Związek Przedsiębiorców i Pracodawców wziął udział w zorganizowanych przez Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii konsultacjach dotyczących propozycji zmian prawnych poprawiających otoczenie regulacyjne dla firm.
W rezultacie zebrano 50 konkretnych propozycji zmian przepisów, które mogłyby stać się częścią kolejnej „pakietowej” ustawy deregulacyjnej. Przedstawione w dokumencie pomysły dotyczą różnych dziedzin prawa – od regulacji podatkowych, przez prawo pracy, aż do ściśle branżowych przepisów. Spora część z nich dotyczy też aptek.
Książki narkotyczne, lokal apteki i raportowanie
ZPP proponuje między innymi zniesienie obowiązku drukowania tzw. książki narkotycznej prowadzonej w formie elektronicznej. Aktualnie przepisy rozporządzenia Ministra Zdrowia z 11 września 2006 roku w sprawie środków odurzających, substancji psychotropowych, prekursorów kategorii 1 i preparatów zawierających te środki lub substancje, nakładają na apteki obowiązek prowadzenia tzw. książki narkotycznej. Książka może być prowadzona w formie elektronicznej, jednak nawet jeśli apteka się na to zdecyduje, ewidencja i tak musi być co dwa tygodnie drukowana, a wydruki przechowywane przez okres 5 lat. ZPP apelujemy o zniesienie obowiązku drukowania książek narkotycznych jeśli są one prowadzone w wersji elektronicznej.
Organizacja postuluje też o modyfikację regulacji dotyczących wymogów lokalowych aptek. Są one bowiem takie same od 2002 roku. Zdaniem ZPP należałoby zrewidowania je i dostosować zmieniającego się otoczenia. A szczególnie do rozszerzenia zakresu opieki i usług farmaceutycznych (czytaj również: Opieka farmaceutyczna wymusi zmiany lokalowe w aptekach?).
– W każdej aptece przydatnym (o ile nie koniecznym) pomieszczeniem stanie się pokój, w którym farmaceuta będzie mógł przeprowadzić wywiad z pacjentem, wykonać szczepienie, czy też przeprowadzić określone badanie diagnostyczne. Jednocześnie, digitalizacja dokumentacji medycznej powoduje, że osobne pomieszczenie pełniące funkcję archiwum staje się coraz mniej potrzebne – twierdzi ZPP.
Kolejny postulatem jest uwspólnienie systemów Zgłoszeń Odmów Realizacji Zamówienia i ZSMOPL, by nie dublować obowiązku raportowania tych samych zdarzeń.
„Apteka dla aptekarza” i przepisy antykoncentracyjne
Wśród 50 propozycji zmian ZPP znalazły się też i takie – dotyczące rynku aptecznego – które bez wątpienia wzbudzą sprzeciw samorządu aptekarskiego. Dotyczą one „apteki dla aptekarza”, przepisów antykoncentracyjnych czy ustawy o zawodzie farmaceuty.
Związek postuluje m.in. o doprecyzowanie przepisów „apteki dla aptekarza”, aby było jasne, że dotyczą wyłącznie nowych zezwoleń. Aktualnie organy inspekcji farmaceutycznej stosują je bowiem także w przypadku zmian w już istniejących zezwoleniach. ZPP chce też, by rozszerzyć zakres dopuszczalnych form prowadzenia działalności gospodarczej na rynku aptecznym na wszystkie spółki osobowe. Zakres ten został zawężony przez „aptekę dla aptekarza” i obecnie wykluczone są z niego spółki komandytowe i komandytowo-akcyjne (czytaj również: Nie można przekroczyć limitu 4 aptek przez przejęcie udziałów w spółce).
Przedsiębiorcy chcą też zmian kryteriów demograficzno-geograficznych stosowanych przy otwieraniu nowych aptek tak, by sposób wyznaczania liczby mieszkańców danej gminy uwzględniał możliwość aktualizacji danych raz na pół roku, a np. odległość od najbliższej apteki uwzględniała najkrótszą drogę pieszą, a nie linię prostą.
Kolejną kontrowersyjną propozycją jest wykreślenie z Prawa farmaceutycznego zapisów o możliwości posiadania 1% aptek w województwie. Przedsiębiorcy chcą też wykreślenia przepisu dotyczącego możliwości posiadania maksymalnie 4 aptek – wprowadzonego „apteką dla aptekarza”. W ocenie ZPP oba przepisy powinny być usunięte lub przynajmniej należy ustanowić wyłączną kompetencję prezesa UOKiK w badaniu poziomu koncentracji i powiązań kapitałowych na rynku aptecznym (czytaj również: UOKiK ma zastrzeżenia do przejęcia przez DOZ innej sieci aptek).
Zakaz reklamy, samorząd i inspekcja
Związek Przedsiębiorców i Pracodawców postuluje też, by zlikwidować zakaz reklamy aptek. W ocenie organizacji restrykcyjna wykładnia tego przepisu przyjęta przez organy inspekcji farmaceutycznej doprowadza do uznania za reklamę w zasadzie jakiejkolwiek formy komunikacji prowadzonej przez aptekę (czytaj również: Zakaz reklamy aptek, czyli poszukiwanie luki w przepisach…).
– W najbardziej absurdalnych przypadkach, organy inspekcji za reklamę uznawały m.in. informację o tym, że personel apteki posługuje się językiem obcym, informację o akceptowanych w aptece metodach płatności, czy informację o adresie e-mail lub numerze telefonu apteki – uzasadnia ZPP.
Organizacja chce też zmian w ustawie o zawodzie farmaceuty – choć ta jeszcze nie weszła w życie. Chodzi o przepisy dotyczące konieczności stwierdzania rękojmi przez farmaceutę, mającego pełnić funkcję kierownika apteki. ZPP przekonuje, że tego typu procedura nie ma odpowiednika w przypadku innych zawodów medycznych lub prawniczych. Dotychczasowe orzecznictwo ma z kolei potwierdzać, ze istnieje domniemanie dawania rękojmi należytego prowadzenia apteki przez każdego farmaceutę (czytaj również: Rękojmia musi istnieć przez cały czas działania apteki).
– Tym samym uważamy za zasadną rezygnację z przesłanki „rękojmi należytego prowadzenia apteki” na rzecz takiego właśnie domniemania oraz wyłączenie samorządu aptekarskiego z procedury zmiany i ustanowienia kierownika apteki – wskazuje ZPP.
Związek chce też uchylenia uprawnienia samorządu aptekarskiego do wydawania opinii w sprawach udzielania zezwoleń na prowadzenie apteki oraz wprowadzenia „ustawowych jednolitych i przejrzystych zasad wyborów w organach samorządu aptekarskiego”. Jednocześnie organizacja postuluje by inspektorami farmaceutycznymi mogli zostawać nie tylko farmaceuci, ale też osoby z wykształceniem medycznym, biologicznym czy chemicznym.
– Obecny stan rzeczy, w którym inspektorem farmaceutycznym może zostać wyłącznie farmaceuta generuje konflikty interesów i ogranicza faktyczną niezależność inspektorów – czytamy w uzasadnieniu ZPP.
Źródło: ŁW/ZPP










