5 największych skandali...

Istotnym aspektem pracy w aptece całodobowej jest możliwość niesienia pomocy pacjentom szczególnie w tych chwilach, kiedy potrzebują jej nagle (fot. Shutterstock)

Apteka całodobowa z...

Często do aptek trafiają też recepty nierefundowane wypisane w języku obcym. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby je zrealizować. (fot. Shutterstock)

Recepta na problem z receptą...

Doskonałym przykładem funkcjonowania instrumentów dzielenia ryzyka jest sytuacja z takimi lekami jak jak Xarelto czy Pradaxa. (fot. shutterstock)

Firmy farmaceutyczne, czarny...

Kiedy pacjentka przychodzi do apteki i informuje personel OTC, że szuka EHC, otrzymuje do wypełnienia formularz, w którym podaje swoje dane: imię i nazwisko, adres, wiek (fot. Shutterstock)

Farmaceuta w Irlandii:...

Dyżury nocne - nierozwiązany problem

Dyżury nocne - nierozwiązany problem

W ostatnim czasie temat nocnych dyżurów aptek powraca jak bumerang. Z różnych części Polski dochodzą sygnały o konflikcie pomiędzy farmaceutami, samorządowcami a Inspektoratem Farmaceutycznym. Wszystkie strony obarczają się odpowiedzialnością za newralgiczny system dyżurowania aptek w nocy, niedziele i święta. W ferworze konfliktu na boczny tor odchodzi najbardziej zainteresowane ogniwo całego systemu - pacjent, który na skutek buntu części aptekarzy ma utrudniony dostęp do leków, które zapewnia mu Prawo Farmaceutyczne. Jak pogodzić etos zawodu farmaceuty z aspektem ekonomicznym i w czym tkwi problem w tym całym zamieszaniu?

Nocne dyżury - strata farmaceutów na korzyść pacjenta? Zgodnie z art. 84 Ustawy Prawo Farmaceutyczne rozkład godzin pracy aptek ogólnodostępnych na danym terenie powinien być dostosowany do potrzeb lokalnej społeczności oraz umożliwiać jej dostęp do leków w porze nocnej, w niedzielę i święta. Artykuł ten stanowi dalej, że grafik pracy aptek jest określany na drodze uchwały przez radę powiatu, po zasięgnięciu opinii wójtów gmin z określonego powiatu oraz samorządu aptekarskiego. Zdaniem części przedstawicieli środowiska aptekarskiego jest to bardzo niekorzystne prawo, gdyż rady powiatu decydując o całodobowych dyżurach aptek nie uwzględniają realnych potrzeb mieszkańców, narażając jednocześnie apteki na spore straty finansowe. Problem dyżurów niedzielnych i świątecznych ucichł, gdyż coraz więcej aptek decyduje się na siedmiodniowy rytm pracy, który zapewnia im wymierne korzyści finansowe i marketingowe. Kością niezgody pozostają dyżury nocne, podczas których ruch jest niewielki, a pobrany od pacjenta ryczałt za nocną sprzedaż leku nie pokrywa kosztów związanych z nocnym funkcjonowaniem aptek. Aptekarze argumentują, że nocne dyżury nie zawsze są konieczne. Pacjenci najczęściej odwiedzają apteki w pierwszych trzech godzinach dyżurowania, a później do rana ruch gwałtownie spada. Również powaga nocnych zakupów zdaniem farmaceutów pozostawia wiele do życzenia. Najczęściej podczas nocnych dyżurów wydaje się pojemniki na mocz, prezerwatywy oraz igły, strzykawki i wody do wstrzykiwań. Co więcej leki OTC pierwszej potrzeby i niektóre wyroby medyczne (opaski, opatrunki, kompresy itd.) są dostępne na stacjach benzynowych, a poważniejsze lekarstwa w razie nagłej potrzeby można dostać w szpitalnej izbie przyjęć. Analiza kosztów poniesionych na skutek dyżurów nocnych ujawniła, że polskie apteki łącznie wydają na nie 110 000 000 PLN rocznie. Kwota ta nie niestety nie jest pokrywana przez "głodową" marżę apteczną na leki wydane podczas dyżuru - wynikającą z nowej ustawy refundacyjnej. W obecnej sytuacji wielu farmaceutów oczekuje zwolnienia z obowiązku pełnienia dyżurów, a część w geście protestu w ogóle ich nie pełni.

Eskalacja konfliktu powoduje, że w małych miejscowościach coraz trudniej znaleźć apteki pełniące nocny dyżur. Sytuacja w większych aglomeracjach jest lepsza, choć nie rewelacyjna. Apteki w dużych miastach, ze względu na dużo wyższy obrót, mogą sobie pozwolić na ponoszone koszty oraz zatrudnienie dodatkowej kadry. Mimo to w aptekach tych zaobserwowano powolną tendencję do rezygnowania z nocnego dyżurowania na rzecz wydłużania czasu pracy, nawet do północy. Aptekarze z mniejszych miast buntują się, a uchwały rad powiatu o całodobowym dostępie mieszkańców do leków pozostają papierowym zapisem, bez pokrycia. Potrzeba zażycia leku w nocy (niejednokrotnie ratującego życie) skazuje Polaków na nocne wycieczki do oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów placówek, które realnie dyżurują. Stanowi to kolosalny problem szczególnie dla najmłodszych pacjentów , które zaczynają chorować nocą i szybkie podanie farmaceutyków decyduje o powodzeniu leczenia.

Wyboista droga do porozumienia Duża część placówek aptecznych zrezygnowała z nocnej pracy. W odpowiedzi na to rady powiatu uchwaliły nowe grafiki pracy dla aptek. Zbuntowani farmaceuci wnioskowali o zmianę rozkładu godzin pracy i rezygnację z nocnej pracy aptek. Wielu z nich zdecydowało się na zaskarżenie uchwały do Wojewódzkich Sądów Administracyjnych, argumentując, że ingeruje ona w swobodę ich działalności gospodarczej. Niestety w większości przypadków wyrok działał na niekorzyść powództwa. W uzasadnieniach wyroków argumentowano, że dyżury nocne placówek aptecznych są niezbędne, ponieważ zdarzenia losowe pacjentów są nie do przewidzenia. Z tego względu dostęp do leków musi być całodobowy. Niestety wyrok sądu administracyjnego w większości przypadków nie uzdrowił sytuacji. Niektóre apteki nadal uporczywie niezgadzały się na kolejne, proponowane przez samorządowców grafiki pracy. Z tego względu część samorządów zdecydowała się na wytoczenie cięższych dział przeciw nierespektującym prawa aptekarzom. W kilku przypadkach urzędnicy wystąpili do Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego o pomoc w konflikcie. Inspektorat nakazał zbuntowanym aptekom zastosowanie się do miejscowego prawa, a odmowę obwarował bardzo uciążliwymi sankcjami - grzywną w wysokości 50 tys. złotych, a nawet cofnięcie zezwolenia na prowadzenie apteki ogólnodostępnej w myśl art. 103 ust. 2. pkt 3. ustawy Prawo Farmaceutycznego. Część farmaceutów z Gdańskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej zdecydowała się zwrócić do Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie skierowania sprawy dyżurów nocnych do Trybunału Konstytucynego. RPO jednak odmówił pomocy aptekarzom i nie skierował sprawy do TK. W tym samym czasie Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. Prezes GOIA zapowiedział, że aptekarze nie składają broni i będa walczyć przeciwko ciągłej pracy i to bez zapłaty.



Wyjście z impassu Jakie są sposoby na wyjście z tego impassu? Tu również zdania są podzielone. Zdaniem jednych receptą na uzdrowienie sytuacji jest zmiana zapisów Prawa Farmaceutycznego nadających samorządom uprawnienia do ustalania czasu pracy aptek. Samorządy bowiem nie ponoszą żadnych kosztów z tego tytułu, więc z łatwością podejmują niekorzystne dla aptek decyzje. Inne rozwiązanie, które nie naraża właścicieli aptek na duże straty, a jednocześnie zapewnia mieszkańcom dostęp do lekarstw, znaleziono w Miastku, dziesięciotysięcznej miejscowości w powiecie bytowskim na Pomorzu. Dyżury są tam pełnione na telefon.W przypadku, kiedy lekarz izby przyjęć stwierdza, że szybkie podanie leków jest niezbędne, pielęgniarka wykonuje telefon do dyżurującego farmaceuty, który otwiera aptekę i realizuje receptę.

