOWAL oraz Komisją Europejską. Jednocześnie wskazał na te dwa podmioty, jako mające decydujący wpływ na kształt systemu weryfikacji autentyczności leków na szczeblu krajowym i międzynarodowym (czytaj więcej: Kolejne problemy z systemem weryfikacji autentyczności leków).

Z kolei Polpharma właśnie w Głównym Inspektorze Farmaceutycznym upatruje rozwiązania obecnego problemu z brakiem możliwości wprowadzenia do obrotu cefalosporyn.

– Ze względu na istotne znaczenie produktów szpitalnych dla pacjentów, zwróciliśmy się z wnioskiem do Głównego Inspektora Farmaceutycznego o wyrażenie zgody na zwolnienie i wprowadzenie produktów do obrotu bez jednoznacznego potwierdzenia w systemie przyjęcia danych serializacyjnych. Liczymy na pozytywną odpowiedź GIF, uwzględniającą bezpieczeństwo lekowe pacjentów – poinformowała nas firma Polpharma.

Takie rozwiązanie mogłoby rozwiązać problem doraźnie. Choć farmaceuci wskazują, że wiązałoby się z ryzykiem wystąpienia tzw. alertów w aptekach. Te są w końcu zobowiązane przez Dyrektywę Fałszywkową do weryfikacji autentyczności leków przed ich wydaniem pacjentom (także w szpitalach). Jeśli kody serializacje leków nie zostaną prawidłowo przekazane do europejskiego hubu, ich późniejsza weryfikacja może sprawiać problemy.

– Przepraszamy naszych klientów i pacjentów za powstałe niedogodności. Pragniemy zapewnić, że robimy wszystko, co w naszej mocy, by jak najszybciej przywrócić dostępność produktów na rynku. Mamy również nadzieję na szybkie naprawienie błędów systemu zarządzania danymi serializacyjnymi przez upoważnione instytucje, co pozwoli nam uniknąć problemów z serializacją w przyszłości – pisze z kolei Polpharma.

Przed Dyrektywę Fałszywkową wzrosną ceny leków?

Farmaceuci, którzy zgłaszali naszej redakcji problemy z dostępnością w szpitalach cefalosporyn, zwracali także uwagę na inną kwestię. W ostatnim czasie ceny tych leków miały rosnąć. Z naszych informacji wynika, że ostatnio z tego powodu nie udało się doprowadzić do końca postępowania przetargowego dziewięciu warszawskich szpitali. Firma Polpharma miała w swojej ofercie zaproponować znacznie wyższe ceny leków, niż do tej pory.

Przypomnijmy, że zaopatrzenie szpitali w leki odbywa się na drodze przetargów. Takie odbywają się także podczas zakupów przez szpitale wspomnianych cefalosporyn. W trakcie takich postępowań oferent musi zagwarantować w przetargu niezmienność ceny w okresie od 12 do 24 miesięcy. W tym czasie cena nie może ulec podwyższeniu. Z kolei w każdym nowym przetargu wygrywa oferent z najniższą ceną. Co jednak, jeśli dany producent jest jedynym dostawcą konkretnej cefalosporyny?

Firma Polpharma zapewniła nas, że średnie ceny efektywne dla jej antybiotyków w skali ostatniego roku nie uległy znaczącym zmianom. Niestety otrzymaliśmy też informację, że to wkrótce się zmieni. I to na gorsze…

– W najbliższym czasie należy się jednak spodziewać wzrostu cen na całym rynku. To wynika z rosnących kosztów, m.in. surowców, mediów, modernizacji infrastruktury, a także wdrożenia obowiązkowych regulacji, w tym serializacji – informuje nas Magdalena Rzeszotalska.

To zdecydowanie nie jest dobra informacja dla szpitali, które już teraz zmagają się z problemami finansowymi.

Skanowanie1

Źródło: ŁW

REKLAMA
REKLAMA
Redakcja mgr.farm

Remedium na kobiece przypadłości

4 lipca 202212:48

Zakażenie grzybicze sromu oraz pochwy należy do jednych z najczęstszych schorzeń ginekologicznych, jakie pojawiają się u kobiet. Szacuje się, że nawet trzy na cztery z nich doświadcza go przynajmniej raz w swoim życiu [1], a co drugi przypadek ma charakter nawracający [2]. Objawy kandydozy są zróżnicowane, jednak mają wspólną cechą- wpływają negatywnie na samopoczucie kobiety, […]

Zakażenie grzybicze sromu oraz pochwy należy do jednych z najczęstszych schorzeń ginekologicznych, jakie pojawiają się u kobiet. Szacuje się, że nawet trzy na cztery z nich doświadcza go przynajmniej raz w swoim życiu [1], a co drugi przypadek ma charakter nawracający [2]. Objawy kandydozy są zróżnicowane, jednak mają wspólną cechą- wpływają negatywnie na samopoczucie kobiety, co utrudnia kontakty międzyludzkie i wykonywanie codziennych obowiązków [3]. W związku z tym kobiety poszukują leku, który skutecznie i jak najszybciej zniweluje przykre dolegliwości, których doświadczają. Takimi substancjami mogą być imidazole, np. klotrimazol stosowany dopochwowo, którym terapia może trwać zaledwie jeden dzień przy zachowaniu bardzo wysokiej skuteczności [4]. 

