Raport ten miał wywołać silne reakcje ze strony pracowników systemu ochrony zdrowia oraz przedstawicieli tej gałęzi przemysłu. Podkreśla się w nim bowiem, że wskazane bariery mogłyby nawet zmusić firmy farmaceutyczne do dokonania powtórnej oceny swoich strategii cenowych oraz celów rynkowych na rok 2022.
Dokument bazuje na badaniu, w którym zebrano stanowiska i oczekiwania 177 światowych przedstawicieli przemysłu z obszaru zdrowia, i które przeprowadzono między 17 listopada a 17 grudnia ubiegłego roku, w celu uzyskania obrazu dotyczącego perspektyw rozwoju tej branży w 2022 roku.
Starszy dyrektor ds. badań rynku w GlobalData, Urte Jakimaviciute, komentowała:
– Większość przedstawicieli przemysłu z obszaru zdrowia uznała, że ceny leków oraz trend związany z kwestiami dotyczącymi refundacji, będą miały negatywny wpływ na przemysł farmaceutyczny w roku 2022. Prawdopodobnie, przyczyni się do tego w głównej mierze wzrost cen farmaceutyków, któremu bacznie przyglądają się rządy, z powodu konieczności ograniczenia wydatków na zdrowie, kontroli inflacji oraz pokrycia finansowania zewnętrznego powstałego wskutek kryzysu COVID-19. Spowoduje to z kolei, że płatnicy będą mieli większą potrzebę, by kontrolować ceny, a także wdrażać ograniczenia refundacji.
Jakimaviciute dodała również, że czynniki takie, jak presja inflacyjna na koszty surowców, substancji aktywnych oraz półproduktów, wpłyną na ogólny wzrost cen produktów farmaceutycznych (czytaj również: Anglia: PSNC rozmawia z nową minister farmacji o wyzwaniach, jakie czekają sektor farmaceutyczny).
W raporcie, przywołano także przykład Stanów Zjednoczonych, w których rosnące ceny leków na receptę, niepokoją już od kilku lat kolejne rządy. Również w styczniu 2022 roku, wiele amerykańskich firm podniosło ceny farmaceutyków, stosowanych m.in. w schorzeniach onkologicznych czy chorobach układów immunologicznego oraz krążenia.
– Mimo że próby prezydenta Bidena, by wprowadzić kontrole cen farmaceutyków oraz refundacji – nawet jeżeli nie oznaczałyby one pełnej kontroli – spotkały się z entuzjazmem ze strony konsumentów w Stanach Zjednoczonych, to proces polegający na celowym opóźnianiu, zmniejsza szanse na powodzenie reformy. Coroczne podwyżki cen stały się teraz w tym kraju tradycją – mówiła Jakimaviciute.
Dodała ona również, że wzrost cen stanowi problem dla rozwoju przemysłu farmaceutycznego już od 2018 roku. Nadzieję na poprawę, niosą natomiast trendy związane z ESG (Environmental, Social, and Governance) oraz wygasanie ważności patentów leków biologicznych.
AM/pharmacy.biz










