Przedsiębiorca, który nie wystawia faktury lub rachunku za wykonanie świadczenia, podlega karze grzywny do 180 stawek dziennych. (fot. Shutterstock)

Faktura w aptece

Historia Paula de Roux przypomina życiorys komputerowych geniuszów, jak Bill Gates czy Mark Zuckerberg. (fot. magazine.atavist.com)

Aptekarz z przypadku

Gdy w ostatnim czasie pojawia się w mediach głośny temat rezydentów, apteczne pokoje socjalne nie pozostają obojętne na skomentowanie tego w odpowiednim tonie. (fot. Shutterstock)

Poza czubek własnego nosa

 Stosowanie substancji konserwujących regulowane jest przepisami prawnymi, a na opakowaniach produktów musi znajdować się oznaczenie stosowanego środka. (fot. Shutterstock)

Konserwanty w żywności -...

Niskie pensje techników to kwestia różnicy wykształcenia czy braku szacunku? (fot. Shutterstock)

Ile powinien zarabiać technik...

W aptekach nie ma szczepionek na żółtaczkę

W aptekach nie ma szczepionek na żółtaczkę

Pacjenci z Trójmiasta skarżą się, że nie mogą kupić w tamtejszych aptekach szczepionki na zapalenie wątroby typu A, czyli tzw. żółtaczkę pokarmową, zwaną także chorobą brudnych rąk. Tylko do końca września w Polsce zachorowało prawie 1,7 tys. osób. Ministerstwo Zdrowia przyznaje, że prosiło producenta o wyjaśnienia.

Szczepienia przeciwko WZW typu A są zalecane, ale nie obowiązkowe. (fot. Shutterstock)

– Szczepienie zaleca się szczególnie pacjentom narażonym na zakażenie lub przeniesienie wirusa, np. podróżującym w obszary o dużej częstości występowania WZW A, narażonym zawodowo – zatrudnionym przy produkcji i dystrybucji żywności, usuwaniu odpadów komunalnych i płynnych nieczystości, dzieciom w wieku przedszkolnym, szkolnym oraz młodzieży, którzy nie chorowali na WZW typu A, osobom z chorobami przewlekłymi, z obniżoną odpornością, osobom, które często zmieniają partnerów seksualnych – wylicza Anna Obuchowska, zastępca dyrektora Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku.

Szczepienia przeciwko WZW typu A są zalecane, ale nie obowiązkowe, trzeba za nie zapłacić. To koszt około 90-130 zł. Szczepionki są dostępne na receptę. Czytelniczka Gazety Wyborczej, pani Joanna, chciała zaszczepić przeciwko żółtaczce swoje dziecko. Nie mogła kupić szczepionki.

– Sprawdziłam w kilku aptekach. Żaden z farmaceutów nie był też w stanie powiedzieć, kiedy szczepionka może się pojawić. Od jednego z nich usłyszałam tylko, że podczas nawałnicy w niektórych aptekach nie było prądu, w związku z tym padły lodówki i zapasy się zmarnowały. Ale przecież w Trójmieście nie powinno być tego problemu – mówi gdańszczanka.

Rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego Jan Bondar ma jednak pewną teorię.

– Przypuszczam, że przez wiele lat mało kto się szczepił. W ostatnim czasie to się zmieniło, bo zachorowań na WZW typu A jest więcej, i okazało się, że szczepionek na rynku jest po prostu za mało – mówi Bondar.

Więcej na ten temat na stronach Gazety Wyborczej.

Źródło: trojmiasto.wyborcza.pl

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.