W lipcu 2015 r. Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej wystosował do WIF notę sygnalizacyjną. Zawiadamiał w niej o nieprawidłowościach ustalonych w trakcie postępowań kontrolnych prowadzonych w firmie prowadzącej hurtownię farmaceutyczną. Okazało się, że kupowała ona w hurtowych ilościach leki z aptek. Z uzyskanych danych wynikało, że od 1 czerwca do 31 grudnia 2013 r. spółka kupiła produkty lecznicze z tylko jednej apteki za kwotę prawie 500 000 zł.
W związku z tą notą sygnalizacyjną WIF wszczął z urzędu postępowanie w sprawie cofnięcia aptece zezwolenia. W jego trakcie spółka utrzymywała, że nie dokonywała sprzedaży leków do wspomnianej hurtowni. W rezultacie WIF nie był w stanie otrzymać od apteki żadnych faktur potwierdzających to, że zbywała ona w ten sposób produkty lecznicze. Mimo to inspekcja stwierdziła, że zgromadzony materiał dowodowy dawał podstawy do cofnięcia zezwolenia, z uwagi na utratę rękojmi. W rezultacie WIF wydał taką właśnie decyzję (czytaj również: Apteka traci zezwolenia za sprzedaż leków innej aptece).
„Nota sygnalizacyjna” wystarczającym dowodem?
Po odwołaniu się spółki decyzję o cofnięciu zezwolenia utrzymał Główny Inspektor Farmaceutyczny. Wskazał on, że nota sygnalizacyjna stanowi dokument urzędowy i stanowi też dowód w postępowaniu na zbycie leków przez aptekę hurtowni. Choć właściciel apteki jednoznacznie przeczył takiej sytuacji, to miała to potwierdzać kontrola skarbowa przeprowadzona w spółce.
– W nocie tej wskazano numery faktur VAT, daty ich wystawienia oraz kwoty transakcji. Wskazane dane potwierdzają, że poprzez sprzedaż produktów leczniczych podmiotowi prowadzącemu hurtownię farmaceutyczną, spółka brała udział w tzw. odwróconym łańcuchu dostaw – twierdził GIF.
GIF stwierdził spółka poza polemiką z WIF nie podważyła skutecznie treści noty sygnalizacyjnej Dyrektora UKS. Poza tym dodatkową okolicznością były niezgodności stwierdzone podczas kontroli WIF w aptece. W jej trakcie stwierdzono, że placówka zbywała duże ilości leków do podmiotów leczniczych, które jednocześnie posiadały zezwolenia na prowadzenie hurtowni. W ocenie GIF takie działanie było nieuprawnione (czytaj również: Apteka miała uczestniczyć w „odwróconym łańcuchu”. Sąd uchylił cofnięcie zezwolenia…).
– W sytuacji, kiedy realizowane przez aptekę zapotrzebowania, dotyczą znacznych ilości produktów leczniczych wydawanych na receptę, a ich przeznaczenie lub ilość nie uzasadnia doraźnego zastosowania w związku z udzielanym świadczeniem zdrowotnym, to podmiot prowadzący aptekę ogólnodostępną powinien powziąć podejrzenie co do możliwości pozorowanego nabywania produktów leczniczych. Rzeczywistym powodem ich nabywania może być bowiem zamiar faktycznej sprzedaży przez hurtownię farmaceutyczną – czytamy w aktach sprawy.
GIF stanął na stanowisku, że apteka dokonywała nieuprawnionej sprzedaży produktów leczniczych do hurtowni farmaceutycznych, co stanowi to o utracie rękojmi należytego prowadzenia działalności objętej zezwoleniem na prowadzenie apteki ogólnodostępnej.
Potrzebne są faktury
Spółka zaskarżyła tę decyzję GIF do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Ten uznał, że zasługuje ona na uwzględnienie i uchylił decyzję Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Zdaniem Sądu GIF wydając zaskarżoną decyzję, dopuścił się, mogącej mieć zasadniczy wpływ na ostateczny wynik sprawy – obrazy przepisów postępowania administracyjnego (czytaj również: WIF cofnął aptece zezwolenie za sprzedaż na Allegro leków innej aptece).










