– 12 września br. Piotr Zając złożył rezygnację z funkcji członka NRA. Jego rezygnacja miała związek z wynikiem wyborów delegatów na okręgowy zjazd aptekarski w Krakowie. Piotr Zając startował w tych wyborach jako kandydat na delegata. Nie otrzymał jednak wymaganej większości głosów, przez co jego kandydatura została odrzucona – poinformował redakcję MGR.FARM Tomasz Leleno, rzecznik prasowy Naczelnej Izby Aptekarskiej.
Wyjaśnia, że Piotr Zając zgłosił zastrzeżenia odnośnie wyniku wyborów. Swoimi wątpliwościami podzielił się z organami Okręgowej Rady Aptekarskiej w Krakowie. W toku postępowania uznano jego zarzuty za niezasadne. Wyjaśnienia w tej sprawie analizowało także Prezydium Naczelnej Rady Aptekarskiej, które również nie stwierdziło nieprawidłowości.
– Powód mojego odejścia z NRA jest prozaiczny. Jeżeli Naczelna Izba Aptekarska nie może nic zrobić w tym temacie, to nic tam po mnie. Jeżeli ja, jako członek NRA zwracam się do prawników, Prezesa Izby o pomoc, wskazanie drogi prawnej, a moje pisma pozostają bez odpowiedzi, to raczej nie jest nam po drodze. Zaburza to też wizerunek Izby – tak w rozmowie z MGR.FARM komentuje sprawę Piotr Zając.
Skandal na wyborach
A wszystko zaczęło się 8 czerwca. To tego dnia odbyły się wybory delegatów na Okręgowy Zjazd Izby Aptekarskiej w Krakowie w rejonie wyborczym nr 1. Piotr Zając wystartował w nich ubiegając się o mandat delegata, jednak przegrał (czytaj również: Wybory do samorządu aptekarskiego. O co w tym wszystkim chodzi?).
– Niestety sposób w jaki przeprowadzono głosowanie tj. kilkukrotne podliczanie głosów „do skutku” spowodowało, że mandatu delegata nie otrzymałem. Wobec zaistniałej sytuacji, mam podstawy sądzić, że wybory przeprowadzone zostały w sposób nierzetelny, stronniczy, ze złamaniem regulaminu wyborów, co finalnie wpłynęło na wynik głosowania – twierdzi farmaceuta.
Uważa, że podstawą takiego twierdzenia, jest sytuacja z tzw. dogrywką czyli ponownym liczeniem głosów kandydatów mających tyle samo głosów. Komisja skrutacyjna początkowo ogłosiła, że czterech kandydatów otrzymało 76 głosów, zarządzając tym samym wspomnianą dogrywkę między nimi. Jeden z członków komisji skrutacyjnej stwierdził jednak nieprawidłowość twierdząc, że jeden z kandydatów ma tak naprawdę 79 głosów, a pomimo tego uczestniczy w dogrywce.
– Na całe to zamieszanie nie zareagowała Komisja Regulaminowa, ani Prawnik Izby. A przecież powinni czuwać nad prawidłowym i niebudzącym wątpliwości przebiegiem wyborów. Komisja skrutacyjna po kolejnym przeliczeniu głosów orzekła, niejednomyślnie, że kandydaci uzyskali inne ilości głosów. Margines błędu w porównaniu z pierwszym wynikiem sięgał prawie 10%. Jedna z osób we wcześniejszym liczeniu uzyskała 76 głosów, a następnie 83 głosy. Finalnie komisja skrutacyjna w przypadku mojej osoby podała trzy różnie policzone ilości głosów. Przewodniczący komisji skrutacyjnej mgr farm. Robert Dudek zapytany skąd wzięły się takie rozbieżności w liczeniu głosów, stwierdził, że nie potrafi odpowiedzieć na to pytanie – opowiada Piotr Zając.
Liczenie głosów i regulamin wyborów
W rezultacie u wielu osób uczestniczących z wyborach pojawiły się wątpliwości dotyczące rzetelności i sumienności liczenia głosów. Jeden z uczestników zebrania wyborczego złożył wniosek formalny o ponowne przeliczenie głosów. Jednak prowadząca zebrania Przewodnicząca Elżbieta Rząsa-Duran, prawnik Izby Janusz Brol, przewodniczący komisji Regulaminowej Jerzy Jasiński mieli zignorować ten wniosek.
– Bez podania przyczyny odmówiono procedowania wniosku formalnego i szybko, bez uprzednio przegłosowanej zgody jego uczestników obecnych na sali zamknięto zebranie wyborcze. W opinii Przewodniczącego Komisji Skrutacyjnej mgr. farm. Roberta Dudka, sposób liczenia głosów przez członków komisji mógł być nierzetelny, a warunki pracy komisji jakie zostały zapewnione przez organizatora nie pozwalały zapanować nad procesem liczenia głosów – relacjonuje Piotr Zając.
Jego zdaniem w czasie wyborów złamano §7 pkt. 5 regulaminu przeprowadzania głosowania, zgodnego z Uchwałą nr V/27/2008 V Krajowego Zjazdu Aptekarzy z dnia 19 stycznia 2008 roku. Mówi on, że oddanie głosu następuje przez osobiste wrzucenie karty do głosowania do urny wyborczej.