Model niemiecki – godny naśladowania Tymczasem Bundesrat – izba wyższa parlamentu naszego zachodniego sąsiada przyjęła 5 lipca 2013 roku Ustawę w sprawie wsparcia dla zapewnienia dyżurów pełnionych w aptekach. Dzięki niej niemieckie apteki zaczną uzyskiwać przychody z tytułu oferowania usług farmaceutycznych w porze nocnej. Nie będą to symboliczne sumy, gdyż w przypadku aptek pełniących 4 dyżury w miesiącu, otrzymując za to średnio 250 Euro – ich roczny dochód wzrośnie o 12 tysięcy euro rocznie. Tak znaczącą sumę zapewni specjalny Fundusz, który zasilany będzie kwotą 0,16 Euro od sprzedaży każdego opakowania leku na receptę w niemieckiej aptece. Pieniądze z tej dodatkowej opłaty nie pozostaną od razu do dyspozycji aptek, gdyż w takim przypadku groziłoby to faworyzowaniu aptek w dużych aglomeracjach. Dlatego też - 0,16 Euro za każde sprzedane opakowanie leku Rx przekazywane będzie do centralnego Funduszu zarządzanego przez Zrzeszenie Niemieckich Aptekarzy, po to by następnie każda apteka otrzymała zryczałtowaną pomoc finansową za pełniony dyżur. Refundacja kosztów poniesionych podczas dyżurów nocnych będzie odbywać się w cyklu kwartalnym, po przekazaniu przez apteki drogą elektroniczną zestawienia ilości leków na receptę wydanych w tym okresie oraz ilość pełnionych dyżurów nocnych. Kwota 0,16 Euro nie jest kwotą spektakularną, lecz gdy pomnożymy ją przez ilość wydanych leków Rx w Niemczech w 2012 roku – 700 000 0000 opakowań, da nam niebagatelną sumę 112 800 000 Euro!

Liczba ta powinna dać do myślenia obu stronom konfliktu na naszym podwórku. Warto zaznaczyć, że dotychczas Narodowy Fundusz Zdrowia dzięki wejściu w życie nowej ustawy refundacyjnej oszczędziło 2 miliardy złotych! Wynika z tego, że dopłata do dyżurów aptek w kwocie 100mln złotych stanowiłaby jedynie 5% kwoty zaoszczędzonej przez NFZ na refundacji.

Będzie to już kolejne przesunięcie terminu wejścia w życie obowiązkowego przekazywania danych za pośrednictwem Zintegrowanego Systemu Monitorowania Obrotu Produktami Leczniczymi. (fot. Shutterstock)Raportowanie do ZSMOPL od... 1 kwietnia...

Dopiero co w życie weszła nowelizacja przesuwająca termin obowiązkowego raportowania danych...

Zdaniem NFZ stosowanie "mnożników aptecznych" prowadzi do zawyżania wartości składników. (fot. Shutterstock)NFZ kwestionuje stosowanie "...

W związku z sygnalizowaniem przez kierowników mazowieckich aptek przypadków kwestionowania przez...

Ministerstwo zdrowia będzie miało czas do końca roku, by stworzyć rozporządzenie dokładnie precyzujące jak leki i na jakich zasadach będą mogły być sprzedawane wysyłkowo (fot. Shutterstock)Wysyłkowa sprzedaż leków na receptę od...

Podczas wczorajszego posiedzenia Komisji Zdrowia posłowie przegłosowali poprawkę Prawa i...

Wysyłkowa sprzedaż leków na receptę funkcjonuje w takich krajach jak Niemcy, Wielka Brytania, Holandia, Portugalia czy Estonia. (fot. Shutterrstock)PharmaNET za sprzedażą leków na receptę...

Związek Przedsiębiorców i Pracodawców i Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET wyraziły...

Naczelna Izba Aptekarska zaapelowała, w popartej przez posłów poprawce, słowo "produktów leczniczych" zamienić na "wyrobów medycznych podlegających refundacji" (fot. sejm.gov.pl)VIDEO: Gorąca dyskusja o wysyłkowej...

Podczas dzisiejszego posiedzenia Komisji Zdrowia prowadzono gorącą dyskusję na temat możliwości...