Medycyna i farmacja toczą od lat zacięty wyścig z czasem, by wyrwać ze szponów śmierci kolejnych pacjentów, skazanych na łaskę i niełaskę depresji (fot. Shutterstock)

Depresja daje się leczyć

Dzięki zastosowaniu tego modelu klient zamienia się w pacjenta. Nasza misja zawodowa zostaje spełniona i satysfakcja pacjenta jest na zdecydowanie wyższym poziomie (fot. Shutterstock)

Koła sprzedaży w opiece...

5 największych skandali...

Istotnym aspektem pracy w aptece całodobowej jest możliwość niesienia pomocy pacjentom szczególnie w tych chwilach, kiedy potrzebują jej nagle (fot. Shutterstock)

Apteka całodobowa z...

Często do aptek trafiają też recepty nierefundowane wypisane w języku obcym. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby je zrealizować. (fot. Shutterstock)

Recepta na problem z receptą...

NIA: Dzięki "AdA" naruszenie prawa to dla właściciela apteki "bilet w jedną stronę"

NIA: Dzięki "AdA" naruszenie prawa to dla właściciela apteki "bilet w jedną stronę"

Naczelna Izba Aptekarska postanowiła zareagować na stanowisko Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET w sprawie efektów wprowadzenia "apteki dla aptekarza". Zdaniem samorządu aptekarskiego, przedstawiciele sieci aptecznych błędnie interpretują dane firmy IQVIA o rynku aptek w Polsce...

Obecnie przedsiębiorcy mogą otwierać apteki jedynie jako podmioty w pełni transparentne. (fot. Shutterstock)

Zdaniem Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET, mimo zapewnień Naczelnej Izby Aptekarskiej, regulacja „apteka dla aptekarza” nie okazała się dobrodziejstwem dla mieszkańców wsi i małych miasteczek, w których liczba aptek znacząco spadła. Organizacja wskazuje, że jak wynika z danych IQVIA, przedstawionych podczas VI Konferencji Sieci Aptek 24 maja 2018 roku w Warszawie, od czasu wejścia w życie regulacji „apteka dla aptekarza” liczba aptek i punktów aptecznych na wsiach i w małych miasteczkach spadła o około 300 placówek (czytaj więcej: PharmaNET: Samorząd aptekarski prezentuje swobodne podejście do faktów i arytmetyki).

- W związku z błędną interpretacją danych firmy IQVIA, którą posługują się przedstawiciele ZPA PharmaNET i dotyczącą efektów zmian w prawie nazywanych „Apteką dla Aptekarza”, przedstawiamy następujące wyjaśnienia, przypominając najważniejsze, jednak starannie pomijane przez Związek fakty - informuje z kolei Naczelna Izba Aptekarska.

W swoim stanowisku PharmanET wskazywał, że uzasadnieniem do wprowadzanych zmian były między innymi: „(…) Niebezpieczeństwo całkowitej monopolizacji rynku usług farmaceutycznych i przejęcia go przez duże, międzynarodowe podmioty, spowodowane m. in. nieprzestrzeganiem ustawowych zakazów koncentracji (…)”.

- W tym miejscu ZPA PharmaNET powołując się na prehistoryczne i mocno nieaktualne z punktu widzenia rynku dane Fundacji Republikańskiej z 2016 r., zapewnia o znikomym stopniu usieciowienia i braku ryzyka jakiejkolwiek monopolizacji - czytamy natomiast w stanowisku Naczelnej Izby Aptekarskiej. - Traktujemy to stwierdzenie jako nieco schizofreniczne, zwłaszcza w kontekście wypowiedzi przedstawiciela Związku, który żądając zerwania konferencji wiceministra zdrowia pisze, że reprezentuje ponad jedną trzecią rynku w Polsce.

Jeżeli kilka, głównie zagranicznych sieci realizuje roczny przychód sięgający blisko 10 mld zł, to zagrożenie monopolizacją jest widoczne gołym okiem i nie wymaga szerszego komentarza. Tak samo, jak kwestią bezdyskusyjną jest to, iż cel ustawy jest realizowany.

PharmaNET wskazywał również, że: „(…) Ograniczenie strat dla budżetu państwa w zakresie pozyskiwania podatków dochodowych i podatku od towarów i usług, m. in. brak odpowiedniego nadzoru nad obrotem oraz likwidacja podmiotów płacących podatki w Polsce powodują utratę wpływów podatkowych (…)”.

- W swoich wywodach przedstawiciele niektórych sieci regularnie zapominają nie tylko o argumentacji ustawodawców, ale także o obowiązku płacenia podatków dochodowych. Tylko kilka firm z grona największych sieci reprezentowanych przez PharmaNET, osiągnęło w 2016 przychód w wysokości 7,3 mld zł, nie płacąc przy tym ani grosza podatku dochodowego. Mętne wyjaśnienia, że wynika to z intensywnego rozwoju w latach 2016-2017 nie znajdują potwierdzenia w faktach. Już w 2016 r. wiele ze wspomnianych firm zostało zbadanych pod kątem dokonanych wpłat do budżetu, gdzie wyraźnie wykazano, iż w latach 2011-2014 wysokość kwot wyniosła 0 zł - komentuje Naczelna Izba Aptekarska.

Zdaniem samorządu w myśl starej zasady: „Płacę, więc żądam!” największe sieci aptek, zdają się ją interpretować na swój sposób: „Nie płacę, za to żądam coraz więcej”. Zatrzymanie agresywnego przejmowania rynku przez te podmioty w tempie 10% rocznie, realizuje zatem kolejne założenia ustawy.

- Innym, nie mniej ważnym założeniem regulacji była: „(…) Ochrona przed likwidacją małych, polskich przedsiębiorców prowadzących apteki (…)". Ustawa po blisko roku funkcjonowania o połowę zmniejszyła wskaźnik liczby upadających aptek - wskazuje NIA.

Należy wspomnieć, że to właśnie niektóre sieci stały za znikającymi aptekami na wsiach i w małych miejscowościach. Powodując odpływ personelu i pacjentów w pośredni sposób zubażały tereny najsłabiej zaopatrzone w leki.

- Tym bardziej niestosowny wydaje się entuzjazm przedstawicieli PharmaNET, komunikujących, że w ciągu roku upadło 300 aptek na terenach wiejskich - podsumowuje samorząd.

Naczelna Rada Aptekarska podkreśla, iż właśnie na tych obszarach otworzyło się ponad 200 nowych placówek (wg. IQVIA było ich nawet 230), które po pierwsze, często otwierane są w miejscach, gdzie wcześniej aptek nigdy nie było, co potwierdza tezę o zwiększeniu dostępności do leków i aptek. Po drugie, gdyby nie te nowe placówki liczba aptek w małych miejscowościach zmniejszyłaby się do nieakceptowalnego społecznie poziomu. Po trzecie, zahamowanie rozwoju aptek sieciowych jednocześnie znacznie spowolniło ten niekorzystny trend.
- To udowadnia, że kolejny cel wytyczony przez ustawodawcę jest właściwy - twierdzi NIA. - W tym miejscu chętnie przypominamy zatroskanym reprezentantom niektórych sieci, że ich niepohamowana żądza rozwoju nadal może być realizowana w małych miejscowościach. Tam bowiem każdy przedsiębiorca ma prawo do założenia nieograniczonej liczby punktów aptecznych.



Naczelna Izba Aptekarska przypomina, że jako wadę ustawy PharmaNET wskazuje spadek liczby nowo otwieranych aptek, których przed wejściem ustawy było około 100 miesięcznie.

- Tysiąc wniosków o nowe zezwolenia bez odpowiedzi na pytanie, kto ma w nich pracować, skoro wykształcenie nowego kierownika apteki trwa ponad dziesięć lat. Tempo jakie narzuciły niektóre sieci aptek oznaczało, że już od wielu miesięcy powstawały apteki, w których brakuje personelu fachowego - zwraca uwagę NIA i przypomina, że ten element wskazał ustawodawca jako: „(…) brak odpowiedniej liczby farmaceutów, która zapewniałaby właściwy poziom usług farmaceutycznych. Według danych wynikających z rejestru aptek, Centralnego Rejestru Farmaceutów oraz szacunków samorządu aptekarskiego liczba farmaceutów przypadająca na jedną aptekę ogólnodostępną jest mniejsza niż 2 (…)”.

Nie przeszkadzało to niektórych sieciom w składaniu wniosków na „dziurę w ziemi” wraz z komentarzem, że opinia sanitarna nie jest konieczna lub że może być negatywna.

- Ilość nie poparta jakością jest niebezpieczna dla zdrowia pacjentów, jej ograniczenie ustawowe jest zaletą ustawy a nie, jak twierdzą przedstawiciele części sieci, jej wadą - podsumowuje NIA.

Samorząd aptekarski wskazuje, że na osobny komentarz zasługuje stwierdzenie reprezentantów części sieci, że „Apteka dla Aptekarza” pozostaje bez wpływu na ograniczenie nielegalnego wywozu leków ratujących życie. PharmaNET odniósł się w tym miejscu do ostatnich aresztowań, gdzie w wyniku akcji CBA zatrzymano między innymi właściciela sieci aptek. Co ciekawe, grupa, która w ciągu ostatnich dwóch lat wywiozła leki o wartości 100 mln zł, działała również w poprzednich latach, choć w trakcie wystąpień w Sejmie niektóre sieci przekonywały o swojej dziewiczej czystości w tym aspekcie (czytaj więcej: CBA uderzyło w "mafię lekową". Zatrzymano 7 osób, w tym właściciela sieci aptek).

- Rozbicie mafii lekowej nieudolnie tłumaczył w mediach nie kto inny jak Marcin Piskorski, mówiąc, że: „(…) To, że zrobiono z tego pałę do okładania części przedsiębiorców jest niezwykle przykre (…)”. W naszej opinii o wiele bardziej przykre jest okradanie milionów pacjentów z leków ratujących życie - twierdzi NIA.

Odnosząc się do założeń ustawy samorząd przypomina, że jej celem było i jest: „(…) przeciwdziałanie świadomemu łamaniu prawa przez liczne grupy, które wyspecjalizowały się w wykorzystywaniu instytucji apteki ogólnodostępnej do pozyskiwania nielegalnych dochodów. Konstrukcja zezwolenia i zakres podmiotów uprawnionych do uzyskania zezwolenia pozwalała w łatwy sposób, w tym przez likwidację lub przekształcenia spółek, unikać odpowiedzialności. Sankcje administracyjne były bezskuteczne wobec przestępców i skali profitów, jakie przynosi nielegalna działalność. Metodą wykorzystywaną przez przestępców wskazywaną w uzasadnieniu ustawy było stałe otwieranie się nowych aptek, nierzadko po przekształceniu ze spółek, którym cofnięto zezwolenie, np. z powodu utraty rękojmi należytego prowadzenia apteki w wyniku nielegalnego wywożenia leków za granicę (…)”.

Obecnie przedsiębiorcy mogą otwierać apteki jedynie jako podmioty w pełni transparentne, a naruszenie prawa w tym aspekcie daje posiadającym zezwolenia przysłowiowy „bilet w jedną stronę”.

- Eliminacja nieuczciwych przedsiębiorców bez prawa powrotu na rynek jest jednym z najważniejszych skutków „Apteki dla Aptekarza”. Jak widać, nie wszystkich cieszy to w równym stopniu - podsumowuje NIA.

Argumenty o zalewie naszego kraju przez niemieckich aptekarzy, francuskich monarchiach, gigantycznych wzrostach cen, bezrobociu wśród farmaceutów, NIA chce pominąć milczeniem. Natomiast przyznaje rację PharmaNET-owi w całości i z pełną aprobatą w jednej kwestii.

- Nowelizacja prawa farmaceutycznego, która weszła w życie 25 czerwca ub.r. wywróciła do góry nogami polski rynek apteczny. Choć my bardziej skłaniamy się do określenia, że regulacja postawiła rynek na nogi. Wcześniej bowiem, w wyniku działania niektórych podmiotów sieciowych, rynek był całkowicie postawiony na głowie - czytamy w stanowisku Naczelnej Izby Aptekarskiej.

Źródło: NIA

Wiceminister zdrowia za nieuzasadnione uważa zarzuty, że internetowa sprzedaż ułatwi nielegalny wywóz leków za granicę (fot. MZ)Dlaczego tylko niepełnosprawni będą...

Wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński zapewnia, że w Polsce już teraz można bezpiecznie...

Ministerstwo wyjaśnia w jakich okolicznościach w praktyce, będzie możliwe uzyskanie zgody, o której mowa w art. 99 ust. 3e u.p.f. (fot. MGR.FARM)Jak otworzyć aptekę z pominięciem...

Minister Zdrowia wydał komunikat w związku z pojawiającymi się wątpliwościami co do przebiegu...

Chcesz zabrać głos w ważnej sprawie?...

Magazyn MGR.FARM jeszcze bardziej otwiera się na swoich czytelników. Chcesz zabrać głos w ważnej...

Uczestnicy jadą bez żadnego wsparcia technicznego, nie wolno im będzie korzystać z pomocy innych ludzi, żadnych wozów technicznych (fot. polakpotrafi.pl)Farmaceutka startuje w The...

Alina Kilian z Beskidzkiej Okręgowej Izby Aptekarskiej, jako jedna 20 kobiet z całego świata,...

W ocenie biegłego brak jest opracowań badawczych, które przekonałyby o 20-krotnie lepszej wchłanialności cytrynianu magnezu w stosunku do tlenku magnezu. (fot. Shutterstock)Sąd rozstrzygał o biodostępności...

Dwóch producentów suplementów diety z magnezem spotkało się w sądzie. Jeden z nich zarzucił...