W maju 2020 roku spółka prowadząca aptekę wystąpiła do Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego o zmianę jej nazwy. Formalnie wiązało się to ze zmianą zezwolenia na jej prowadzenie. WIF wezwał spółkę do przedstawienia ewentualnych umów franczyzy lub subfranczyzy zawartych z innym podmiotem, będącym franczyzodawcą. Nowa nazwa, którą miała przyjąć aptek, była bowiem nazwą popularnej sieci aptek. Spółka poinformowała jednak, że żadnych tego typu umów z nikim nie podpisała.
Ostatecznie Śląski WIF odmówił zmiany zezwolenia i nazwy apteki. W uzasadnieniu wskazał, że w Rejestrze Aptek funkcjonuje 211 aktywnych aptek o tej samej nazwie. W tym 38 na terenie województwa śląskiego. Uznał, że zmiana nazwy apteki naruszałaby zakaz reklamy aptek (94a ust. 1 ustawy Prawo farmaceutyczne).
– W ocenie organu nazwanie kolejnej apteki ogólnodostępnej nazwą „[…]” prowadzi do powstania, choćby nieformalnej, sieci aptek o takiej nazwie, ponieważ w świadomości klientów (pacjentów) korzystających z usług aptek o nazwie „[…]”, niezależnie od tego, w jakiej gmina zlokalizowana jest apteka o tejże nazwie, wszystkie apteki o nazwie „[…]” będą tworzyły jedną „firmę”. Nazwa apteki, która jest tożsama z nazwami wielu innych aptek zlokalizowanych na terenie kraju, staje się de facto reklamą tak samej apteki, jak i całej sieci aptek o takiej samej nazwie, ponieważ nazwa staje się rozpoznawalna wśród klientów – uzasadniał WIF.
Urzędnicy uznali, że „w świetle zasad logiki i doświadczenia życiowego należało dojść do wniosku, że głównym celem zmiany nazwy apteki jest zwiększenie liczby klientów i obrotów apteki poprzez identyfikowanie apteki z działalnością innych aptek o tej samej nazwie”. Jest to więc działanie mające na celu reklamę apteki i jej działalności. Takie działanie z mocy art. 94a ust. 1 ustawy Prawo farmaceutyczne jest zabronione.
Nazwa sieci aptek to forma reklamy
Od tej decyzji Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego spółka odwołała do Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Ten stanął po stronie WIF i decyzję podtrzymał. W rezultacie spółka zaskarżyła decyzję GIF do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Ten wyrokiem z 24 stycznia 2024 roku (sygn. akt V SA/Wa 1691/23) skargę odrzucił.
– Posłużenie się przez Stronę nazwą innej apteki (aptek), która posiada określoną renomę i pozycję na rynku, byłoby dla niej w istocie także formą reklamy prowadzącej choćby tylko na potencjalne zwiększenie własnych dochodów – wskazał w swoim wyroku WSA.
- Czytaj również: Nazwa apteki może być jej reklamą?
Sąd podzielił stanowisko WIF, że apteki o jednej nazwie tworzą w świadomości swoich klientów niejako jedną „firmę”, będącą siecią aptek. W ten sposób zachęcają do korzystania z ich oferty, stając się przez to niedozwoloną reklamą. Na etapie rozstrzygania sprawy przez Sąd aptek o tej nazwie w Polsce było już 255, a na obszarze województwa śląskiego – 42.
WSA wskazał, że przypadku, gdy nazwa apteki, która jest tożsama z nazwami wielu innych aptek zlokalizowanych na terenie kraju, tworzących sieć aptek ogólnodostępnych, jest rozpoznawalna wśród klientów, ocena działalności jednej apteki wpływa na ocenę innych aptek o tej samej nazwie.
– Sposób obsługi klientów w danej aptece będzie determinował ocenę o innych aptekach o tej samej nazwie, mogąc stanowić zachętę do korzystania z usług aptek tylko o tej nazwie – wskazał WSA.
Wykorzystanie renomy innych aptek
Spółka prowadząca aptekę na ten wyrok złożyła skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wyrok w tej sprawie zapadł kilka dni temu – 6 lutego 2025 r. Rzecznik prasowy Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego poinformował, że NSA odrzucił skargę.
– Sąd podzielił stanowisko organów, że nazwanie apteki „[…]” stanowić będzie niedozwoloną reklamę, o której mowa w art. 94a ust. 1 zdanie pierwsze u.p.f. – wskazuje uzasadnienie NSA.
- Czytaj również: WIF odmówił zmiany nazwy apteki. Sąd uchylił decyzję…
Sąd przyznał, że sama literalna nazwa jest neutralna semantycznie. Nie zawiera w sobie żadnej zachęty do nabycia towarów ani skojarzeń z ofertą korzystniejszą niż w innych aptekach. Niemniej posłużenie się przez spółkę nazwą innej apteki (aptek), która ma określoną renomę i pozycję na rynku także może stanowić formę reklamy. Może też wpływać na potencjalne zwiększenie jej dochodów.
– W realiach rozpoznawanej sprawy uwzględnienie wniosku o zmianę nazwy apteki na „[…]”, czyli nazwę kojarzoną przez klientów z siecią aptek ogólnodostępnych o tej samej nazwie, stałoby w sprzeczności z art. 94a ust. 1 u.p.f – orzekł NSA.
Naczelny Sąd Administracyjny powtórzył argumenty przytaczane przez WSA, że wśród klientów nazwa ta jest rozpoznawalna i kojarzona jest z siecią aptek ogólnodostępnych, które posiadają określoną renomę i pozycję na rynku.
©MGR.FARM










