Przedsiębiorca, który nie wystawia faktury lub rachunku za wykonanie świadczenia, podlega karze grzywny do 180 stawek dziennych. (fot. Shutterstock)

Faktura w aptece

Historia Paula de Roux przypomina życiorys komputerowych geniuszów, jak Bill Gates czy Mark Zuckerberg. (fot. magazine.atavist.com)

Aptekarz z przypadku

Gdy w ostatnim czasie pojawia się w mediach głośny temat rezydentów, apteczne pokoje socjalne nie pozostają obojętne na skomentowanie tego w odpowiednim tonie. (fot. Shutterstock)

Poza czubek własnego nosa

 Stosowanie substancji konserwujących regulowane jest przepisami prawnymi, a na opakowaniach produktów musi znajdować się oznaczenie stosowanego środka. (fot. Shutterstock)

Konserwanty w żywności -...

Niskie pensje techników to kwestia różnicy wykształcenia czy braku szacunku? (fot. Shutterstock)

Ile powinien zarabiać technik...

Stracił prawo jazdy przez... 'zioła szwedzkie'?

Stracił prawo jazdy przez... 'zioła szwedzkie'?

Mężczyzna, którego Policja przyłapała na prowadzeniu samochodu w stanie nietrzeźwości, tłumaczył się spożyciem godzinę wcześniej 25 gramów nalewki w postaci ziół szwedzkich. Sąd powołał biegłego, który miał ocenić czy preparat mógł spowodować taki odczyt alkomatu...

Przerażenie budzi oświadczenie mężczyzny, że około pół godziny przed spożyciem alkoholu w postaci nalewki ziołowej, zażywa on komplet leków kardiologicznych. (fot. Shutterstock)

59-letni mężczyzna został poddany badaniu trzeźwości w ramach jednej z akcji „Trzeźwy poranek”. Badanie alkomatem wykazał u niego stan nietrzeźwości i zawartość 0,33 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu. Mężczyzna tłumaczył się, że godzinę wcześniej - przed tym jak wsiadł do samochodu - spożywał alkohol w postaci 25 gramów nalewki w formie ziół szwedzkich. Podczas luźnej rozmowy z Policjantem przyznał jednak, że poprzedniego dnia pił alkohol po obiedzie, ale nie podał, co i ile wypił. Mężczyźnie zatrzymano prawo jazdy, a sprawa trafiła do sądu.

W trakcie rozprawy mężczyzna przyznał się do prowadzania samochodu w stanie nietrzeźwości. Jednocześnie na swoje usprawiedliwienie przedstawiał szereg okoliczności mających wykazać, iż nie był świadomy tego, że spożył w dniu zdarzenia alkohol i że znajduje się on w jego organizmie w takim stężeniu, które uniemożliwia mu prowadzenie pojazdu mechanicznego. Mężczyzna podkreślał wielokrotnie, iż regularnie spożywał produkt określany przez niego jako „zioła szwedzkie”, który rzekomo zażywał jedynie jako jeszcze jedno lekarstwo na swoje dolegliwości zdrowotne (wszczepione 3 scenty, przyjmowane leki kardiologiczne oraz obniżające cholesterol). Sam wręcz opisywał sposób, w jaki sporządza ten specyfik wyraźnie podając, iż jest to nalewka sporządzania z ziół w wódce 40-procentowej.

Sąd słuchający tych wyjaśnień nie mógł wyjść ze zdumienia, że dorosły mężczyzna z ogromnym doświadczeniem życiowym, zażywał taki preparat jednocześnie mając zdiagnozowane schorzenia serca.

- Z medycznego punktu widzenia przerażenie budzi również oświadczenie oskarżonego, że około pół godziny przed spożyciem alkoholu w postaci nalewki ziołowej, zażywa on komplet leków kardiologicznych - czytamy w uzasadnieniu do wyroku. - Zachowanie takie świadczyłoby o skrajnej zdrowotnej nieodpowiedzialności oskarżonego, a wydaje się on jednak osobą inteligentną. Wątpliwe jest również to, że, by takie „zdrowotne” zachowanie tolerowała żona oskarżonego, która wykonuje zawód pielęgniarki, a zwłaszcza, by jeszcze namawiała oskarżonego do spożywania alkoholu nawet w postaci nalewki ziołowej przed jazdą samochodem. Zdaniem Sądu nie jest logiczne, aby osoba mająca medyczne wykształcenie i wykonująca zawód pielęgniarki nie wiedziała, że nalewka ziołowa jest jednocześnie dawką alkoholu, a ten jest jednocześnie zabroniony przy schorzeniach kardiologicznych i przy profilaktyce przeciwmiażdżycowej, a zwłaszcza wtedy, gdy pacjent stosuje dość restrykcyjną dietę oczyszczającą, a za taką uważana jest dieta orkiszowa, na której rzekomo w tamtym czasie był oskarżony.

Sąd nie opuścił dowodu z zeznań żony mężczyzny, która miała potwierdzić jego wersję o samodzielnym przyrządzaniu nalewki przez oskarżonego oraz o tym, że to właśnie żona miała rano przypomnieć oskarżonemu o konieczności zażycia pominiętej dawki leków oraz o wypiciu przygotowanej dawki nalewki. Potwierdzenie takiej okoliczności przez czynną zawodowo pielęgniarkę zmusiłoby Sąd do rozważenia, czy o tak karygodnym zachowaniu jak zalecenie wzięcia podwójnej dawki leków kardiologicznych tj. tych pominiętych oraz przypadającej na daną porę dnia standardowej dawki plus zażycie alkoholu wraz z tymi lekami nie należałoby poinformować Okręgową Izbę Pielęgniarek.

Strony

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.