Etiopatogeneza kandydozy pochwy i sromu

Za zdecydowaną większość grzybic pochwy oraz sromu odpowiedzialne są drożdżaki gatunku Candida albicans. Przypuszcza się, że ich namnażanie odbywa się w obrębie jelita grubego. Stamtąd poprzez odbyt przemieszczają się one w kierunku narządów płciowych, w obrębie których rozpoczyna się ich kolonizacja [2]. 

REKLAMA

Za etiopatogenezę kandydozy pochwy i sromu odpowiedzialnych jest wiele czynników, wśród których możemy wymienić [2,3]: 

REKLAMA
  • zaburzenie funkcjonowania układu odpornościowego; 
  • stosowanie długotrwałej antybiotykoterapii; 
  • zmiany hormonalne organizmu (spowodowane np. stosowaniem hormonalnej terapii zastępczej, doustnych glikokortykosteroidów, czy ciążą); 
  • niekontrolowaną cukrzycę; 
  • nadmierną ilość cukrów prostych w diecie (wchodzą one w skład słodyczy, słodkich napojów, czy białego pieczywa); 
  • choroby alergiczne; 

Stanem predysponującym do wystąpienia zakażeń grzybiczych pochwy jest czas oczekiwania kobiety na narodziny dziecka. Oprócz występujących wówczas zmian hormonalnych pojawiają się także zaburzenia naturalnej flory bakteryjnej, obniżenie odporności, czy nietolerancja glukozy. Wszystkie te czynniki wpływają na wzrost ryzyka rozwoju zakażenia grzybiczego w obrębie narządów płciowych [1]. 

Objawy kandydozy pochwy i sromu

Do najczęstszych objawów kandydozy pochwy oraz sromu należy zaliczyć [3]: 

  • nieprawidłową, posiadającą nieprzyjemny zapach wydzielinę z pochwy, której charakterystyczną cechą jest także barwa przyjmująca odcienie od biało-żółtych do zielono-żółtych; 
  • zaczerwienienie oraz świąd, a nawet obrzęk w obrębie sromu; 
  • ubytki w naskórku w obrębie sromu, co może skutkować powstawaniem nadżerek;
  • zakażenie wstępujące układu moczowego; 

Nieleczona kandydoza może skutkować wystąpieniem zakażeń narządów płciowych, co może prowadzić nawet do niepłodności, a w przypadku kobiet ciężarnych wywoływać przedwczesny poród [4]. 

Imidazole w leczeniu grzybicy pochwy i sromu

Imidazole należą do najskuteczniejszych syntetycznych leków przeciwgrzybiczych. Ich mechanizm działania polega na zaburzeniu syntezy błony komórkowej grzybów. Substancje należące do tej grupy leków mają zdolność do hamowania izoenzymu 14-α-demetylazy cytochromu P-450. Jest on niezbędny, m.in. w procesie syntezy ergosterolu- steroidu wchodzącego w skład błon komórkowych. W efekcie nie tylko dochodzi do zmniejszenia jego ilości, ale i do zwiększenia stężenia toksycznego dla grzybów produktu pośredniego jego syntezy. Grzyby pozbawione ergosterolu stają się bardziej podatne na działanie czynników zewnętrznych ze względu na większą przepuszczalność ich błony komórkowej. Skutkuje to nie tylko zahamowaniem ich namnażania, ale i ich większą śmiertelnością [5]. 

REKLAMA

Przykładem substancji leczniczej należącej do grupy imidazoli jest klotrimazol. Wykazuje on aktywność przeciwgrzybiczą nie tylko wobec drożdżaków z rodziny Candida, ale i przeciwko dermatofitom, a także pleśniom. Co więcej, wykazano, że ma on także zdolność do hamowania aktywność bakterii Gram-dodatnich, jak np. Streptococcus, Staphylococcus,  czy Gram-ujemnych, jak np. Bacteroides [6]. 

Ponadto stwierdzono, że jednorazowe podanie dużej dawki klotrimazolu aktywizuje jego dodatkowy mechanizm przeciwgrzybiczy. Polega on na łączeniu się leku z zawartymi w błonie komórkowej grzybów nienasyconymi kwasami tłuszczowymi, co prowadzi do jej destabilizacji [5].

Klotrimazol w leczeniu zakażeń grzybiczych pochwy i sromu

Lekiem należącym do grupy imidazoli, który jest najczęściej stosowany w leczeniu grzybicy, jest klotrimazol. Jest on dostępny w różnej postaci (krem, tabletka dopochwowa, kapsułka dopochwowa). W przypadku jego dopochwowej aplikacji charakteryzuje się wysokim profilem bezpieczeństwa przy jednoczesnym zachowaniu bardzo wysokiej skuteczności terapeutycznej. Niskie ryzyko wystąpienia działań niepożądanych związane jest z tym, że po podaniu dopochwowym, do osocza wchłania się go zaledwie ok. 3%. Klotrimazol obecny w osoczu jest natomiast bardzo szybko metabolizowany, dzięki czemu nie wywołuje działania ogólnoustrojowego [7]. W związku, z czym klotrimazol aplikowany dopochwowo można stosować w ciąży, jednak w I trymestrze zalecana jest wcześniejsza konsultacja lekarska. Również jego podawanie dopochwowo nie jest przeciwwskazane w okresie karmienia piersią. Przed zastosowaniem preparatu dopochwowego z klotrimazolem w składzie przez kobiety w ciąży zaleca się szczegółowe przeczytanie ulotki dołączonej do produktu. Jest to związane z tym, że w przypadku niektórych preparatów należy je stosować bez użycia dołączonego do nich aplikatora. Jego zastosowanie mogłoby doprowadzić do uszkodzenia szyjki macicy. [6]. 

W przypadku tabletek i globulek dopochwowych na rynku farmaceutycznym występują one także w jednorazowej dawce 500 mg. Są one przeznaczone tylko i jedynie do pojedynczej aplikacji. Czy taka terapia jest w pełni skuteczna? Tak — dane literaturowe wskazują, że zastosowanie pojedynczej dawki klotrimazolu 500 mg daje podobny efekt leczniczy jak zastosowanie dawek mniejszych przez okres trzech dni. Co więcej, wykazano, że zastosowanie dopochwowo jednorazowej dawki klotrimazolu bardziej zmniejsza ryzyko nawrotu choroby niż w przypadku przyjmowania mniejszych dawek przez kilka dni [8].

W przypadku dopochwowej aplikacji preparatu zawierającego w składzie klotrimazol dobrym wyborem będzie zdecydowanie się na te występujące w postaci miękkich kapsułek dopochwowych. Ich aplikacja powinna odbyć się przed snem, jednak nie jest konieczne zapewnienie wilgotnego środowiska do jej rozpuszczenia, jak to ma miejsce w przypadku tabletek dopochwowych. Kapsułka dopochwowa z klotrimazolem w składzie jest dostępna w niektórych preparatach wraz z aplikatorem, który ułatwia podanie kapsułki głęboko do pochwy. Co jednak ważne, aplikatora tego nie powinny używać kobiety w ciąży, gdyż może to doprowadzić do uszkodzenia szyjki macicy [6].  

mgr farm. Maciej Birecki

Literatura

  1. Paczkowska I, Wójtowicz A, Malm A. Wybrane aspekty farmakoterapii kandydoz, Terapia i Leki 2010; 66 (8): 539-543. 
  2. Kotarski J, Drews K, Maleszka R, Rechberger T, Woroń J, Tomaszewski J. Stanowisko Zespołu Ekseprtów Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego w sprawie leczenia ostrego i nawrotowego grzybiczego zapalenia pochwy i sromu – stan wiedzy na 2008 rok; Ginekol Pol 2008; 79: 638-652.
  3. Plagens- Rotman K, Jarząbek- Bielecka G, Mizgier M, Kędzia W. Wybrane zagadnienia związane z profilaktyką i leczeniem stanów zapalnych w ginekologii i praktyce lekarza rodzinnego, Med Rodz 2020; 23 (3): 91-95. 
  4. Drews K, Karowicz- Bilińska A, Kotarski J, Poręba R, Spaczyński M. Stanowisko Zespołu Ekspertów Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego dotyczące produktu leczniczego Fluomizin, Ginekol Pol 2013; 84: 237-239.
  5. Szymańska M, Baranowski A, Płachta D. Przegląd preparatów najczęściej stosowanych w leczeniu chorób grzybiczych, Biul. Wydz. Farm. AMW 2007; 1; 1-12. 
  6. Karta Charakterystyki Produktu Leczniczego Canesten, kapsułka dopochwowa 500 mg. 
  7. Mendling W, Maged A, Zhang L. Clotrimazole for Vulvovaginal Candidosis: More Than 45 Years of Clinical Experience. Pharmaceuticals 2020; 13 (274): 1-23.
  8. Milson I, Forssman L. Treatment of vaginal candidosis with a single 500 mg clotrimazole pessary. Br J Vener Dis 1982; 58: 124-126. 

 

REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

2 komentarze Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Miało być lepiej, a póki co robi się nieciekawie na rynku leków... miejmy nadzieję, że ten etap przejściowy będzie trwał jak najkrócej
Nawet Biotrakson, który często jest w szpitalach podawany (cefalosporyna 3 generacji), którego w aptekach nie ma już od jakiegoś czasu stał się deficytem w szpitalach. Szkoda, bo idąc do szpitala ma się nadzieje, że tam leków nie zabraknie, a jednak..