REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Właściciel aptek pożyczył pieniądze od lichwiarza. Jego życie zmieniło się w koszmar…

24 kwietnia 2018 06:50

Na przełomie 2014 i 2015 roku właściciel dwóch aptek znalazł się w trudnej sytuacji finansowej. Ciążyło na nim kilka kredytów i nie miał zdolności do zaciągania kolejnych. Żeby ratować firmę przed bankructwem postanowił zaciągnąć pożyczkę od mężczyzny nieformalnie trudniącym się pożyczaniem pieniędzy na wysoki procent. W ciągu kilku miesięcy jego życie zmieniło się w koszmar…

Odsetki w międzyczasie narosły do poziomu 170 tys. zł. Przedsiębiorca zrozumiał wówczas, że nigdy nie spłaci długu... (fot. Shutterstock)

Właściciel aptek znał mężczyznę z widzenia. Kiedyś trenowali na tej samej siłowni, a informację o możliwości pożyczenia od niego pieniędzy, uzyskał od wspólnej znajomej. W rezultacie będąc w trudnej sytuacji finansowej, z groźbą utraty zezwolenia na prowadzenie dwóch aptek, przedsiębiorca w styczniu 2015 r. pożyczył od lichwiarza 10 tys. zł. W zamian za tę pożyczkę, miał płacić mężczyźnie 500 zł odsetek tygodniowo. Umowa nie była zawarta na piśmie. Do lutego właściciel aptek pożyczał od mężczyzny pieniądze jeszcze dwa razy (w kwotach 10 tys. zł i 15 tys. zł) W rezultacie tygodniowa kwota odsetek urosła do 2000 zł. Przedsiębiorca do marca regularnie płacił odsetki, łącznie wpłacając mężczyźnie kwotę 18 tys. zł. Nie był jednak w stanie jednocześnie spłacać długu głównego.

Ostatecznie 21 lutego 2015 r. definitywnie zakończył działalność gospodarczą zamykając obie apteki. W rezultacie pozostał bez źródła dochodu i wkrótce zaczął zalegać z zapłatą odsetek, które lawinowo narastały.

REKLAMA

Lichwiarz zaczął wówczas naliczać wyższe odsetki i jednocześnie groził, że pobije przedsiębiorcę jeśli nie będzie ich spłacał. Ten próbował odwlekać kolejne rozliczenia, ale sprawiało, że mężczyzna stawał się bardziej napastliwy i agresywny.

– Systematycznie, od wczesnych godzin porannych nękał pokrzywdzonego telefonami i SMS-ami, w których groził mu ciężkim pobiciem, połamaniem nóg, powybijaniem zębów, wywiezieniem do lasu, poucinaniem palców. Wielokrotnie wymuszał także osobiste spotkania, podczas których powoływał się na swoich kolegów sugerując, że oni nie będą już tak uprzejmi i zrobią pokrzywdzonemu krzywdę. Oskarżony straszył również, że pobije ojca i siostrę przedsiębiorcy, zniszczy im samochody. Przez cały czas skrupulatnie naliczał również odsetki od długu i żądał, aby w związku z brakiem gotówki pokrzywdzony zawierał kredyty konsumenckie i kupował dla niego w systemie ratalnym, luksusowe towary – czytamy w aktach sprawy.

REKLAMA

Pod presją lichwiarza, były właściciel aptek podjął nawet dwie próby zakupu ratalnego na własne nazwisko sprzętu AGD i RTV, dysponując symbolami otrzymanymi wcześniej od mężczyzny, zainteresowanego konkretnymi urządzeniami do swojego apartamentu. Punkty bankowe negatywnie jednak weryfikowały zdolność kredytową pokrzywdzonego i odmawiano mu sprzedaży na raty.

W trakcie kolejnych spotkań lichwiarz zażądał także od przedsiębiorcy pisemnego uznania długu, spisania fikcyjnej umowy pożyczki na kwotę 65 tys. zł oraz weksla. Ten ze strachu podpisał wszystkie dokumenty.

