W tym roku mundial trwa wyjątkowo długo, więc warto zaopatrzyć się także w preparaty zawierające składniki zwiększające zdolności adaptacyjne. (fot. Shutterstock)

5 ziół, które powinny znaleźć...

W rzeczywistości ziemniak nie przenika do mleka, nie powoduje kolek u dzieci ani żadnych innych sensacji.  (fot. Shutterstock)

Jaki kartofel dla karmiącej?

Umiejętne „sklasyfikowanie” pacjenta pozwala na odpowiednie dostosowanie się do niego i znalezienie wspólnego języka. (fot. Shutterstock)

Pacjenci cenią to w aptekach...

Dieta ciężarnej powinna opierać się na zasadach racjonalnego odżywiania. (fot. Shutterstock)

Podstawowe zasady...

Liczne badania oraz wieloletnie obserwacje pokazały, iż są to leki bezpieczne, również dla dzieci. (fot. Shutterstock)

9 mitów o...

Czy kierowniczka apteki ponosiła odpowiedzialności za taką reklamę?

Czy kierowniczka apteki ponosiła odpowiedzialności za taką reklamę?

Do Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej w Katowicach wpłynęła skarga na kierowniczkę apteki, w sprawie prowadzenia jej reklamy. W sąsiedztwie okolicznego szpitala i bezpośrednim sąsiedztwie apteki konkurencyjnej miał być zaparkowany samochód oklejony informacjami o wydźwięku reklamowym...

Farmaceutka miała zwrócić się do pracodawcy z zastrzeżeniami co do usytuowania i oklejenia pojazdu i poprosiła o jego usunięcie. (fot. Shutterstock)

Rzecznik wszczął postępowanie wyjaśniające na okoliczność prowadzenia sprzecznej z prawem reklamy apteki i wezwał jej kierowniczkę do stawienia się w siedzibie Śląskiej Izby Aptekarskiej, aby przedstawić jej zarzuty i umożliwić złożenie wyjaśnień.

- Farmaceutka przez około rok unikała konfrontacji z organem, podejmując każdorazowo polemikę z treścią otrzymywanych wezwań - czytamy w opisie sprawy, który znalazł się w uzasadnieniu wyroku Okręgowego Sądu Aptekarskiego.

Ostatecznie gdy Rzecznik przesłał farmaceutce zarzuty pocztą wraz z postanowieniem o zamknięciu postępowania wyjaśniającego, ona złożyła wniosek o umorzenie postępowania. Następnie wyraziła chęć złożenia wyjaśnień osobiście przed Rzecznikiem. W trakcie spotkania nie przyznała się do stawianych jej zarzutów, a ponadto stwierdziła, że dopiero po otrzymaniu pierwszego wezwania do stawiennictwa w Izbie dowiedziała się o istnieniu wspomnianego samochodu. Miała zwrócić się wtedy do pracodawcy z zastrzeżeniami co do usytuowania i oklejenia pojazdu i poprosiła o jego usunięcie. Wtedy pracodawca nie zgodził się się na to, wyjaśniając jej, że to jego sposób na informowanie o lokalizacji apteki i nie stanowi to reklamy apteki.

Farmaceutka stwierdziła, że przedłożyła pracodawcy do podpisu oświadczenie, z którego wynikało, że ona jako kierownik nie ponosi odpowiedzialności za działania zezwoleniobiorcy.

Po skonsultowaniu tego z drugim wspólnikiem, pracodawca miał podpisać oświadczenie, jednak do tego nie doszło. Farmaceutka stwierdziła, że jedyny egzemplarz oświadczenia oddała pracodawcy i nie dysponuje jego pisemną wersją. Wyjaśniła, że przy każdej nadarzającej się okazji zwracała się do zwierzchnika ustnie z zastrzeżeniami co do istnienia samochodu, stwierdzając że w jej ocenie jest to nielegalne i że nie akceptuje koncepcji zamieszczonych tam informacji. W odpowiedzi usłyszała, że nie ma na to wpływu i powinna wykonywać polecenia służbowe.

Dodatkowo właściciel apteki - według farmaceutki - miał zabraniać jej stawiania się na wezwania Rzecznika i polecił swojemu prawnikowi, by ten odpowiadał na korespondencję kierowaną do niej przez Rzecznika.

Kobieta przyznała, że nie chciała bardziej radykalnie konfrontować się z pracodawcą, ponieważ była od niego zależna. Poza tym jej ówczesny stan zdrowia na to nie pozwalał.



Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej po przeanalizowaniu materiału dowodowego zdecydował o skierowaniu sprawy do Okręgowego Sądu Aptekarskiego. Na jego pierwszym posiedzeniu farmaceutka stawiła się w towarzystwie obrońcy i złożyła wyjaśnienia. Podtrzymała wcześniejsze stanowisko i nie przyznała się do stawianych zarzutów.

Jej obrońca zwrócił uwagę, iż zebrany materiał dowodowy nie uzasadniał twierdzenia, że farmaceutka miała jakikolwiek wpływ i wiedzę o reklamie na samochodzie. Dodatkowo kierowniczka apteki zrobiła wszystko co mogła, by wpłynąć na decyzję pracodawcy.

Obrońca stwierdził, że trudno wymagać od jego klientki, by skazywała się na bezrobocie, tylko po to, by okazać dezaprobatę dla działań właściciela apteki.

Jednocześnie okazało się, że w toku postępowania Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego nie stwierdzono, że eksponowanie informacji na wspomnianych samochodzie stanowiło sprzeczną z prawem reklamę apteki.

Ostatecznie Sąd dał wiarę wyjaśnieniom farmaceutki uniewinniając ją od stawianych zarzutów.

- Sąd wychodzi z założenia, znajdującego ugruntowanie również orzecznictwie sądów administracyjnych dotyczących reklamy aptek, że nie tylko treść, ale także i forma przedstawienia informacji o aptece mają znaczenie przy interpretacji co stanowi sprzeczną z prawem reklamę apteki - czytamy w uzasadnieniu do wyroku Sądu Aptekarskiego. - Sąd nie ma wątpliwości, że w analizowanej sprawie, zamiarem zezwoleniobiorcy było zwrócenie za pośrednictwem pojazdu uwagi odbiorców na istnienie apteki i przyciągnięcie ich do niej. Niezależnie od powyższego, w analizowanej sprawie nie sposób przypisać mgr farm. osobiste zawinienie w dopuszczeniu do prowadzenia reklamy apteki.

 W 2017 roku w Zachodniopomorskiem było 610 aptek, a teraz jest ich 605. (fot. Shutterstock)Silna apteka to korzyści dla pacjentów

W Zachodniopomorskiem spadła liczba działających aptek i punktów aptecznych. Hanna Borowiak,...

Nie tylko treść ulotki, ale również oznakowanie opakowania produktu nie może zawierać elementów promocyjnych. (fot.Shutterstock)MZ proponuje zmiany w oznakowaniu...

Skierowany do konsultacji projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia zakłada zaktualizowanie...

Farmaceuta zapewnił, że nie podejmował decyzji o umieszczeniu reklamy w gazecie, a była to decyzja zarządu spółki, do której należy apteka. (fot. Shutterstock)Kierownik ma obowiązek zagwarantować by...

Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej Śląskiej Izby Aptekarskiej skierował do Sądu...

Nastolatek usłyszał pięć zarzutów, nie jest jednak wykluczone, że na koncie ma znacznie więcej prób posługiwania się fałszywymi receptami. (fot. KMP w Gdańsku)Dzięki uwadze apteki Policja zatrzymała...

Za pomocą programów do obróbki grafiki 18-latek z Gdańska podrabiał recepty na leki...

W przypadku błędu farmaceucie pozostaje kontakt z Policją? (fot. Shutterstock)RODO utrudni farmaceutom naprawianie...

"Przytrafiło mi się dzisiaj źle zrealizować receptę na insuliny, wydałam za mało. Próbowałam...