Decyzję w tej sprawie Lubuski WIF wydał w marcu 2020 r. jednak dopiero kilka dni temu została ona upubliczniona. A to dlatego, że po odwołaniu przedsiębiorcy w mocy utrzymał ją Główny Inspektor Farmaceutyczny. A sprawa dotyczy apteki w Żarach, w której Inspekcja przeprowadziła kontrolę doraźną w kwietniu 2019 r. W jej trakcie stwierdzono brak na miejscu farmaceuty. Pacjentów obsługiwała techniczka farmaceutyczna. Po wejściu inspektora, kobieta wykonała telefon i po 15 minutach w aptece pojawiła się farmaceutka (czytaj również: Brak farmaceuty w aptece: błahostka, za którą można stracić zezwolenie?).
W protokole kontroli WIF stwierdził, że momencie jej rozpoczęcia w aptece nie było farmaceuty. Podobna sytuacja miała miejsce w 2017 roku, podczas wcześniejszej kontroli w tej samej aptece. W rezultacie Lubuski WIF uznał, że właściciel apteki nie wykonał wcześniejszej decyzji (podtrzymanej przez GIF), nakazującej zapewnienie obecności farmaceuty w godzinach czynności apteki. W rezultacie Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny w Gorzowie WLKP wszczął postępowanie w sprawie cofnięcia aptece zezwolenia.
Kontroler nie zauważył farmaceuty?
Właściciel aptek w toku postępowania złożył szereg oświadczeń, w których przekonywał, że nieobecność farmaceuty była chwilowa. Sugerował, że farmaceuta tak naprawdę przez cały czas był w aptece – co miały potwierdzać nagrania monitoringu. W momencie rozpoczęcia inspekcji miał przebywać w sanitariacie, dlatego kontroler go nie zauważył. Lubuski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny nie dał jednak wiary tym oświadczeniom (czytaj również: Zachodniopomorskie: trzy apteki tracą zezwolenia za brak farmaceuty).
– W ocenie organu pojawienie się magistra farmacji w aptece było związane z wykonanym przez pracownika telefonem do farmaceuty. Należy mieć na uwadze, że Żary są małą miejscowością, w której dotarcie do apteki może zając 15 minut – czytamy w aktach sprawy.
Organ wskazał też, że wyjaśnienia przedsiębiorcy w tej sprawie, były praktycznie identyczne jak w 2017 roku, gdy po raz pierwszy stwierdzono w aptece brak farmaceuty. WIF w swojej decyzji wyjaśnienia przedsiębiorcy określił jako „absurdalne”. Szczególnie te, że farmaceuta był cały czas obecny w aptece i nie wiedziała tego też techniczka farmaceutyczna obsługująca pacjentów – dlatego miała dzwonić po magistra… (czytaj również: Brak farmaceuty w aptece i co dalej? To zależy…).
Nieobecność farmaceuty była w planowa
Nieprawidłowości w obsadzie kadrowej apteki miał też potwierdzać plan pracy, przedstawiony przez kierownika apteki w trakcie przesłuchania. Wynikało z niego, że od godziny 10:30 do 14:00 w aptece miał planowo być tylko technik. Z planu wynikało zresztą też, że technik farmaceutyczny pracował w kwietniu 2019 r. przeciągnie więcej niż 5 dni. Z tego powodu Lubuski WIF zgłosił sprawę do Państwowej Inspekcji Pracy we Wrocławiu.










