REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 14 października 2025, 11:30

WHO bije na alarm: „Wracamy do czasów przed penicyliną”

Co szósta infekcja bakteryjna na świecie nie reaguje na żadne z dostępnych antybiotyków – alarmuje Światowa Organizacja Zdrowia. Oporność drobnoustrojów rośnie szybciej niż możliwości współczesnej medycyny. Czy stoimy u progu globalnego kryzysu zdrowotnego?

WHO bije na alarm: „Wracamy do czasów przed penicyliną” (fot. istockphoto.com)
WHO bije na alarm: „Wracamy do czasów przed penicyliną” (fot. istockphoto.com)

13 października WHO opublikowała najnowszy raport dotyczący antybiotykooporności – Global Antibiotic Resistance Surveillance Report 2025. Dane z ponad 100 krajów pokazują, że w 2023 roku aż 1 na 6 potwierdzonych infekcji bakteryjnych była oporna na leczenie antybiotykami. W ciągu zaledwie pięciu lat (2018–2023) odnotowano wzrost oporności w ponad 40% monitorowanych kombinacji patogen–lek. Roczny wzrost sięgał nawet 15%.

REKLAMA

Raport opiera się na danych z systemu GLASS (Global Antimicrobial Resistance and Use Surveillance System). Raport ten od 2016 roku śledzi skuteczność antybiotyków oraz analizuje trendy geograficzne i kliniczne. Po raz pierwszy przedstawiono w nim szacunki dotyczące oporności wobec 22 antybiotyków stosowanych w leczeniu infekcji układu moczowego, pokarmowego, krwi oraz rzeżączki.

WHO: Bakterie gram-ujemne niosą największe zagrożenie

Największe obawy ekspertów budzą bakterie Gram-ujemne. Wykształciły one zaawansowane mechanizmy obronne. Ich struktura komórkowa utrudnia działanie leków, a geny oporności łatwo przenoszą się między szczepami. Szczególnie niepokojące są dane dotyczące Escherichia coli i Klebsiella pneumoniae, odpowiedzialnych za ciężkie zakażenia krwi. Ponad 40% szczepów E. coli i aż 55% K. pneumoniae nie reaguje na cefalosporyny trzeciej generacji – podstawowe leki w leczeniu sepsy. W niektórych regionach Afryki oporność przekracza nawet 70%.

Coraz częściej obserwuje się także nieskuteczność karbapenemów – antybiotyków ostatniej szansy. WHO odnotowuje również spadek efektywności fluorochinolonów wobec E. coli, K. pneumoniae, Salmonella i Acinetobacter. Dyrektor generalny WHO, dr Tedros Adhanom Ghebreyesus, ostrzega, że oporność drobnoustrojów wyprzedza postęp medycyny, zagrażając zdrowiu rodzin na całym świecie.

Globalne nierówności i polska perspektywa

Raport wskazuje na wyraźne różnice regionalne. Najwięcej przypadków oporności odnotowano w Azji Południowo-Wschodniej i regionie Wschodniego Śródziemnomorza. Tam, co trzecia infekcja była oporna na leczenie. W Afryce – co piąta. Problem pogłębia niedostateczna infrastruktura medyczna, brak laboratoriów diagnostycznych oraz niekontrolowane stosowanie antybiotyków w rolnictwie.

REKLAMA
REKLAMA

Polska również zmaga się z wysokim poziomem antybiotykooporności. Dane Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH – PIB, przekazane do europejskiego systemu EARS-Net, wskazują, że nasz kraj należy do grupy państw o ponadprzeciętnie wysokim odsetku bakterii opornych na kluczowe leki.

Czy jest jeszcze czas na reakcję?

Pomimo alarmujących danych, WHO dostrzega światełko w tunelu. Liczba krajów uczestniczących w programie GLASS wzrosła z 25 w 2016 roku do 104 w 2023. W 2024 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło Deklarację Polityczną w sprawie antybiotykooporności. Zobowiązuje ona państwa do wdrożenia podejścia „One Health” – integrującego zdrowie ludzi, zwierząt i środowiska.

Eksperci apelują o inwestycje w nowe antybiotyki, testy molekularne typu point-of-care oraz globalne systemy wymiany danych. Kluczowe jest również edukowanie lekarzy i pacjentów w zakresie racjonalnego stosowania leków. Każda niepotrzebna recepta czy przedwczesne zakończenie terapii to krok w stronę świata, w którym nawet najprostsza infekcja może okazać się śmiertelna.

Źródło: Światowa Organizacja Zdrowia

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA