Większość kobiet po porodzie doświadcza spadków nastroju, epizodów smutku, melancholii i załamania. (fot. Shutterstock)

Matka farmaceutka i wielkie...

Oko Horusa stało się symbolem zdrowia, dobra i przywróconego zdrowia, a symbol Rx jest właściwie znakiem graficznym, na który składa się zarys linii symbolu oka boga nieba (fot. Shutterstock)

Symbole farmacji

Dotychczas przeprowadzone projekty grywalizacji i badania zachowań graczy wskazują, że ta forma zwiększa zaangażowanie się pacjenta w mechanizm np. rzucania palenia nawet o 29%. (fot. Shutterstock)

Kilka słów o grywalizacji

Uszkodzenie miąższu wątroby, ogniskowe zwłóknienia - to tylko niektóre z długiej listy toksyczynych działań roślin, stosowanych dawniej w medycynie (fot. Shutterstock)

10 najniebezpieczniejszych...

To historia pacjentów, ich walki, ich przetrwania i wędrówki po krainie choroby.

Cesarz wszech chorób....

Zakulisowa polityka hurtowni – list do redakcji

Zakulisowa polityka hurtowni – list do redakcji

Polscy pacjenci i farmaceuci już od dawna mają ogromny problem ze zdobyciem insulin, zastrzyków przeciwzakrzepowych i wielu innych leków. Dostajemy w tej sprawie dziesiątki listów od pacjentów i farmaceutów. Do naszej skrzynki trafił też ostatnio list od byłego pracownika działu telemarketingu jednej z największych polskich hurtowni farmaceutycznych. Ujawnia on zaskakujące fakty rzucające nowe światło na problemy aptek w zaopatrzeniu w leki. Zachęcamy do jego lektury.

"Droga redakcjo,
Postanowiłem napisać do Państwa po przeczytaniu opublikowanego przez Was listu pewnej aptekarki, który (jak sądzę) wywołał duże emocje nie tylko u mnie. Chciałbym w tej dyskusji pokazać jeszcze jeden punkt widzenia - jako student farmacji do niedawna pracowałem dorywczo w pewnej dużej hurtowni farmaceutycznej przez około 2 lata w dziale sprzedaży. Dużo się nauczyłem, ale zobaczyłem też przede wszystkim jak chory jest system, w którym muszą pracować na co dzień farmaceuci w Polsce. Na początek może od razu powiem, że

nie istnieje coś takiego jak równy dostęp do leków dla każdej apteki. Jako telemarketerzy zmuszani byliśmy do kłamania, że leku nie ma, mimo że był, ale nie mogliśmy go danej aptece sprzedać.

Dlaczego? Przez kategorię apteki.
Każda apteka otrzymuje kategorię, która odpowiada ilości obrotu miesięcznego zrobionego w hurtowni. Z tym związany jest bezpośrednio dostęp apteki do leków i inne przywileje. Podejrzewam, że ta praktyka stosowana jest nie tylko w tej jedynej hurtowni.

  • Kategoria D – tym aptekom przysługuje towar, którego jest dużo i na ogół nie ma problemu.

  • Kategoria C – tutaj jest już lepiej. Można wydać leki, które czasami są na brakach, leki deficytowe, ale wszystko w bardzo ograniczonych ilościach.

  • Kategoria B – to już poważniejszy klient. Sprzedać można wszystko, w dość rozsądnych ilościach.

  • Kategoria A – dla takich aptek trzeba często lek nawet spod ziemi wykopać albo „spod lady”.

Codziennością w telemarketingu jest bezczelne kłamanie, że np. pewnej insuliny nie ma, mimo że dobrze widzimy, że stan jest, czasami nawet duży, ale sprzedać nie możemy.
Można wypisać na fakturę (nie dotyczy leków deficytowych, tylko czasowych braków; te pierwsze z czasem mogły wypisywać tylko uprawnione osoby), może przejdzie, o ile magazyn nie usunie. Jeśli jednak zdarzy się to kilka razy i zostanie zauważone przez kierownictwo można spodziewać się co najmniej rozmowy. Często dostawaliśmy maile, że danego leku „nie sprzedajemy aptekom z kategorią D”. Osobiście było mi głupio słuchać jak farmaceuci musieli często prosić się lub nawet błagać o jakiś lek. I tym bardziej źle się czułem, jako przyszły farmaceuta, że przez miesięczny obrót apteki jakiś pacjent nie dostanie leku. W dużych miastach to może nie problem iść do innej apteki, ale dobrze zdawaliśmy sobie sprawę, że dużo z tych aptek były jedynymi w okolicy.

Ludzie pracujący w hurtowni to w większości osoby bez jakiegokolwiek wykształcenia farmaceutycznego, traktujące hurtownie jak biznes, a nie jako jedno z najważniejszych ogniw dostępu leków do aptek. Jak pewnego dnia do hurtowni przyszła duża dostawa długo będącego na brakach leku, bardzo szybko jego zapasy na magazynie się wyczerpały i dostaliśmy maila od kierowniczki, że mamy rozsądnie handlować towarem, bo „nie sprzedajemy ziemniaków”. Szkoda tylko, że już zapominali o tym, jak apteka z kategorią D prosiła o lek dla małego dziecka. Jeszcze bardziej mnie denerwował fakt, że

pojedyncze, prywatne apteki nie są tak samo poważnie traktowane, jak sieciówki.
Dla jednej dużej sieci aptek, głównie na pomorzu, została na jej prośbę/żądanie uruchomiona nawet dostawa 2 razy w niedzielę, a dla innych nie ma leków ratujących życie.



To tylko krótko opisana patologia panująca w hurtowniach, które ze względu na własne interesy ograniczają dostęp leków. Na ogół półlegalnie, ale system działa i ma się dobrze, w porównaniu do telemarketerów, którym się „obrywa” pomimo własnej frustracji."

Informacja od redakcji:
Autor listu pragnie pozostać anonimowy.
Jeżeli chcesz podzielić się podobną historią skontaktuj się z nami:
Zapewniamy pełną anonimowość.

Małopolski WIF zwrócił uwagę, że jeżeli w jakimś zakresie ustawodawca nie wypowiada się co do kwestii przepisów przejściowych, nie oznacza to istnienia luki w prawie (fot. Shutterstock)Czym skutkuje modyfikacja wniosku na...

Zmiana danych przedsiębiorcy we wniosku o wydanie zezwolenia na prowadzenie apteki, złożonego...

Okoliczności orzeczenia tak niskiej kary, budziły wątpliwości - szczególnie, że nie było to pierwszy przypadek łamania zakazu reklamy aptek przez tego przedsiębiorcę (fot. Shutterstock) 400 zł kary za naruszenie zakazu...

W 2017 roku Śląska Izba Aptekarska złożyła odwołanie do Głównego Inspektora Farmaceutycznego od...

Organizatorzy przypominają, że wysoka temperatura lub ekspozycja na słońce mogą niebezpiecznie zmienić właściwości fizyko-chemiczne leków (fot. Shutterstock)Widzisz lek źle przechowywany w sklepie...

Dwie organizacje – Naczelna Izba Aptekarska i Narodowy Instytut Leków, zorganizowały kampanię...

Do tej pory zdarzają się przypadki "całowania klamki" zamkniętej apteki przy Żeromskiego (fot. Shutterstock)VIDEO: Za nocną pracę farmaceutów...

Po ponad dziewięciu miesiącach przerwy, ponad 135 tysięcy mieszkańców Bielan może już korzystać...

Prezes NRA wskazuje też, że przepisy dotyczące sprzedaży wysyłkowej o wiele łatwiej wprowadzić dla kategorii wyrobów medycznych, takich jak choćby pieluchomajtki czy cewnik (fot. NIA)Farmaceuta mógłby dowieźć lek...

Wielu farmaceutów, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach już dziś odwiedza swoich pacjentów,...