Zmiast kupować 100 szt. naklejek z napisem „Przechowywać w chłodnym miejscu” można je samodzielnie zaprojektować i wydrukować. (fot. Shutterstock)

Drukarka etykiet w recepturze...

Naszym obowiązkiem jest stać na straży ustanowionych przepisów co wiąże się również ze znajomością prawa i umiejętnym jego zastosowaniem. (fot. Shutterstock)

Jak odmawiać

Apteczne półki coraz częściej przypominają sklep ze słodyczami. (fot. Shutterstock)

Cukier, cukierki i leki

Patologie rozprzestrzeniają po rynku aptecznym niczym wirus. Przeskakują z jednej placówki na kolejną. (fot. Shutterstock)

Wolno sieci, wolno i mi!

Farmaceuta nie ma zagwarantowanej niezależności, przez co w praktyce systemy premiowe uzależnione są nie od jakości świadczonej usługi ale od ilości sprzedanych leków czy suplementów diety. (fot. Shutterstock)

Niezależność farmaceuty w...

Zwyzywał aptekę od zbrodniarzy, bo nie było jodu

Zwyzywał aptekę od zbrodniarzy, bo nie było jodu

Pacjenci piją jodynę, a nawet dają ją swoim dzieciom. Wierzą plotce o awarii elektrowni w Belgii i nauczeni przykładem Czarnobyla, próbują ratować swoje zdrowie jodem. O panice jaka znów rozgorzała w Polsce opowiada mgr farm. Przemysław Sajewski.

Farmaceuci tłumaczą klientom, że awarii elektrowni nie było, a przedawkowanie jodu szkodzi.

- Klient poprosił o jod. Koleżanka odpowiedziała, że nie ma - opowiada Przemysław Sajewski, właściciel apteki. - Wtedy ten pan zwyzywał ją od zbrodniarzy. Bardzo mu zależało na zakupie - bo dał wiarę plotce, która zatacza coraz szersze kręgi, mimo że już została oficjalnie zdementowana. Uwierzył, że w elektrowni w Belgii była awaria.

Farmaceuci tłumaczą klientom, że awarii elektrowni nie było, a przedawkowanie jodu szkodzi. A ci często nie dają wiary tym tłumaczeniom. Proszą o preparaty bez recepty, a w razie ich braku, nawet o jodynę! I kupują ją, i mimo że farmaceuci ostrzegają, że nie nadaje się do picia to i tak piją tę jodynę. I co najgorsze - chcą ją podawać swoim dzieciom.

- Jod jest przyswajany z powietrza. A po katastrofie w Czarnobylu ten jod był radioaktywny. I wtedy podawano płyn Lugola, żeby dostarczyć jod z zewnątrz, aby organizm nie przyswajał tego jodu napromieniowanego. Tyle że po latach coraz częściej mówi się i pisze, że było to kompletnie niepotrzebne - wyjaśnia farmaceuta i dodaje, że podawanie jodu w większości przypadków jest absolutnie przeciwwskazane.

Przemysław Sajewski przypomina, że jod można przedawkować, co wpływa negatywnie na organizm. Przedawkowanie jodu skutkuje przede wszystkim nadczynnością tarczycy, co u osób z zaburzeniami krążenia może doprowadzić nawet do zagrożenia życia. Pojawiają się też nudności, wymioty, biegunki, czyli zaburzenia ze strony układu pokarmowego. Dodatkowo przyjmowanie doustnie preparatów do stosowania zewnętrznego zawierających jod może powodować reakcje alergiczne organizmu ze wstrząsem łącznie - a takim preparatem jest Płyn Lugola.

- On jest tylko do użytku zewnętrznego. Stosowany doustnie jest tylko na receptę. W sprzedaży jest jodyna, przeznaczona do użytku zewnętrznego, czyli najczęściej do odkażania. Jod zaś można kupić w postaci suplementów diety - jeśli w ogóle w nich da się stwierdzić jego obecność, to jest to ilość mniej niż śladowa. Dodatkowo jod występuje jako lek na receptę - mówi Sajewski.

Więcej na ten temat na stronach Kuriera Porannego.

Źródło: poranny.pl

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.