REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 12 listopada 2025, 11:33

Żadne przepisy nie utrudniają otwierania aptek na wsi

W ostatnich miesiącach posłowie zasypują ministerstwo zdrowia zapytaniami i interpelacjami dotyczącymi „ograniczonego dostępu do aptek na terenach wiejskich”. Jednocześnie krytykują obecne regulacje dotyczące otwierania aptek (m.in. „aptekę dla aptekarza) twierdząc, że ograniczają otwieranie aptek w miejscach, gdzie są one potrzebne. W ocenie resortu zdrowia to jednak nieprawda…

Wieś i polna droga
Dlaczego apteki tak niechętnie otwierają na wsi? Ministerstwo zdrowia nie ma wątpliwości... (fot. iStock)

– W ostatnim czasie zwrócili się do mnie samorządowcy oraz mieszkańcy gmin wiejskich, zaniepokojeni pogarszającym się dostępem do aptek, zwłaszcza poza większymi ośrodkami miejskimi. Jednym z przykładów jest gmina Miłki, której mieszkańcy, mając 14 kilometrów do najbliższej apteki, mają realny problem z dostępem do podstawowych leków, szczególnie w godzinach wieczornych i nocnych oraz w nagłych przypadkach. Sytuacja ta jest wynikiem obowiązujących przepisów zawartych w regulacji „apteka dla aptekarza 2.0”, które ograniczają możliwość tworzenia nowych aptek, nawet w miejscach wyraźnie potrzebujących takich miejsc – napisał niedawno poseł Mariusz Krystian w interpelacji do Minister Zdrowia.

REKLAMA

Poseł postanowił zapytać dlaczego wprowadzono przepisy, które ograniczają możliwość otwierania nowych aptek. Chce też wiedzieć czy resort planuje przeprowadzenie nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne, której celem będzie ułatwienie otwierania aptek w gminach wiejskich.

– Jakie działania podejmuje ministerstwo, aby zapewnić mieszkańcom wsi równy dostęp do aptek w porównaniu z mieszkańcami miast? Czy Ministerstwo Zdrowia analizowało skutki społeczne i zdrowotne obecnych ograniczeń w lokalizacji aptek, zwłaszcza w kontekście osób starszych i przewlekle chorych? – pyta poseł.

Odpowiedzi na jego pytania udzieliła niedawno wiceminister Katarzyna Kacperczyk…

Otwieranie aptek na wsi

Przedstawicielka resortu zdrowia przypomniała, że główną przesłanką wprowadzenia tzw. Apteki dla Aptekarza, było dążenie do zmniejszenia zagęszczenia aptek na terenach najbardziej zurbanizowanych. Miało to stworzyć warunki do powstawania nowych placówek w miejscach, gdzie podaż usług farmaceutycznych jest niewystarczająca.

– W kwestii ewentualnych działań resortu zdrowia zmierzających do ułatwienia otwierania aptek w gminach wiejskich, Minister Zdrowia informuje, że w ustawie – Prawo farmaceutyczne nie ma regulacji, które utrudniałyby otwieranie aptek na terenach wiejskich – wskazuje wiceminister.

Podkreśla, że regulacje odnoszą się przede wszystkim do lokalizacji aptek na terenach silnie zurbanizowanych. Dotyczą większych miast, zwłaszcza w ich centrach.

REKLAMA
REKLAMA

– Odnosząc się do kwestii zapewnienia mieszkańcom wsi równego dostępu do aptek w porównaniu z mieszkańcami miast, należy zauważyć, że wprowadzenie takiego rozwiązania musiałoby wiązać się z nałożeniem na przedsiębiorców obowiązku prowadzenia aptek w określonych lokalizacjach. Tego rodzaju instrumenty nie są w polskim systemie prawnym przewidziane i byłyby trudne do wprowadzenia – uważa Katarzyna Kacperczyk.

Problemem jest ekonomia i demografia…

Dlaczego apteki tak niechętnie otwierają na terenach wiejskich? Zdaniem przedstawicielki resortu zdrowia nie jest to wina obowiązujących przepisów, ale czynników ekonomicznych i demograficznych.

– W wielu gminach liczba mieszkańców oraz lokalny popyt na usługi farmaceutyczne nie zapewniają wystarczającej rentowności prowadzenia apteki. W takich przypadkach przedsiębiorcy nie są zainteresowani otwieraniem nowych placówek, mimo braku formalnych przeszkód administracyjnych – wyjaśnia wiceminister.

Odpowiadają na interpelację posła Krystiana kilkukrotnie powtarza, że nie istnieją przepisy utrudniające lub ograniczające możliwość otwierania aptek na terenach nisko z urbanizowanych. Przekonuje też, że kolejne nowelizacje Prawa farmaceutycznego, miały w założeniu sprzyjać zrównoważonemu rozmieszczeniu aptek, w tym także w mniejszych miejscowościach.

– W Polsce nie funkcjonuje system przymusowego lokowania aptek w określonych miejscach. Istnieją jedynie mechanizmy – takie jak kryteria demograficzne i geograficzne – które ograniczają (choć nie wykluczają) możliwość otwierania nowych aptek w lokalizacjach o dużym nasyceniu, co stanowi zasadniczą różnicę – uważa Kacperczyk.

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA