Panowała opinia, że życie Churcilla uratowała penicylina odkryta w latach 30. przez Brytyjczyka Alexandra Fleminga. Prawda wyglądała jednak inaczej... (fot. Wikipedia)

Farmacja w służbie aliantom

W pewnym momencie Viagra stała się nawet walutą, którą agenci CIA płacili swoim informatorom w Afganistanie (fot. Shutterstock)

Potencjalna rewolucja

Czy słyszeliście o terapeutycznym zastosowaniu gazów jelitowych? W czasach średniowiecza wielu lekarzy wierzyło, że podobne leczy się podobnym (fot. Shutterstock)

13 najdziwniejszych terapii w...

Za mit trzeba też uznać stwierdzenie, że dzięki e-recepcie farmaceuci będą mieli więcej czasu na rozmowę z pacjentem (fot. Shutterstock)

Czy e-recepta wydłuży czas...

Jeśli apteka nie jest widoczna w sieci, oczywiście w granicach dozwolonych prawem, ma mniejsze szanse na większe zainteresowanie ze strony pacjenta (fot. Shutterstock)

Podążaj za pacjentem

Co ma szary pacjent z tego, że właścicielem apteki jest farmaceuta?

Co ma szary pacjent z tego, że właścicielem apteki jest farmaceuta?

"Nie ulega kwestii, że w tak dużej aglomeracji, jaką jest Trójmiasto, mamy za dużo aptek. Gdyby sieciom naprawdę zależało na pacjentach, to zamiast tylu aptek w mieście otwieraliby apteki na terenach wiejskich, gdzie ich brakuje" - twierdzi Paweł Chrzan, prezes Gdańskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej.

Zdaniem prezesa Gdańskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej nie ulega wątpliwości, że w tak dużej aglomeracji, jaką jest Trójmiasto, jest za dużo aptek. (fot. Shutterstock)

W wywiadzie dla Dziennika Bałtyckiego, prezes Gdańskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej, odpowiada na trudne pytania dotyczące aktualnego stanu rynku aptecznego. Paweł Chrzan przekonuje, że przed wprowadzeniem "apteki dla aptekarza" pacjenci tracili na ekspansji sieci aptecznych, ponieważ te nie odprowadzały należytych podatków do budżetu państwa, wskutek czego w NFZ brakowało pieniędzy, choćby na kuracje hormonem wzrostu.

- Za 2016 rok miały one 7,3 mld zł przychodu. Jednocześnie wykazywały 0 podatku dochodowego. To oznacza, że mogło dochodzić do dumbingu cenowego i dopłacania do leków oferowanych pacjentom po zaniżonej cenie. Ale to proceder na krótką metę. Tak czy inaczej pacjent na tym tracił - mówi prezes GOIA.

Farmaceuta odpiera też zarzuty ZPA PharmaNET, dotyczące dramatycznie spadającej liczby aptek. Organizacja wskazuje, że w ciągu ostatniego roku zlikwidowano 352 apteki.

- W tym samym czasie powstało 200 nowych aptek i punktów aptecznych. - ripostuje Chrzan. - Apteki zawsze zamykały się i otwierały, proces zamykania aptek rodzinnych przyspieszył wskutek niekontrolowanych, drapieżnych działań aptecznych sieci, które przez trzynaście lat „przeorały” ten rynek i doprowadziły to tego, że pojedyncze, indywidualne apteki zaczęły upadać.

Zdaniem prezesa Gdańskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej nie ulega wątpliwości, że w tak dużej aglomeracji, jaką jest Trójmiasto, jest za dużo aptek. Uważa on, że gdyby sieciom naprawdę zależało na pacjentach, to zamiast tylu aptek w mieście otwieraliby apteki na terenach wiejskich, gdzie ich brakuje.



- Ze strony niektórych sieci aptecznych chęć zarabiania na pacjencie jest na tyle silna, że angażują się również w nieuczciwe praktyki - twierdzi Paweł Chrzan. - Jedną z nich jest tzw. nielegalny wywóz leków. Głośno było ostatnio o przypadku wywożenia leków za granicę. Pacjenci, którzy przyjmowali na stałe np. leki przeciwkrzepliwe, pielgrzymowali po całym Trójmieście, by ten lek zdobyć. W tym czasie CBA i kontrola skarbowa zamknęły u nas sieć aptek prowadzonych na tym terenie przez przedsiębiorcę, który nie był farmaceutą.

A co jego zdaniem ma szary pacjent z tego, że właścicielem apteki jest farmaceuta?

- Przede wszystkim chodzi o bezpieczeństwo lekowe kraju, które mogłoby zostać zagrożone, gdybyśmy dopuścili do monopolu kilku dużych graczy, swobodnie dyktujących ceny - uważa prezes GOIA. - Dlatego lepiej, żeby apteki pozostały w polskich rękach, a nie w rękach funduszy inwestycyjnych zarejestrowanych w rajach podatkowych. Przedstawiciele Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNet twierdzą, że sieci w Polsce jest niewiele, tymczasem podczas obrad Komisji Zdrowia używał argumentu, że reprezentuje sieci aptek, które zajmują 30 proc. rynku., co daje prawie 10 mld zł przychodu.

Zdaniem Pawła Chrzana mitem jest też to, że duże podmioty jakimi są sieci apteczne, są w stanie wynegocjować od hurtowni niższe ceny leków, na czym zyskują pacjenci. Przypomina, że indywidualni farmaceuci łączą się w tzw. wirtualne grupy zakupowe, co daje im możliwość uzyskania atrakcyjnej ceny dla pacjenta.

Źródło: Dziennik Bałtycki

Mężczyźnie  grozi nawet do 2 lat pozbawienia wolności i grzywna. (fot. KMP w Łodzi)Sprzedawał nielegalnie leki na potencję

Policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Gospodarczą i Korupcją KMP w Łodzi zatrzymali 40-...

"Unboxing" to typowa praktyka pozwalająca influencerom na zdobycie popularności w mediach społecznościowyc (fot. Shutterstock). Blogerom grozi kara finansowa za "...

Popularna blogerka na swoim kanale na YouTube dokonała rozpakowania zamówionej w aptece...

Zjawisko kontrakcji, czyli rozpuszczalność cieczy w cieczy (etanolu w wodzie) skutkuje zmniejszeniem objętości. (fot. Shutterstock)Farmaceuto! Czy dobrze odczytujesz...

W związku z licznymi wątpliwościami odnośnie prawidłowego wykonania recept zawierających w swoim...

Zdaniem autora apteki sieciowe rozwijały się od 2001 roku na terenie całego kraju tworząc swoiste kartele rządzące się swoimi prawami. (fot. Shutterstock)Cele apteki są odwrotne od celów...

"Właściciele aptek sieciowych, którzy nie przestrzegali Prawa Farmaceutycznego, etyki zawodowej...

Wydanie więcej niż jednej szczepionki z refundacją jest sprawą dyskusyjną, ponieważ jedna dawka uodparnia na cały sezon (fot. Shutterstock)Czy NFZ zakwestionuje wydanie dwóch...

Do apteki przychodzi pacjent z receptą na trzy opakowania refundowanej szczepionki VaxigripTetra...