W sierpniu 2015 r. pod wpływem narastającej agresji i natarczywości lichwiarza, w obawie o bezpieczeństwo własne i najbliższych, przedsiębiorca pożyczył od swojej siostry 10 tys. zł i przekazał je mężczyźnie na poczet zaległych odsetek. Nie powiedział jednak siostrze na co zamierza przeznaczyć pieniądze. W okresie sierpnia-września 2015 r. na żądanie lichwiarza zawarł też dwie umowy abonenckie o świadczenie usług telekomunikacyjnych, w wyniku czego po promocyjnej cenie zakupił dwa wysokiej klasy telefony komórkowe o wartości około 7 tys. zł. Niewielką część tej kwoty mężczyzna zaliczył na poczet zaległych odsetek i domagając się dalszych wpłat nadal straszył przedsiębiorcę ciężkim pobiciem bądź okaleczeniem.

We wrześniu 2015 r. były właściciel aptek zdołał pożyczyć od znajomych kwotę 35 tys. zł i w całości przekazał ją lichwiarzowi. Liczył, że w końcu spłaci główny dług, zwłaszcza, że na poczet odsetek zdążył już wpłacić sporą sumę.

Lichwiarz wpłatę zaliczył jednak na poczet zaległych odsetek i dalej, w ten sam sposób, domagał się nie tylko zwrotu długu głównego, ale wciąż żądał odsetek, które dalej naliczał.

REKLAMA

W październiku 2015 r. mężczyzna zmusił przedsiębiorcę do zbycia samochodu o wartości 13 tys. zł żądając, aby ten podpisał in blanco umowę jego sprzedaży. Ten ze strachu przed lichwiarzem spełnił to żądanie wydając swój samochód wraz z dokumentami. W rezultacie auto zostało zbyte za nieustaloną kwotę, z której tylko 5 tys. zł zostało zaliczone na poczet zaległych odsetek.

Z uwagi na utrzymującą się agresję lichwiarza, nieustające telefony, groźby i ciągłe inwigilowanie otoczenia przedsiębiorcy, w grudniu 2015 r. w desperacji pożyczył od znajomego kolejne 45 tys. zł z definitywnym zamiarem spłaty długu głównego i uwolnienia się od zobowiązań. Kwotę tę w całości przekazał lichwiarzowi, ale ten oświadczył, że jego roszczenia będą wyczerpane dopiero po wpłacie pełnej kwoty zaległych odsetek, które w międzyczasie narosły według jego obliczeń do poziomu 170 tys. zł. Przedsiębiorca zrozumiał wówczas, że nigdy nie spłaci długu… Postanowił wyjechać z miasta i przez wiele miesięcy ukrywał się przed lichwiarzem. Nie odważył się jednak zerwać z nim kontaktu telefonicznego, toteż systematycznie wysłuchiwał żądań i kolejnych gróźb.

W czasie, kiedy przedsiębiorca przebywał poza zasięgiem lichwiarza, ten zaczął kierować swoje groźby do siostry byłego właściciela aptek. Ta z kolei była zupełnie nieświadoma sytuacji swojego brata.

Pewnego dnia mężczyzna śledził ją samochodem. Kiedy kobieta to zauważyła, postanowiła zatrzymać się w sąsiedztwie Komendy Policji. Lichwiarz również się wtedy zatrzymał i zaczął jej grozić „wjazdem do domu i do biura tłumaczeń, które prowadziła, zapowiadał, że rozpier…li drzwi w jej mieszkaniu i uszkodzi auto, jak zrobił to innym dłużnikom”. Kobieta była przerażona sytuacją i kontaktem z potężnym, wytatuowanym i agresywnym mężczyzną, którego groźby potraktowała bardzo poważnie. Nie wiedziała, że jej brat pożyczał od niego pieniądze, a całe zajście było dla niej szokujące. Skontaktowała się więc z bratem, jednak ten starał się ją uspokoić i tuszował sprawę. Jego siostra całej prawdy dowiedziała się dopiero zimą 2017 roku.

