REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 6 sierpnia 2020, 08:02

Wyrok NSA nie jest przełomowy, ale bardzo ważny dla małych aptek…

Radca Prawny Śląskiej Izby Aptekarskiej – Krystian Szulc – skomentował wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, w sprawie reklamy aptek, który ZPA PharmaNET określił mianem przełomowego. A chodzi o podkreślenie, że informacje o nazwie i godzinach otwarcia apteki nie mogą być uznane za jej reklamę.

Harmonogram pracy apteki należy przekazać do końca stycznia (fot. Shutterstock)
Czy wyrok NSA będzie miał wpływ na sposób nazywania aptek? (fot. Shutterstock)

Wyrok, o którym mowa Naczelny Sąd Administracyjny wydał już w marcu 2020 roku, jednak dopiero niedawno opublikowano jego uzasadnienie (II GSK 3613/17). Jego treść nagłośnił Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET przekonując, że ma on charakter przełomowy. A sprawa dotyczyła przedsiębiorcy, który informował o godzinach pracy i adresie nowo otwartej apteki za pomocą kalendarzyków i baneru informacyjnego na przyczepie samochodu osobowego. NSA decyzję WIF i GIF, które uznały, że przedsiębiorca naruszył zakaz reklamy aptek (czytaj więcej: Przełomowy wyrok NSA w sprawie reklamy aptek?).

REKLAMA

– W świetle tego orzeczenia jest już jasne, że informowanie o godzinach pracy i lokalizacji nie jest zakazane, niezależnie od formy czy intencji – twierdził ZPA PharmaNET.

Swoje przemyślenia i wnioski dotyczące wspomnianego wyroku opublikował na stronie Śląskiej Izby Aptekarskiej jej radca prawny – Krystian Szulc. Jego zdaniem wyrok ten nie jest przełomowy, „choć oczywiście jest bardzo ważny, gdyż wyznacza organom Inspekcji Farmaceutycznej czerwoną linię, poza którą przepis nie powinien być stosowany”. Uważa też, że może on być korzystny dla małych aptek… (czytaj więcej: Informacja o lokalizacji i godzinach otwarcia, też może stanowić reklamę apteki).

Reklama wyłączona z zakazu

Krystian Szulc zwraca uwagę, że NSA dokonał analizy prawnej i wskazał, że art. 94a należy rozpatrywać w kontekście art. 52 ustawy Prawo farm., który mówi o reklamie produktów leczniczych.

NSA wskazał, że „Posiłkując się zasadą racjonalnie działającego prawodawcy przyjąć należy, że w danym akcie prawnym ustawodawca posługuje się tymi samymi terminami w jednakowym znaczeniu, chyba, że wskazuje inaczej. (Zasady techniki prawodawczej §147, załącznik do rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 20 czerwca 2002 r. w sprawie „Zasad techniki prawodawczej” Dz. U. Nr 100, poz. 908). Przyjmując powyższe założenie, odwołując się do art. 52 ust. 1 p.f., uznać należy, że reklamą jest działalność sprzedawcy polegająca na informowaniu lub zachęcaniu do określonego zachowania się nabywcy, mająca na celu zwiększenie jego obrotów.”

Następnie NSA wskazał, że nawet jeżeli cel zamieszczenia informacji zgodnej z art. 94a można uznać za zbliżony do reklamy i mający zwrócić uwagę odbiorców na tę aptekę, to z woli ustawodawcy te konkretne informacje, o których mowa w art. 94a nie są reklamą apteki (czytaj również: Informacja o lokalizacji i godzinach otwarcia, też może stanowić reklamę apteki).

REKLAMA
REKLAMA

– Niewątpliwie bowiem informacja o nazwie i lokalizacji oraz godzinach pracy apteki zawiera się w katalogu działań reklamowych, jednakże z mocy art. 94a ust. 1 zda. 2 p.f. informacja ta wyłączona jest z zakazu reklamy apteki, przy czym wyłączenie to dotyczy ściśle treści dotyczącej informacji o nazwie i lokalizacji oraz godzinach pracy apteki – można przeczytać w uzasadnieniu wyroku.

Wyrok korzystny dla małych aptek

– Z takim poglądem Naczelnego Sądu Administracyjnego należy się zgodzić. Z praktyki ponadto uważam, że jest to wyrok paradoksalnie korzystny dla małych aptek, które były i są słabszym uczestnikiem gry rynkowej od dużych graczy, którzy i tak zakazy reklamy aptek starają się omijać. Teraz i małe apteki mają pełną możliwość informowania o tym, na co art. 94a pozwala – twierdzi radca prawny Śląskiej Izby Aptekarskiej.

Jednak jego zdaniem pomimo tego wyroku, jeżeli nazwa apteki jest reklamą np. „Apteka niskich cen” eksponowanie tej nazwy – zazwyczaj kiedyś błędnie nadanej przez WIF – jest reklamą, której art. 94a zakazuje. Krystian Szulc przekonuje też, że w sytuacji stałych cen leków refundowanych jest to nazwa „kłamliwa gdyż nie ma informacji, że inne ceny mogą dotyczyć tylko leków nierefundowanych (OTC)” (czytaj również: Apteka nadmiernie eksponowała część swojej nazwy. Naruszyła zakaz reklamy…).

– Nie podzielam opinii, że ten wyrok stanowi zwycięstwo w kwestii stosowania zakazu reklamy aptek, na pewno stanowi jasne wskazanie, co nie jest reklamą apteki ale z racjonalnego punktu widzenia i wcześniej tak należało zakaz reklamy apteki rozumieć zamiast dokonywać jego nadinterpretacji – podsumowuje radca prawny Śląskiej Izby Aptekarskiej.

Źródło: ŁW/ŚIA

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA