Ankietę, w której uczestniczyło 809 członków zespołów aptecznych, przeprowadzono między 11 sierpnia i 15 października ubiegłego roku. Według 56% badanych, potrzeba zatem „więcej czasu/zwiększenia poziomu zatrudnienia”, zaś 59% pytanych zadeklarowało, że częściej raportowałoby błędy, gdyby przeznaczone do tego narzędzia, były prostsze w obsłudze.
Co najważniejsze jednak, blisko 43% osób mówiło, że barierą dla skutecznego, wewnętrznego raportowania incydentów związanych z bezpieczeństwem pacjentów, są ograniczenia czasowe. Taka opinia „ma się zgadzać również z zeszłorocznymi ustaleniami”. CPPSG zaapelowała więc do władz poszczególnych krajów i kontraktorów o wdrażanie „systemów, które zmniejszyłyby czas wymagany na raportowanie takich zdarzeń”.
Jedna z badanych osób podkreślała przy tym, że raportowanie błędów to „długotrwały proces” – i, dlatego, „dodatkowy personel bardzo ułatwiłby to zadanie”. Podobnie wypowiadali się też inni respondenci, którzy mówili o „potrzebie zwiększenia zatrudnienia”.
– Nic nam po dobrych intencjach, jeżeli brakuje personelu – podsumowała kolejna pytana osoba (zobacz też: Wielka Brytania: braki kadrowe wśród farmaceutów przyczyną sporu między CCA i PDA).
CPPSG podkreślała także konieczność świadomości popełnianych przez członków zespołów aptecznych błędów.
– Nigdy nie będzie możliwe, by wyeliminować w zakładach opieki zdrowotnej, w tym także w aptekach, wszystkich incydentów dotyczących bezpieczeństwa pacjentów – raportowanie takich błędów, ma jednak kluczowe dla zespołów pracowników medycznych znaczenie, ponieważ pozwala je zrozumieć, zbadać, wyciągnąć z nich lekcje i zapobiegać ich powtórzeniu w przyszłości – mówiła Victoria Steele, przewodnicząca CPPSG.
Według menedżerów lokalnych aptek, przyczyną wzrostu popełnianych błędów, jest często konieczność samodzielnego sprawdzania swojej pracy przez członków zespołów aptecznych.










