REKLAMA
czw. 4 maja 2023, 08:00

Ważne zmiany w receptach na leki psychotropowe. Minister wprowadza ograniczenia…

Lekarze nie będą mogli już wystawiać recept papierowych na preparaty zawierające środki odurzające, substancje psychotropowe i prekursory kategorii 1. Jednocześnie recepty na tego typu leki będzie można wystawić wyłącznie po osobistym zbadaniu pacjenta…

Lekarz przepisuje pacjentowi receptę.
Ministerstwo Zdrowia wprowadza nowe regulacje dotyczące recept na leki psychotropowe i odurzające (fot. Shutterstock)

Najważniejsze zmiany:

• Recepty na leki psychotropowe i odurzające będą musiały być wystawiane w formie elektronicznej.

• By wystawić receptę na lek psychotropowy lekarz będzie musiał osobiście zbadać pacjenta (z jednym wyjątkiem).

• Przed wystawieniem recepty na lek psychotropowy lekarz będzie musiał zweryfikować w IKP jakie leki pacjent stosował wcześniej (z jednym wyjątkiem).

• Wystawienie zdalne recepty na leki psychotropowe będzie możliwe tylko, jeśli od ostatniego badania i wizyty, na której przepisano te leki, minęło mniej niż 12 miesięcy.


Do konsultacji publicznych oddano projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie środków odurzających, substancji psychotropowych, prekursorów kategorii 1 i preparatów zawierających te środki lub substancje. Wprowadza on istotne zmiany w zasadach wystawiania recept na leki ze wspomnianych kategorii. Ich celem jest zwiększenie nadzoru nad preskrypcją preparatów zawierających środki odurzające, substancje psychotropowe lub prekursory kategorii 1.

Zgodnie z projektem recepty na wspomniane produkty lecznicze będą mogły być wystawione wyłącznie w postaci elektronicznej. Oprócz tego wystawienie pacjentowi przez lekarza recepty na preparat zawierający środek odurzający grup I-N lub II-N, substancję psychotropową z grup II-P, III-P lub IV-P, lub prekursor kategorii 1, ma być możliwe po osobistym zbadaniu pacjenta oraz weryfikacji ilości oraz rodzaju przepisanych pacjentowi leków zawierających ww. substancje, pod względem bezpieczeństwa oraz konieczności ich stosowania, biorąc pod uwagę recepty wystawione oraz zrealizowane dla tego pacjenta (czytaj również: Receptomaty pod lupą Ministerstwa Zdrowia. Resort zapowiada zmiany w prawie…).

– Warunek weryfikacji leków nie będzie dotyczył wystawiania recept pacjentowi, który nie aktywował Internetowego Konta Pacjenta, z uwagi na brak możliwości dokonania takiej weryfikacji w systemie P1 – w tym miejscu chodzi o pacjentów, których dotyka „wykluczenie cyfrowe” – wyjaśnia resort zdrowia w uzasadnieniu zmian.

Obowiązkowe badanie co 12 miesięcy

Wystawienie recepty za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności, będzie możliwe jeżeli od ostatniego zbadania pacjenta, którego wynikiem było wystawienie recepty na preparat zawierający środek odurzający grup I-N lub II-N, substancję psychotropową z grup II-P, III-P lub IV-P, lub prekursor kategorii 1, upłynęło nie więcej niż 12 miesięcy.

W warunek zbadania pacjenta nie będzie dotyczyć przypadku, o którym mowa w art. 42 ust. 2 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. z 2022 r. poz. 1731, z późn. zm.). Zgodnie z tym przepisem lekarz może, bez dokonania badania pacjenta, wystawić receptę niezbędną do kontynuacji leczenia oraz zlecenie na zaopatrzenie w wyroby medyczne jako kontynuację zaopatrzenia w wyroby medyczne, jeżeli jest to uzasadnione stanem zdrowia pacjenta odzwierciedlonym w dokumentacji medycznej (czytaj również: Sprzedaż e-recept nie ma nic wspólnego z teleporadą. Receptomaty pod lupą lekarzy…).

Zgodnie z projektem wystawienie recepty w sytuacji stwierdzenia wcześniejszego przepisania pacjentowi innego preparatu zawierającego dane substancje może nastąpić pod warunkiem uznania przez lekarza konieczności jej wystawienia uzasadnionej stanem pacjenta, co powinno znaleźć swoje odzwierciedlenie w dokumentacji medycznej pacjenta.

