REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 27 stycznia 2021, 08:02

Żary: apteka traci zezwolenie za nieobecność farmaceuty

Lubuski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny cofnął zezwolenie aptece, w której podczas dwóch kolejnych kontroli był nieobecny farmaceuta. Właściciel placówki za drugim razem przekonywał, że magister farmacji był w toalecie, tylko kontroler go nie zauważył…

Proponowane przepisy mogą zachęcić przedsiębiorców do ograniczenia liczby zatrudnionych farmaceutów, celem uwolnienia się od obowiązku pełnienia dyżurów aptek (fot. Shutterstock)
Mając na uwadze cały zebrany materiał dowodowy WIF uznał, że nieobecność farmaceuty miała charakter planowy (fot. Shutterstock)

Decyzję w tej sprawie Lubuski WIF wydał w marcu 2020 r. jednak dopiero kilka dni temu została ona upubliczniona. A to dlatego, że po odwołaniu przedsiębiorcy w mocy utrzymał ją Główny Inspektor Farmaceutyczny. A sprawa dotyczy apteki w Żarach, w której Inspekcja przeprowadziła kontrolę doraźną w kwietniu 2019 r. W jej trakcie stwierdzono brak na miejscu farmaceuty. Pacjentów obsługiwała techniczka farmaceutyczna. Po wejściu inspektora, kobieta wykonała telefon i po 15 minutach w aptece pojawiła się farmaceutka (czytaj również: Brak farmaceuty w aptece: błahostka, za którą można stracić zezwolenie?).

REKLAMA

W protokole kontroli WIF stwierdził, że momencie jej rozpoczęcia w aptece nie było farmaceuty. Podobna sytuacja miała miejsce w 2017 roku, podczas wcześniejszej kontroli w tej samej aptece. W rezultacie Lubuski WIF uznał, że właściciel apteki nie wykonał wcześniejszej decyzji (podtrzymanej przez GIF), nakazującej zapewnienie obecności farmaceuty w godzinach czynności apteki. W rezultacie Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny w Gorzowie WLKP wszczął postępowanie w sprawie cofnięcia aptece zezwolenia.

Kontroler nie zauważył farmaceuty?

Właściciel aptek w toku postępowania złożył szereg oświadczeń, w których przekonywał, że nieobecność farmaceuty była chwilowa. Sugerował, że farmaceuta tak naprawdę przez cały czas był w aptece – co miały potwierdzać nagrania monitoringu. W momencie rozpoczęcia inspekcji miał przebywać w sanitariacie, dlatego kontroler go nie zauważył. Lubuski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny nie dał jednak wiary tym oświadczeniom (czytaj również: Zachodniopomorskie: trzy apteki tracą zezwolenia za brak farmaceuty).

REKLAMA
REKLAMA

– W ocenie organu pojawienie się magistra farmacji w aptece było związane z wykonanym przez pracownika telefonem do farmaceuty. Należy mieć na uwadze, że Żary są małą miejscowością, w której dotarcie do apteki może zając 15 minut – czytamy w aktach sprawy.

Organ wskazał też, że wyjaśnienia przedsiębiorcy w tej sprawie, były praktycznie identyczne jak w 2017 roku, gdy po raz pierwszy stwierdzono w aptece brak farmaceuty. WIF w swojej decyzji wyjaśnienia przedsiębiorcy określił jako „absurdalne”. Szczególnie te, że farmaceuta był cały czas obecny w aptece i nie wiedziała tego też techniczka farmaceutyczna obsługująca pacjentów – dlatego miała dzwonić po magistra… (czytaj również: Brak farmaceuty w aptece i co dalej? To zależy…).

Nieobecność farmaceuty była w planowa

Nieprawidłowości w obsadzie kadrowej apteki miał też potwierdzać plan pracy, przedstawiony przez kierownika apteki w trakcie przesłuchania. Wynikało z niego, że od godziny 10:30 do 14:00 w aptece miał planowo być tylko technik. Z planu wynikało zresztą też, że technik farmaceutyczny pracował w kwietniu 2019 r. przeciągnie więcej niż 5 dni. Z tego powodu Lubuski WIF zgłosił sprawę do Państwowej Inspekcji Pracy we Wrocławiu.

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA