REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 13 grudnia 2022, 12:33

Ważne zmiany na rynku aptek internetowych w Polsce. W tle zakaz reklamy….

11 grudnia jedna z największych aptek internetowych w Polsce… przestała być apteką. Gemini.pl od niedzieli jest „platformą zdrowia” idąc w ślady DOZ.pl. Eksperci są zgodni, że to kolejny etap walki o prymat na rynku, na którym mogą stracić mniejsi gracze. W tle pojawia się też zakaz reklamy aptek i wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego…

W roku 2022 nielegalne apteki internetowe w Stanach Zjednoczonych sprzedały leki na receptę o wartości około 34 miliardów dolarów (fot. Shutterstock)
Zmiana modelu działania e-commerce Gemini może wpłynąć na cały rynek apteczny (fot. Shutterstock)

– W odpowiedzi na zmieniające się potrzeby Pacjentów Gemini.pl staje się kompleksową platformą zdrowia. Z początkiem grudnia br. na portalu użytkownicy będą mogli skorzystać między innymi z szerokiego asortymentu drogeryjnego, a także z produktów aptecznych. Platforma jest intuicyjnym i wygodnym miejscem stworzonym w oparciu o innowacyjne technologie – czytamy w komunikacie prasowym Gemini.

REKLAMA

Zmiana, która zaszła na stronie Gemini.pl wbrew pozorom nie jest tylko zmianą kosmetyczną. Nowy layout, szersza oferta, nowe technologie wcale nie są tutaj najważniejsze. Istotniejsze bowiem jest to, że gemini.pl nie jest już apteką internetową – a bardziej precyzyjnie: nie jest witryną internetową apteki prowadzącej sprzedaż wysyłkową.

Do tej pory pod adresem gemini.pl kryła się bowiem właśnie witryna umożliwiająca zamawianie produktów oferowanych przez aptekę Gemini, mieszczącą się w Gdańsku przy ulicy Trzy Lipy 3. W jej stopce widniało specjalne logo (biały krzyż na zielonym, paskowanym tle), które stanowiło jednocześnie odnośnik do Rejestru Aptek. Dziś z rejestru aptek możemy dowiedzieć się, że witryna wspomnianej apteki mieści się pod adresami apteka.gemini.pl lub geminiapteka.pl.

Czym więc jest gemini.pl? Jak wynika z regulaminu portal ten ma dawać dostęp do wyszukiwarki umożliwiającej prezentację i przeglądanie produktów oferowanych przez aptekę prowadzącą sprzedaż wysyłkową (oczywiście Gemini). Umożliwia też dodawanie produktów do koszyka, uzupełnianie danych osobowych niezbędnych do realizacji zamówienia i przejście na stronę internetową apteki w celu zawarcia umowy sprzedaży z apteką. Innymi słowy gemini.pl staje w praktyce „pośrednikiem” przyciągającym klientów i przekierowującym ich do apteki internetowej. Pośrednikiem, któremu w kwestii marketingu wolno więcej niż aptece. To model – nie bez powodu – bardzo podobny, jak w przypadku DOZ.pl…

Walka o prymat na rynku

Eksperci nie mają wątpliwości, że to zmiana, która jest kolejnym etapem w walce o prymat na rynku. Aktualnie liderem w kategorii „aptek internetowych” w Polsce, według ostatniego raportu firmy Gemius, jest DOZ.pl. Na drugim miejscu plasuje się Apteka Gemini. Z tym, że DOZ.pl zasadniczo od dawna nie jest apteką internetową, a „portalem o zdrowiu”. Jednak oprócz dostarczania wiedzy o profilaktyce zdrowotnej oraz opiece farmaceutycznej i medycznej, działa on w modelu click&collect. Umożliwia zamówienie produktów i ich odbiór w wybranej aptece (oczywiście DOZ). I to właśnie w tym kontekście tak ważna jest zmiana, która zaszła w ostatnich dniach na Gemini.pl, co dostrzegają eksperci.

– W niedzielę Gemini.pl zmieniło sposób funkcjonowania z największej apteki internetowej na portal zdrowia. Otwiera to między innymi możliwość realizacji płatnych reklam i wprowadzenie marketplace. Biorąc pod uwagę, że kilka tygodni temu DOZ.pl szukał Managera Marketplace widać, że szykuje nam się ciekawa walka o prymat na rynku – komentuje na LinkedIn Remigiusz Chrzanowski, konsultant e-commerce związany z takimi markami jak DOZ.pl, SuperPharm.pl czy właśnie Gemini.

W jego ocenie stracić mogą na tym drogerie i sklepy beauty, które mocno zależą od płatnego ruchu oraz apteki, które analogicznej zmiany do Gemini, DOZ czy Allecco.pl nie wprowadzą u siebie.

– Sporo jeszcze przed nami, ale wszystko zmierza w kierunku konsolidacji i wyłonienia mocnych liderów niczym na rynku Consumer Goods – komentuje na LinkedIn Remigiusz Chrzanowski.

REKLAMA
REKLAMA

Ruch organiczny, ruch płatny…

O znaczeniu zmiany na Gemini.pl pisze także na LinkedIn DrEcom.pl. Wskazuje, że 74% ruchu największych aptek internetowych w Polsce to ruch organiczny, a więc wynikający z wyszukiwań np. konkretnego produktu w Google. Natomiast w przypadku drogerii takich jak Rossmann czy SuperPharm jest to około 50%. Dla nich istotnym źródłem ruchu jest ruch płatny (reklamy, porównywarki cen) i stanowi około 22% całości.

– Zupełnie inaczej sytuacja wygląda natomiast w obszarze ruchu płatnego, gdzie apteki mają prawie 0% udziału, z wyjątkiem Aptelia.pl, która jak widać z danych mocno inwestuje w to źródło ruchu – wskazuje DrEcom.pl.

Powodem takiej sytuacji jest między innymi zakaz reklamy aptek. Liczne decyzje wojewódzkich inspektoratów farmaceutycznych pokazały, że pozyskiwanie przez apteki płatnego ruchu jest odbierane jako naruszenie przepisów – niedozwoloną reklamę. Najgłośniejszą sprawą w tym kontekście był ubiegłoroczny wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, który stwierdził, że apteki nie mogą pokazywać swojej oferty w porównywarkach cen (czytaj więcej: Apteki znikną z internetowych „porównywarek cen”? Ważny wyrok NSA…).

– W nowej strukturze prawnej Gemini będzie mogło konkurować z drogeriami w płatnym ruchu Google oraz w obszarze marketplace. DOZ.pl, największy gracz offline, również wkracza w te obszary i już wkrótce będziemy świadkami sytuacji, w której wiodące apteki internetowe będą zyskiwać jeszcze większą sprzedaż, a inne prawdopodobnie pójdą w ich ślady, co będzie dodatkowym wyzwaniem dla drogerii i aptek starego typu, co prowadzi do bardzo ciekawego wzrostu konkurencyjności na rynku – ocenia DrEcom.pl.

Portal nie jest apteką, więc nie naruszy zakazu?

Zmianę modelu funkcjonowania Gemini.pl trzeba więc też oceniać przez pryzmat zakazu reklamy aptek. Skoro portal ten nie jest już witryną apteki prowadzącej sprzedaż wysyłkową, to podejmowane na nim działania marketingowe, nie powinny być oceniane jako reklama apteki. Takie zamiar może potwierdzać też § 3. regulaminu „portalu zdrowia”, w którym czytamy: „Portal nie zawiera treści o charakterze reklamowym odnoszących się do Apteki bądź jakichkolwiek innych aptek ogólnodostępnych i zostawia do wyłącznej decyzji Użytkownika złożenie zamówienia w Aptece”.

Czy to wystarczy by działania Gemini.pl nie stanowiły reklamy aptek Gemini? Problem w tym, że co innego pokazują dotychczasowe decyzje inspekcji farmaceutycznej dotyczące modelu działania DOZ.pl. Inspektorzy aktywności marketingowe DOZ (reklamy w telewizji marki własnej, newslettery z promocjami) uznają bowiem za reklamę skojarzeniową. Mimo protestów spółki, że dotyczą one portalu DOZ (który apteką nie jest) lub suplementów diety (marki DOZ) to traktowane są przez organy jako reklama skojarzeniowa sieci aptek – przez wzgląd na identyczną nazwę i szatę graficzną (czytaj więcej: Kary dla jednej sieci aptek za łamanie przepisów przekroczyły w zeszłym roku 140 000 zł).

W rezultacie niespełna rok temu Śląski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny nałożył na właściciela DOZ.pl karę w wysokości 50 000 zł (maksymalna za naruszenie zakazu reklamy aptek), bo uznał, że mailing wysłany do użytkowników portalu reklamował 103 apteki DOZ działające na terenie Śląska (czytaj również: 50 000 zł kary za jeden mailing. Promował apteki… ). Podobną decyzję – nakładając identyczną karę – wydał też Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny (czytaj więcej: 50 000 zł kary za wysyłanie newsletterów z promocjami w aptekach jednej sieci).

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA