Panowała opinia, że życie Churcilla uratowała penicylina odkryta w latach 30. przez Brytyjczyka Alexandra Fleminga. Prawda wyglądała jednak inaczej... (fot. Wikipedia)

Farmacja w służbie aliantom

W pewnym momencie Viagra stała się nawet walutą, którą agenci CIA płacili swoim informatorom w Afganistanie (fot. Shutterstock)

Potencjalna rewolucja

Czy słyszeliście o terapeutycznym zastosowaniu gazów jelitowych? W czasach średniowiecza wielu lekarzy wierzyło, że podobne leczy się podobnym (fot. Shutterstock)

13 najdziwniejszych terapii w...

Za mit trzeba też uznać stwierdzenie, że dzięki e-recepcie farmaceuci będą mieli więcej czasu na rozmowę z pacjentem (fot. Shutterstock)

Czy e-recepta wydłuży czas...

Jeśli apteka nie jest widoczna w sieci, oczywiście w granicach dozwolonych prawem, ma mniejsze szanse na większe zainteresowanie ze strony pacjenta (fot. Shutterstock)

Podążaj za pacjentem

Kształcąc się na technika farmaceutycznego nie można być bezrobotnym?

Kształcąc się na technika farmaceutycznego nie można być bezrobotnym?

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy rozpatrywał niedawno skargę kobiety, której starosta odmówił uznania za osobę bezrobotną, a w konsekwencji również zasiłku, ponieważ kształciła się ona weekendowo w zawodzie technik farmaceutyczny. Urzędnicy uznali, że nie może jednocześnie uczęszczać do szkoły i być uznaną za bezrobotną. A co na to sąd?

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy uznał, że skarga kobiety zasługuje na uwzględnienie (fot. Shutterstock)

W marcu 2018 r. Starosta [nazwa powiatu zanonimizowana] w wyniku wznowienia postępowania administracyjnego, uchylił własną decyzję z czerwca 2017 r. w sprawie uznania kobiety za osobę bezrobotną. Stwierdził, że nie spełnia ona ustawowych przesłanek do uznania jej za osobę bezrobotną, ponieważ była uczniem Studium Medycznego na kierunku technik farmaceutyczny. Informacja ta dotarła do starostwa, po tym jak do urzędu wpłynęło zaświadczenie, z którego wynikało, że zajęcia w szkole realizowane są w formie stacjonarnej, w trybie weekendowym.

Starosta wskazał, że przepis art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy nie pozwala uznać za osobę bezrobotną osoby uczącej się – wyjątek stanowią jedynie szkoły dla dorosłych. Powoływał się przy tym na rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 13 marca 2017 r. w sprawie klasyfikacji zawodów szkolnictwa zawodowego, z którego miało wynikać, że kształcenie w zawodzie technika "może odbywać się wyłącznie w szkole dla młodzieży".

Uczy się, więc nie może pracować?

Kobieta złożyła odwołanie od tej decyzji do Wojewody Kujawsko-Pomorskiego, wnosząc o uznanie jej za osobę bezrobotną z prawem do zasiłku dla bezrobotnych. Akcentowała, iż spełnia ustawowe warunki do uznania jej za osobę bezrobotną, gdyż zajęcia w szkole odbywają się od piątku (godzin popołudniowych) do niedzieli - co nie stanowi przeszkody do podjęcia zatrudnienia. Zgodnie więc z przepisami ustawowymi była zdolna i gotowa do podjęcia zatrudnienia, zwłaszcza, że przed zarejestrowaniem, jako bezrobotna była już jednocześnie słuchaczem Studium Medycznego i pozostawała w zatrudnieniu w pełnym wymiarze czasu pracy.

Wojewoda utrzymał jednak w mocy decyzję Starosty. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia wskazał, że przepis art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy nie pozwala uznać za osobę bezrobotną osoby uczącej się - jednocześnie precyzując pewne wyjątki, które należy odczytywać ściśle. Wojewoda wskazał, że statusu bezrobotnego nie mogą nabyć osoby uczące się – studiujące w systemie stacjonarnym.

Szkoła dla młodzieży czy dorosłych?

Ostatecznie skarga trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Kobieta zarzuciła w niej Staroście oraz Wojewodzie, że ich argumenty są chybione, gdyż szkoła, do której uczęszcza, jest szkołą dla dorosłych, a ona nie jest studentką realizującą naukę w szkole wyższej. W jej ocenie bezrobotnym nie może być osoba pobierająca naukę w szkole dla młodzieży (gdzie nauka odbywa się od poniedziałku do piątku) lub student studiów stacjonarnych (gdzie nauka odbywa się w tygodniu) – co uniemożliwia pozostawanie w gotowości do podjęcia zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy. Jej ta sytuacja nie dotyczyła.



Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy uznał, że skarga kobiety zasługuje na uwzględnienie. Analiza uzasadnień decyzji zarówno organu pierwszej instancji, jak i zaskarżonej decyzji doprowadziła Sąd do wniosku, iż Starosta oraz Wojewoda na skutek błędnej wykładni powołanych w podstawie rozstrzygnięcia przepisów prawa materialnego, nie ustaliły i nie wyjaśniły stanu faktycznego sprawy w zakresie koniecznym do jej rozstrzygnięcia zgodnie z wymogami.

Starosta i Wojewoda błędnie zinterpretowali przepisy

Sąd zwrócił uwagę, że za bezrobotnego uznaje się osobę, między innymi nieuczącą się w szkole, z wyjątkiem uczącej się w szkole dla dorosłych lub przystępującej do egzaminu eksternistycznego z zakresu programu nauczania tej szkoły lub w szkole wyższej, gdzie studiuje się na studiach stacjonarnych. Tymczasem zgodnie z ustawą o systemie oświaty szkoła dla dorosłych to również szkoła wymieniona jako publiczna i niepubliczna ponadgimnazjalna typu szkoły policealnej dla osób posiadających wykształcenie średnie, o okresie nauczania nie dłuższym niż 2,5 roku, umożliwiająca uzyskanie dyplomu potwierdzającego kwalifikacje zawodowe po zdaniu egzaminów potwierdzających kwalifikacje w danym zawodzie

W świetle tej definicji Starosta i Wojewoda powinni przed wydaniem decyzji poczynić ustalenia stanu faktycznego i rozważyć, czy pobierana od września 2016 r. przez kobietę nauka ma miejsce w szkole policealnej niepublicznej dla osób dorosłych posiadających co najmniej wykształcenie średnie, i czy jej ukończenie umożliwi skarżącej uzyskanie dyplomu potwierdzającego kwalifikacje zawodowe po zdaniu egzaminów potwierdzających kwalifikacje w zawodzie technika farmaceutycznego.

W ocenie sądu Wojewoda, choć dysponował pełnym i wyczerpującym materiałem dowodowym, skoncentrował się jednak wyłącznie na jednej okoliczności (stacjonarnej formie odbywania nauki) – pomijając inne istotne elementy stanu faktycznego wynikające ze zgromadzonego materiału dowodowego. W rezultacie Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił jego decyzję i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Sygn. akt II SA/Bd 782/18

Mężczyźnie  grozi nawet do 2 lat pozbawienia wolności i grzywna. (fot. KMP w Łodzi)Sprzedawał nielegalnie leki na potencję

Policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Gospodarczą i Korupcją KMP w Łodzi zatrzymali 40-...

"Unboxing" to typowa praktyka pozwalająca influencerom na zdobycie popularności w mediach społecznościowyc (fot. Shutterstock). Blogerom grozi kara finansowa za "...

Popularna blogerka na swoim kanale na YouTube dokonała rozpakowania zamówionej w aptece...

Zjawisko kontrakcji, czyli rozpuszczalność cieczy w cieczy (etanolu w wodzie) skutkuje zmniejszeniem objętości. (fot. Shutterstock)Farmaceuto! Czy dobrze odczytujesz...

W związku z licznymi wątpliwościami odnośnie prawidłowego wykonania recept zawierających w swoim...

Zdaniem autora apteki sieciowe rozwijały się od 2001 roku na terenie całego kraju tworząc swoiste kartele rządzące się swoimi prawami. (fot. Shutterstock)Cele apteki są odwrotne od celów...

"Właściciele aptek sieciowych, którzy nie przestrzegali Prawa Farmaceutycznego, etyki zawodowej...

Wydanie więcej niż jednej szczepionki z refundacją jest sprawą dyskusyjną, ponieważ jedna dawka uodparnia na cały sezon (fot. Shutterstock)Czy NFZ zakwestionuje wydanie dwóch...

Do apteki przychodzi pacjent z receptą na trzy opakowania refundowanej szczepionki VaxigripTetra...