Walka z internetowymi „receptomatami”

– Celem opisanych powyżej zmian jest wprowadzenie rozwiązań uniemożliwiających przepisywanie produktów leczniczych zawierających środki odurzające, substancje psychotropowe lub prekursory kategorii 1 za pośrednictwem płatnych usług internetowych, bez uprzedniego zbadania pacjenta – wyjaśnia resort zdrowia.

W ocenie Ministerstwa Zdrowia przepisywanie leków, bez oceny stanu pacjenta, jest wyjątkowo niebezpieczne w przypadku substancji kontrolowanych na podstawie rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 17 sierpnia 2018 r. w sprawie wykazu substancji psychotropowych, środków odurzających oraz nowych substancji psychoaktywnych (czytaj również: Kto skontroluje wirtualne receptomaty? Ministerstwo odpowiada…).

– Mając na uwadze funkcjonowanie podmiotów oferujących płatne uzyskanie e-recepty, dochodzi do nieprawidłowości zagrażających zdrowiu i bezpieczeństwu pacjenta oraz uzyskiwanie określonych produktów leczniczych w celach odurzania się – wskazuje resort.

Niebezpieczne leki, wyjątkowe regulacje

Ministerstwo Zdrowia proponuje szczególne regulacje w zakresie ordynacji produktów leczniczych zawierających w składzie środek odurzający grup I-N lub II-N, substancję psychotropową z grup II-P, III-P lub IV-P, lub prekursor kategorii 1. Zobowiązują one osobę wystawiającą receptę do osobistego zbadania pacjenta podczas wizyty stacjonarnej albo – pod pewnymi warunkami – zbadaniu go za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności oraz weryfikacji ilości i rodzaju wcześniej przepisanych pacjentowi tego rodzaju leków (czytaj również: Koalicja przeciw zmianom w zdalny wystawianiu e-recept…).

Jak przekonuje resort zdrowia analogiczne rozwiązania w zakresie konieczności weryfikacji przepisanych leków funkcjonują w zakresie art. 43a ust. 1b oraz art. 43b ust. 5 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2022 r. poz. 2561, z późn. zm.).

– Przepisywanie produktów leczniczych zawierających substancje objęte wyjątkową kontrolą nie może mieć charakteru komercyjnego i powinno być podejmowane w oparciu o faktyczny stan zdrowia pacjenta. Jednocześnie, mając na uwadze sytuacje wymagające kontynuacji leczenia w przypadku pacjentów stosujących przedmiotowe produkty lecznicze w celach medycznych, będących pod opieką lekarską, proponuje się zachowanie możliwości wystawienia recept w przypadku, w którym nie upłynęło więcej niż 12 miesięcy od osobistego zbadania pacjenta – wyjaśnia resort.

W rezultacie przepisywanie recept na środki odurzające, substancje psychotropowe lub prekursory kategorii 1 nie będzie możliwe dla pacjenta dotychczas niebadanego oraz nieleczonego przez danego lekarza.

Stare recepty zachowają ważność

Propozycja zmian zawiera również regulacje, które nakazują odnotowanie w dokumentacji medycznej pacjenta przeprowadzenia weryfikacji ilości oraz rodzaju przepisanych pacjentowi leków zawierających środki odurzające, substancje psychotropowe lub prekursory kategorii 1 oraz zbadania pacjenta, jak również szczegółowego opisu uzasadniającego konieczność wystawienia omawianej recepty.

W § 2 projektu rozporządzenia zawarto przepis przejściowy, zgodnie z którym recepty na preparaty zawierające środki odurzające, substancje psychotropowe lub prekursory kategorii 1, wystawione i niezrealizowane przed dniem wejścia w życie zmiany dotyczącej wystawiania recept, realizuje się na zasadach dotychczasowych (czytaj również: Głos sprzeciwu ws. zapowiadanych zmian w zdalnym wystawianiu e-recept).

– Proponuje się aby rozporządzenie weszło w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia, z wyłączeniem zmiany w zakresie wyłącznej formy elektronicznej dla recept na omawiane produkty, która wejdzie w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia – wskazuje resort.

5 dni na uwagi

Projekt rozporządzenia został skierowany do konsultacji publicznych 2 maja. Resort zdrowia na ewentualne uwagi do niego czeka… 5 dni.

– Skrócony czas konsultacji projektu rozporządzenia wynika z istotnego problemu dotyczącego przepisywania produktów leczniczych zawierających substancje objęte wyjątkową kontrolą nie w oparciu o faktyczny stan pacjenta, lecz z wykorzystaniem możliwości uzyskania recepty na ww. produkty w sposób komercyjny, co stanowi duże zagrożenie dla zdrowia publicznego w kontekście samoleczenia, nadużywania oraz uzależnienia. Konieczne jest zatem jak najszybsze podjęcie działań uniemożliwiających preskrypcję przedmiotowychsubstancji bez zbadania pacjenta – uzasadnia Ministerstwo Zdrowia.

Źródło: ŁW/RCL


Ciężkie, opuchnięte i bolące nogi – jak sobie z nimi poradzić?

22 kwietnia 202417:48

Wstaję rano i moje nogi są szczupłe i ładne, a po całym dniu siedzenia w pracy są jakieś inne, ciężkie i opuchnięte. Skarpetki pozostawiają ślady nad kostką, a jak położę się i chcę zasnąć, to moje nogi nie chcą się uspokoić. Czy to coś poważnego, czym mam się martwić? I jak sobie z tym poradzić? Takie pytania zadają sobie setki osób na świecie.

Przewlekła niewydolność żylna - jak sobie z nią poradzić? (Fot. shutterstock.com)

Przewlekła choroba żylna – to schorzenie ściśle związane z naszym sposobem funkcjonowania w ciągu dnia. Może ona objawiać się w powyżej opisany sposób – poprzez ciężkie, opuchnięte i  bolące nogi. Badania przeprowadzone w Polsce w 2003 roku wskazują, że z tym problem zmaga się w naszym kraju prawie połowa kobiet (47%) i spora grupa mężczyzn (37% dorosłej populacji).

Przewlekła choroba żylna – jakie są jej najczęstsze objawy?

Obrzęki kończyn niekoniecznie są najczęściej obserwowanym objawem choroby żył. W 2014 roku Polskie Towarzystwo Flebologiczne zleciło badania ankietowe. Obrzęki kończyn zadeklarowało 33% badanych, 37% zgłaszało bóle kończyn dolnych, a 27% obecność żylaków . Największa ilość ankietowanych, bo aż 62% mówiła o uczuciu ciężkości i zmęczenia swoich nóg.  Wcale nie trzeba być chorym na przewlekłą chorobę żylną, żeby takie objawy u siebie obserwować. Wystarczy praca, która zmusza do pozostawania przez dłuższy czas w pozycji siedzącej lub stojącej. Nie powinniśmy jednak lekceważyć objawów i całą winę zrzucać na wykonywaną pracę. Jeśli występuje problem zdrowotny najlepiej skonsultować go z lekarzem, a do tego czasu można zastosować się do kilku wskazówek, które zmniejszą nasilenie dolegliwości.

Ciężkie, opuchnięte i bolące nogi – skąd bierze się ten problem?

Przewlekła choroba żylna jest procesem rozwijającym się przez wiele lat. Początkowo nawet niekoniecznie musimy zauważać problemu, bo cóż znaczą drobne pajączki niebieskofioletowego koloru na skórze nóg albo nawet niewielkie żylaki, które niekoniecznie muszą boleć. W świetle żył znajdują się zastawki, które utrzymują prawidłowy przepływ krwi w kierunku do serca. Ich uszkodzenie powoduje nieprawidłowy przepływ krwi w odwrotnym kierunku, co nasila postęp choroby i powoduje obecność objawów, które zostały opisane powyżej. Proces ten trwa wiele lat, rozwija się zwykle powoli i niestety współczesna medycyna nie jest w stanie go zatrzymać, ale potrafi łagodzić jego objawy.

Przewlekła choroba żylna – niefarmakologiczne metody leczenia

Nie istnieją żadne tabletki, które potrafią zatrzymać postęp choroby i usunąć żylaki, które są widoczne pod skórą. Zanim jednak sięgniemy po medykamenty dobrze jest przyjrzeć się bliżej sobie i swojemu życiu. Należy zadać sobie pytanie o to, co możemy w nim zmienić, żeby poczuć się lepiej. Czy nie spędzamy swojego życia poświęcając się pracy? Co nie byłoby w sumie takie złe, pod warunkiem, że będzie też czas na zadbanie o swoje zdrowie. W tym konkretnym przypadku o swoje nogi.