W końcu przedsiębiorca powrócił po wielomiesięcznej nieobecności, a lichwiarz nadal go prześladował, nękał groźbami i żądał kolejnych wpłat. Sugerowała, że siostra powinna pomóc mu w spłacie długu.

– Przysięgał, że jeśli nie otrzyma pieniędzy upier… li pokrzywdzonemu palca maczetą. Był wzburzony i coraz bardziej agresywny. Pokrzywdzony bał się o siebie i rodzinę. Zdawał sobie już wówczas sprawę, że nie opanuje sytuacji samodzielnie, więc zaczął dokumentować SMS-y i rozmowy z oskarżonym przygotowując się do powiadomienia organów ścigania. Kiedy podjął pracę zarobkową z początkiem roku 2017 dwukrotnie – w lutym i w marcu, pod wpływem utrzymującego się lęku i ponawianych gróźb oddał oskarżonemu część wynagrodzenia w kwotach po 1 tys. zł – czytamy w aktach sprawy.

W końcu w kwietniu 2017 przedsiębiorca zdecydował się złożyć zawiadomienie o przestępstwie. W międzyczasie ukazało się, że lichwiarz w podobny sposób wyłudzał pieniądze od jeszcze kilku innych przedsiębiorców. W rezultacie kiedy jego sprawa trafiła do sądu, ciążyło na nim 16 zarzutów. Ostatecznie Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim skazał go na 5 lat więzienia i grzywnę w wysokości 20 tys. zł.

Sygn. akt II K 485/17

REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Powiązane artykuły

Kolejny przykład złego działania zakazu reklamy aptek? Kolejny przykład złego działania zakazu reklamy aptek?

Kara finansowa dla apteki za informowanie pacjentów o możliwości tańszego leczenia – to zdaniem Konf...

W Krakowie o geriatrii i transplantologii W Krakowie o geriatrii i transplantologii

Szóste spotkanie w ramach cyklu "Polaków zdrowia portret własny" rozpoczęło się rozmową o polityce s...

MZ: projekt wrześniowej listy MZ: projekt wrześniowej listy

Ministerstwo Zdrowia opublikowało został projekt zmian w wykazie leków refundowanych, który będzie o...

REKLAMA

Potrzebujesz wsparcia
w znalezieniu pracownika do apteki?

Chcesz się dowiedzieć, jak możemy Ci pomóc?
Zostaw numer telefonu, skontaktujemy się z Tobą.

* Pola wymagane

Szanowni Państwo,

Pragniemy poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. w życie weszły przepisy europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania zasad świadczenia usług do nowych regulacji.

Zmianie uległy przepisy, na podstawie których przetwarzane będą dane osobowe w Serwisach prowadzonych przez farmacja.net sp. z o. o.

Zgodnie z art. 13 ust. 1 i ust. 2 Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (Dz.U.UE.L.2016.119.1) (dalej „RODO”) informujemy, iż:

  1. administratorem Pani/Pana danych osobowych jest farmacja.net spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Józefowie, adres: Piaskowa 52, 05-420 wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIV Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000467979, REGON 146752729, NIP: 797-205-17-73 (dalej „Administrator”);
  2. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu:

    1. realizacji usług świadczonych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt b) RODO (w celu wykonania umowy),

    2. przesyłania wiadomości marketingowych produktów i usług własnych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt f) RODO (prawny interes Administratora),

    3. wysyłania informacji handlowych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana),

    4. wykonywanie połączeń telefonicznych w celu marketingu bezpośredniego za pomocą urządzeń telekomunikacyjnych na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana)

  1. Odbiorcą Pani/Pana danych osobowych będą podmioty zewnętrzne przetwarzające dane w imieniu Administratora na podstawie umów powierzenia (np. hostingodawca).

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy do Google LLC w oparciu o odpowiednie zabezpieczenia prawne, którymi są standardowe klauzule umowne ochrony danych osobowych, zatwierdzone przez Komisję Europejską.

  3. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres realizacji usług świadczonych przez Administratora oraz przez okres wynikający z przedawnienia roszczeń, praw konsumenta, prowadzenia księgowości czy innych uprawnień w tym zakresie;

  4. W związku z przetwarzaniem Pani/Pana danych osobowych przez Administratora, przysługują Pani/Panu określone uprawnienia:

  1. ma Pani/Pan prawo do informacji, jakie dane osobowe dotyczące Pani/Pana przetwarzane są przez Administratora oraz do otrzymania kopii tych danych (tzw. prawo dostępu). Wydanie pierwszej kopii danych jest darmowe, za kolejne Administrator może naliczyć opłatę;

  2. jeżeli przetwarzane dane staną się nieaktualne lub niekompletne (lub w inny sposób niepoprawne) ma Pani/Pan prawo zażądać ich sprostowania;

  3. w pewnych sytuacjach może Pani/Pan zwrócić się do Administratora o usunięcie swoich danych osobowych, tj. kiedy dane przestaną być potrzebne Administratorowi do celów, o których Panią/Pana informował; kiedy cofnie Pani/Pan zgodę na przetwarzanie danych (o ile Administrator nie ma prawa przetwarzać danych na innej podstawie prawnej); jeżeli do przetwarzania doszłoby niezgodnie z prawem; albo jeśli konieczność usunięcia danych wynika z obowiązku prawnego Administratora;

  4. w przypadku, gdy Pani/Pana dane osobowe przetwarzane są przez Administratora na podstawie udzielonej zgody na przetwarzanie albo w celu wykonania umowy zawartej z Administratorem, ma Pani/Pan prawo przenieść swoje dane do innego administratora;

  5. Administrator przetwarza Pani/Pana dane osobowe m.in. w celu prowadzenia działań marketingowych dotyczących jego produktów i usług. Podstawą takiego przetwarzania jest tzw. „prawnie uzasadniony interes administratora”. W przypadku takiego przetwarzania ma Pani/Pan możliwość wyrażenia sprzeciwu. W konsekwencji Administrator przestanie przetwarzać Pani/Pana dane osobowe w opisanym wyżej celu;

  6. aby przetwarzać dane w niektórych celach związanych ze swoją działalnością Administrator poprosił Pani/Pana o zgodę. Zgoda ta może być w dowolnym momencie cofnięta w wiadomości mailowej wysłanej do Administratora. Będzie to miało ten skutek, że przetwarzanie, które dokonane zostało przed cofnięciem zgody nie przestanie być zgodne z prawem, natomiast po cofnięciu zgody Administrator nie będzie przetwarzał danych w celach, dla których zgoda była wyrażona;

  7. jeśli uzna Pani/Pan, że przetwarzane dane osobowe są nieprawidłowe, przetwarzanie jest niezgodne z prawem lub Administrator nie potrzebuje już określonych danych albo kiedy wniesie Pani/Pan sprzeciw wobec przetwarzania, może Pani/Pan także zażądać, aby przez określony, potrzebny czas (np. sprawdzenia poprawności danych lub dochodzenia roszczeń) Administrator nie dokonywał na danych żadnych operacji, a jedynie je przechowywał;

  1. ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy RODO;

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany (w tym w formie profilowania), jednakże nie będzie to wywoływać wobec Pani/Pana żadnych skutków prawnych lub w podobny sposób istotnie wpływać na Pani/Pana sytuację.

  3. Profilowanie danych osobowych polega na przetwarzaniu Pani/Pana danych (również w sposób zautomatyzowany), poprzez wykorzystywanie ich do oceny niektórych informacji o Pani/Panu, w szczególności do analizy lub prognozy osobistych preferencji oraz zainteresowań.

  1. podanie przez Panią/Pana danych osobowych jest warunkiem zawarcia umowy z Administratorem. Jest Pani/Pan zobowiązana do ich podania a konsekwencją niepodania danych osobowych będzie brak możliwości świadczenia usług przez Administratora.

  2. Osobą kontaktową w sprawach ochrony danych osobowych w Farmacja.net Sp. z o. o. jest Inspektor Ochrony Danych dostępny pod adresem e-mail: iod@farmacja.net.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz