Sąd Rejonowy w Świdnicy zasądził od właścicielki apteki zapłatę kwoty 9 131,40 zł tytułem odszkodowania za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę z byłą pracownicą. Zwolniona kobieta w aptece pracowała jako sprzedawca w wydzielonej od apteki części lokalu. Nie posiadała wykształcenia do pracy w samej aptece. Pod koniec 2021 roku właścicielka apteki miała zacząć wysnuwać pod jej adresem oskarżenia, jakoby nawiązała romans z jej konkubentem. Ostatecznie 31 grudnia wręczyła pracownicy wypowiedzenie umowy o pracę. Jako przyczynę wskazano likwidację stanowiska pracy (czytaj również: Hurtownia zwolniła telemarketerkę za zbyt krótkie rozmowy z aptekami).
Zwolniona kobieta postanowiła skierować sprawę do sądu i zażądać odszkodowania. Zarzuciła byłej pracodawczyni wadliwe wypowiedzenie umowy o pracę. Wskazywała m.in. że po jej zwolnieniu część drogeryjna w aptece nadal działała, a do jej obsługi zatrudniono nową pracownicę.
Właścicielka apteki broniła się twierdząc, że część drogeryjna apteki przynosiła straty, dlatego z końcem 2021 roku podjęła decyzję o jej likwidacji, by w tym miejscu stworzyć punkt szczepień. Na otwarcie takiego punktu potrzeba jednak więcej czasu (czytaj również: Farmaceutka zwolniona przez „sieć szpitali” nie dostała odszkodowania).
– Z zeznań powódki wynika, że przed wręczeniem pisma wypowiadającego umowę o pracę nie była informowana o planowanej likwidacji drogerii, remoncie czy utworzeniu punktu szczepień, były za to rozmowy o zmniejszeniu wydatków na kosmetyki w przyszłym roku – czytamy w aktach sprawy.
Stanowisko pracy nie zostało zlikwidowane
Sąd w trakcie postępowania ustalił, że mimo deklaracji właścicielki apteki, drogeria po zwolnieniu pracownicy nie została zlikwidowana. Potwierdziły to też zeznania przedstawicieli handlowych. Do pracy w niej oddelegowano nowo zatrudnioną pracownicę na stanowisku pomocy aptecznej. Dopiero w czerwcu 2022 roku właścicielka apteki zawarła umowę na roboty budowlane w zakresie wydzielenia pomieszczenia do przeprowadzania przeglądów lekowych i świadczenia opieki farmaceutycznej. Termin zakończenia robót ustalono na 31 grudnia 2022 r (czytaj również: Farmaceutka zwolniona z pracy, bo… zarabiała najwięcej).
– Analiza przedstawionego materiału dowodowego prowadzi do wniosku, że w chwili rozwiązania stosunku pracy z powódką nie nastąpiła likwidacja stanowiska pracy powódki. Wprawdzie pozwana planuje zlikwidować drogerię, ale do chwili obecnej to nie nastąpiło, nie tylko nadal prowadzona jest normalna sprzedaż, ale na miejsce powódki została zatrudniona nowa osoba. Rzeczywiście słusznie podnosi pozwana, że likwidacja drogerii i utworzenie w to miejsce punktu sczepień wymaga czasu, jednak w dacie wręczenia powódce wypowiedzenia stanowisko pracy powódki istniało – czytamy w uzasadnieniu Sądu.
Jak wynika z ustaleń w chwili zamknięcia rozprawy nadal nie został rozpoczęty remont, drogeria funkcjonowała jak wcześniej, a obsługę klientów prowadziła nowa pracownica zatrudniona po zwolnieniu powódki (czytaj również: Zwolniona kierowniczka apteki dostanie 23 700 zł odszkodowania).
– Wszystkie te okoliczności nakazują uznać, że nie doszło do likwidacji stanowiska pracy powódki, a tym samym wypowiedzenie umowy o pracę nastąpiło z naruszeniem przepisów – stwierdził Sąd.
W rezultacie na rzecz zwolnionej pracownicy Sąd Rejonowy w Świdnicy zasądził odszkodowanie w kwocie 9 131,40 zł
Sygn. akt IV P 9/22
©MGR.FARM