Należy postawić więc pytanie. Co nasze nogi, dotknięte objawami niewydolności żył „lubią” a czego „nie lubią”? Można kolokwialnie powiedzieć, że nogi i żyły „lubią” ruch. Długotrwały bezruch – siedzenie lub stanie powoduje, ze wzrasta ciśnienie wewnątrz żył i elementy składowe krwi oraz woda przenikają poza delikatne ścianki najdrobniejszych naczyń, tzw. naczyń włosowatych.  Skutkuje to obrzękami, przebarwieniami i stanem zapalnym skóry. Często ten bezruch dotyka osoby starsze. Nie jest wtedy związany z wykonywaną pracą, ale z osłabieniem wynikającym z wieku i innymi dotykającymi ich chorobami. Te choroby również mogą nasilać objawy i być przyczyną obrzęków i/lub bólów kończyn.

Żyły lubią ruch!

Należy dlatego pamiętać, aby wstać od czasu do czasu, przespacerować się, pogimnastykować, a kiedy siedzimy – unieść nogi do góry, aby siła ciążenia zrobiła swoje wymuszając przepływ krwi od stóp do serca. Wiele osób widząc odciśnięte gumki skarpetek na swoich nogach decyduje się w tym czasie na noszenie skarpetek tzw „bezuciskowych” lub przecina „ściągacze” skarpetek. Na pewno ma to swoje uzasadnienie i powoduje pewnego rodzaju uspokojenie tej osoby. Nie widać wówczas śladu po uciskających skarpetkach.

Flebolodzy mają w tej kwestii trochę odmienne podejście i właśnie ucisk jest tym, co zalecają swoim pacjentom. Nie jest to jednak taki zwykły ucisk i nie każdy może go stosować. Wyroby kompresyjne zalecane pacjentom z obrzękami kończyn mają za zadanie przeciwdziałać powstawaniu obrzęków. Doborem tych wyrobów zajmuje się wykwalifikowany personel medyczny, potrafiący dopasować właściwy stopień ucisku dla konkretnego pacjenta. Stosowanie wyrobów uciskowych przeciwskazane jest jednak  u osób cierpiących dodatkowo  na niedokrwienie kończyn, deformacje powodujące nieprawidłowy rozkład ucisku lub ze znacznymi zaburzeniami czucia w obrębie kończyn dolnych.

Przewlekła choroba żylna – farmakologiczne metody leczenia

W aptekach dostępnych jest wiele leków i preparatów o tzw. działaniu flebotropowym. Ich zróżnicowane mechanizmy działania wpływają na łagodzenie objawów. Pytanie zatem, co wybrać? Diosminę, diosminę zmikronizowaną z heperydyną, dobesylan wapnia, escynę, czy może jeszcze coś innego?  Z pomocą może przyjść preparat zawierający  6 różnych składników wzajemnie uzupełniających się w działaniu na „zmęczone żyły”. Zmikronizowana diosmina z hesperydyną, rutyna, wyciąg z nostrzyka żółtego, wyciąg z kasztanowca, oraz L-karnityna.

Zadaniem tej ostatniej jest usprawnienie pracy mięśni łydki a tym samym wsparcie powrotu krwi żylnej. Złożony skład preparatu stanowi dobre uzupełnianie codziennej diety w składniki wspierające krążenie żylne i układ limfatyczny. Zastosowanie preparatu powoduje szybkie odczucie ulgi pod postacią wrażenia lekkości, „chudej nogi” bądź stosowania niewidzialnej pończochy uciskowej. Redukuje również dolegliwości bólowe.

Forma stosowania preparatu w postaci rozpuszczalnego w wodzie proszku ma swoje uzasadnienie. Po pierwsze osoba stosująca go, a często z takimi problemami borykają się osoby starsze, nie ma wrażenia dokładania kolejnej tabletki do całego arsenału już stosowanych  leków.  Może też być to pomocne u osób mających problem z połykaniem. Po drugie i może ważniejsze, przyjmowanie roztworu zmusza  do wypicia dodatkowej a czasami wymaganej w ciągu dnia ilości wody, potrzebnej do rozpuszczenia preparatu. Dziennie zapotrzebowanie zdrowej dorosłej osoby na płyny w ciągu dnia wynosi od 25 do 35 ml/kg masy ciała, a właściwe nawodnienie wspomaga również prawidłowy przepływ krwi bo nie robi się zbyt „gęsta”.

Bez względu jak dobry preparat będziemy stosować to regularność jego stosowania i dbanie o higienę codziennego życia ma podstawowe znaczenie.

Autor: dr n.med. Marcin Kucharzewski

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

1 komentarz Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]