Gdy w ostatnim czasie pojawia się w mediach głośny temat rezydentów, apteczne pokoje socjalne nie pozostają obojętne na skomentowanie tego w odpowiednim tonie. (fot. Shutterstock)

Poza czubek własnego nosa

 Stosowanie substancji konserwujących regulowane jest przepisami prawnymi, a na opakowaniach produktów musi znajdować się oznaczenie stosowanego środka. (fot. Shutterstock)

Konserwanty w żywności -...

Niskie pensje techników to kwestia różnicy wykształcenia czy braku szacunku? (fot. Shutterstock)

Ile powinien zarabiać technik...

Z pewnością bacznym czytelnikom nie umknęły w ostatnim miesiącach sponsorowane artykuły i wywiady z właścicielami największych sieci aptecznych. (fot. Shutterstock)

Ewolucja reklamy aptek?

Czy substancje pomocnicze rzeczywiście są obojętne dla organizmu? (fot. Shutterstock)

Nie takie obojętne...

Różnice między technikiem a magistrem są tylko formalne?

Różnice między technikiem a magistrem są tylko formalne?

Zdaniem Karoliny Czeskiej z Mosiny - techniczki farmaceutycznej, która niedługo ukończy obowiązkowy, dwuletni staż - w praktyce i codziennej pracy różnice między technikiem a magistrem są tylko formalne.

Bohaterka wywiadu zwraca też uwagę na nadużywanie przez pacjentów antybiotyków, które często próbują też wymuszać w aptece bez recepty.

Gazeta Mosińsko-Puszczykowska opublikowała wywiad z młodą techniczką, w którym komentuje ona niedawne zamieszanie wokół zmian w uprawnieniach techników farmaceutycznych, ale także nowelizacji Prawa farmaceutycznego.

- Dążenie jest chyba takie, żeby to magister stał przy pierwszym stole i zajmował się pacjentem, a technik był raczej z tyłu - mówi Czeska. - Ale moim zdaniem w praktyce i codziennej pracy różnice między technikiem a magistrem są tylko formalne. Czy zatem te zmiany mają sens? Nie wiem. Teraz też przecież jest tak, że technik nie może wydawać niektórych produktów. Dla mnie to takie zamieszanie o nic.

Techniczkę cieszy za to wprowadzenie nowelizacji Prawa farmaceutycznego, określanego mianem "apteki dla aptekarza".

- Według mnie nie jest to gwarancją, że apteka będzie prowadzona lepiej, bardziej uczciwie, ale wydaje mi się, że osoba nie związana z zawodem nie rozumie, że nie można patrzeć na to jako na czysty biznes. To coś więcej. Uważam zatem, że to dobry krok - mówi Karolina Czeska. - Teraz apteki otwierają się dosłownie obok siebie, co już nie jest troską o pacjenta, lecz najzwyczajniej „wygryzaniem” kogoś z biznesu.

Bohaterka wywiadu zwraca też uwagę na nadużywanie przez pacjentów antybiotyków, które często próbują też wymuszać w aptece bez recepty. Zwraca też uwagę, że pacjenci nie zdają sobie sprawy z tego, że recepta jest dokumentem państwowym, na podstawie którego NFZ przekazuje aptece pieniądze.

- I zdarza się, że recepta jest pomięta, popisana – a jest to ważny dokument, który my musimy przechowywać przez okres pięciu lat. Zniszczona recepta jest nieważna i nie można już sprzedać danego leku na zniżkę. Wiele osób jednak o tym nie wie i niejednokrotnie z tego tytułu pojawiają się problemy - mówi Czeska.

Cały wywiad można przeczytać na stronach Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej.

Źródło: www.gazeta-mosina.pl

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.