Często do aptek trafiają też recepty nierefundowane wypisane w języku obcym. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby je zrealizować. (fot. Shutterstock)

Recepta na problem z receptą...

Doskonałym przykładem funkcjonowania instrumentów dzielenia ryzyka jest sytuacja z takimi lekami jak jak Xarelto czy Pradaxa. (fot. shutterstock)

Firmy farmaceutyczne, czarny...

Kiedy pacjentka przychodzi do apteki i informuje personel OTC, że szuka EHC, otrzymuje do wypełnienia formularz, w którym podaje swoje dane: imię i nazwisko, adres, wiek (fot. Shutterstock)

Farmaceuta w Irlandii:...

 Farmaceuta w przypadku pomyłki skutkującej zagrożeniem zdrowia lub życia pacjenta może zostać oskarżony zgodnie z art. 157 kodeksu karnego (fot. Shutterstock)

Błędy kosztują

Poza lekami, reakcje fotouczulające i fototoksyczne mogą wywołać również składniki kosmetyków (fot. Shutterstock)

Leki i słońce? Ostrzeż...

Atak na wiceministra zdrowia Marcina Czecha pozbawiony sensu

Atak na wiceministra zdrowia Marcina Czecha pozbawiony sensu

Dziś "Fakt" na swojej pierwszej stronie atakuje wiceministra zdrowia Marcina Czecha, oskarżając go o podejmowanie decyzji refundacyjnych, które NFZ kosztowały setki milionów złotych. Gazeta próbując udowodnić winę Czecha dość mocno mija się z... faktami.

Wiceminister Marcin Czech pracuje w Ministerstwie Zdrowia od 1 sierpnia 2017 roku. Tymczasem decyzja o refundacji leku trastuzumab zapadła w czerwcu 2016, czyli rok wcześniej. (fot. MGR.FARM)

- Od lat w Ministerstwie Zdrowia dzieją się dantejskie sceny związane z lekami refundowanymi. Nie inaczej jest za rządów PiS. Jednak list prezesa NFZ Andrzeja Jacyny do ministra Łukasza Szumowskiego, do którego dotarł Fakt, ujawnia aferę jakich mało! Jacyna wprost zarzuca wiceministrowi zdrowia Marcinowi Czechowi, że wbrew opiniom podjął decyzje, które kosztowały nas setki milionów złotych! - informuje Fakt.

Przedmiotem "afery" ma być lek Herceptin (substancja czynna trastuzumab) stosowany przy leczeniu raka piersi. Są dwie postaci leku: podskórna i dożylna. Lek w postaci podskórnej do 2030 roku objęty jest ochroną patentową. Ten w wersji dożylnej ma jednak dopuszczone do obrotu tańsze zamienniki. A mimo to resort zdrowia od dwóch lat wydawał niepotrzebnie setki milionów złotych.

Winą za taki stan rzeczy "Fakt" obarcza Marcina Czecha, wiceministra zdrowia.

- Tylko w 2017 roku na trastuzumab budżet wydał 375 mln zł, a gdyby kupować zamienniki, nie tylko można byłoby zapewnić dostęp do leku ratującego życie znacznie większej liczbie Polek, ale i zaoszczędzić 100 mln zł rocznie! Prezes NFZ jednoznacznie wskazał ministrowi Szumowskiemu, kto jest winny takiego stanu rzeczy - to wiceminister Marcin Czech, który do resortu przyszedł w 2016 r. - informuje Fakt.

I tutaj pojawia się pierwszy problem z artykułem "Faktu". Wiceminister Marcin Czech pracuje w Ministerstwie Zdrowia od 1 sierpnia 2017 roku. Tymczasem decyzja o refundacji leku trastuzumab zapadła w czerwcu 2016, czyli rok wcześniej.

Tymczasem "Fakt" przekonuje, że winny takiego stanu rzeczy - to wiceminister Marcin Czech, który do resortu miał być ściągnięty w 2016 r. przez byłego już wiceministra Krzysztofa Łandę.

- Wspólnie obstawili swoimi ludźmi departamenty związane z refundacją. Osoby te łączyło jedno - przez lata pracowali dla największych koncernów farmaceutycznych - twierdzi "Fakt".

Stanowisko w tej sprawie wydało Ministerstwo Zdrowia, które odpowiedzi nieprawdziwe zarzuty zawarte w publikacji dziennika „Fakt” Ministerstwo Zdrowia informuje, że cały proces przygotowywania i podejmowania decyzji refundacyjnych regulują zapisy ustawy refundacyjnej.

- Pozostaje on także pod ścisłym nadzorem odpowiednich organów państwa pilnujących przestrzegania prawa oraz interesu publicznego. Realizując politykę zdrowotną państwa, minister zdrowia kieruje się zasadami medycyny opartej na dowodach naukowych (EMB) oraz oceny technologii medycznych (HTA). Ma to zapewnić przejrzystość i racjonalność podejmowanych decyzji o alokacji środków publicznych - pisze resort zdrowia.



Przygotowywanie decyzji refundacyjnych dotyczących programu leczenia raka piersi rozpoczęło się w 2013 roku, doprowadziło do uruchomienia programu w 2016 roku oraz w ostatnim czasie do opublikowania obwieszczenia obowiązującego od 1 lipca 2018. Decyzje o zrównaniu i refundacji obu postaci leku zawierających substancję trastuzumab obowiązujące od 1 lipca są korzystne dla Skarbu Państwa, ponieważ przyniosą oszczędności dla płatnika publicznego.

- Stało się to możliwe dzięki temu, że wygasła wyłączność rynkowa i Ministerstwo Zdrowia mogło wydać decyzję refundacyjną także dla producenta leku biorównoważnego - podkreśla resort.

Zarejestrowanie przez Europejską Agencję Leków leku biorównoważnego nastąpiło w maju 2018 roku. Wniosek refundacyjny został złożony 25 maja, decyzje refundacyjne wydano 28 czerwca i dotyczą zarówno leku oryginalnego jak i biorównoważnego. Ministerstwo Zdrowia działało maksymalnie szybko, podejmując decyzje w pierwszym możliwym terminie. Było to możliwe dzięki poświęceniu i pracy wielu osób zaangażowanych w przygotowanie decyzji refundacyjnych i doprowadzenie do końca negocjacji z producentami, tak aby zapewnić pacjentom dostęp do terapii w najszybszym możliwym terminie.

Stanowiska ministra zdrowia, wiceministra zdrowia oraz prezesa NFZ dotyczące wspomnianego programu lekowego były zbieżne i ustalane wspólnie. Wiceminister Marcin Czech pracuje w Ministerstwie Zdrowia od 1 sierpnia 2017 roku. Tymczasem decyzja o refundacji leku trastuzumab zapadła w czerwcu 2016, czyli rok wcześniej.

Wszystkie kwestie związane z refundacją poszczególnych technologii lekowych reguluje ustawa z dnia 12 maja 2011 r. o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych (Dz. U. z 2017 r. poz. 1844 z późn. zm.) Aby lek mógł być objęty refundacją, podmiot odpowiedzialny (przedstawiciel producenta leku) musi złożyć odpowiedni wniosek, który jest określony jest w art. 24 ust. 1 pkt. 1 ustawy. W przypadku leku, który ma być dostępny dla pacjentów w ramach programu lekowego, konieczne jest uzgodnienie treści tego programu pomiędzy ministrem zdrowia a wnioskodawcą.

Na kolejnym etapie wniosek o objęcie refundacją wraz z całą dokumentacją trafia do Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, gdzie przygotowana zostaje analiza weryfikacyjna Agencji, stanowisko Rady Przejrzystości oraz rekomendacja Prezesa Agencji. Następnie dokumentacja przekazywana jest Komisji Ekonomicznej, działającej przy ministrze zdrowia, która przeprowadza negocjacje cenowe z wnioskodawcą.

Ostateczną decyzję o wpisaniu produktu leczniczego na listę leków refundowanych minister zdrowia podejmuje przy uwzględnieniu kryteriów wymienionych w art. 12 ustawy o refundacji, m.in.: stanowiska Komisji Ekonomicznej, rekomendacji prezesa AOTMiT, istotności stanu klinicznego, którego dotyczy wniosek o objęcie refundacją, skuteczności klinicznej i praktycznej, bezpieczeństwa stosowania - biorąc pod uwagę inne możliwe do zastosowania w danym stanie klinicznym procedury medyczne, które mogą być zastąpione przez wnioskowany lek, środek spożywczy specjalnego przeznaczenia żywieniowego czy wyrób medyczny.

Źródło: Ministerstwo Zdrowia

Jedna z farmaceutek próbowała sprawcę powstrzymać przed wyjściem z apteki z łupem, ale została przez niego brutalnie odepchnięta (fot. Shutterstock)Zatrzymano złodzieja, który dwa razy...

Policjanci zatrzymali 29-latka podejrzewanego o dokonanie kradzieży z rozbojem w jednej z aptek...

Zdaniem lekarzy szczepienie jest zabiegiem i musi zostać poprzedzone wnikliwym badaniem pacjenta (fot. Shutterstock)Lekarze: Szczepienie w aptece? Nie ma...

"Nie ma akceptacji środowiska lekarskiego dla pomysłu przeprowadzania szczepień przez...

Farmaceuci są zgodni, że w takich sytuacjach najbardziej zgubna jest rutyna - zarówno po stronie pracowników aptek, jak i pielęgniarek podających szczepionki (fot. Shutterstock)Gdy farmaceuta się pomyli, to na głowie...

Szerokim echem w środowisku farmaceutów obił się niedawny wyrok Sądu Rejonowego w Zamościu....

Firmy często przekazują dziennikarzom informacje prasowe na nośnikach danych, lecz zazwyczaj są to tanie pendrive’y. (fot. Shutterstock)Laptop jako podarunek od koncernu...

Rok 2015. Gabinet głównego inspektora farmaceutycznego (GIF). Wchodzi do niego wysoki rangą...

Apteki mają trudności z zaspokojeniem potrzeb pacjentów, a dostawcy, hurtownicy i producenci nie nadążają z produkcją i dostawą szczepionek (fot. Shutterstock)Szczepienia w aptekach? To działa aż za...

Apteki w Australii nie nadążają z zamawianiem szczepionek przeciw grypie - to wynik ogromnego...