Dziś brakuje przepisów, które pozwoliłyby farmaceutom traktować klientów aptek jak pacjentów (fot. Shutterstock)

Marzenia trzeba realizować

Polfie udało się wprowadzić na rynek kilka preparatów wielowitaminowych, jak Multiwitamin, Vitaral, Falvit, Vibovit, Visolvit; preparaty z synestetyczną witaminą C, preparaty z witaminami B1, B6.

Krakowskie Zakłady...

Jeśli lekarz zapisze w zielonej książeczce leki niezaaprobowane w danej chorobie przewlekłej, pacjent musi za nie zapłacić. (fot. Shutterstock)

Farmaceuta w Irlandii:...

W tym roku mundial trwa wyjątkowo długo, więc warto zaopatrzyć się także w preparaty zawierające składniki zwiększające zdolności adaptacyjne. (fot. Shutterstock)

5 ziół, które powinny znaleźć...

W rzeczywistości ziemniak nie przenika do mleka, nie powoduje kolek u dzieci ani żadnych innych sensacji.  (fot. Shutterstock)

Jaki kartofel dla karmiącej?

Kuchenny Weltschmerz

Kuchenny Weltschmerz

Czy zastanawiacie się czasami przy sklepowej półce nad produktami, które wkładacie do koszyka? Czy jest dla Was istotna jakość i pochodzenie danych artykułów? W dzisiejszych czasach trudno o mleko prosto od krowy czy jajka z kurnika. Jednak jeśli się postaramy możemy znaleźć prawdziwe skarby w naszej skrzynce zwanej światem.

Codziennie robiąc zakupy staram się wybierać produkty, które przypominają mi smaki dzieciństwa. Jednocześnie wiem, że moja rodzina będzie zadowolona i wdzięczna za moje starania. Nie jest to jednak takie łatwe. Chleb, ser czy wędliny obecne na większości półek sklepowych, próbują sprytnie udawać to co jest najbardziej pożądane przez moją duszę. Jednak mnie nikt nie oszuka! Całe dzieciństwo dostawałam na śniadanie świeży twarożek z pomidorkiem prosto z ogródka. Babcia w nocy piekła chleb w piecu z kamienia szamotowego. Gruba, krzywo ukrojona pajda chleba posmarowana była sporą warstwą masła, które babcia wyrabiała zaraz po pierwszym pianiu koguta w drewnianej maselnicy. Swoją drogą, czy ona kiedykolwiek spała? Mąka też nie była byle jaka. W końcu w sierpniu co roku dziadek zabierał mnie i brata na żniwa. Potem ziarno jechało prosto do młyna – jaka to była frajda, jechać z dziadkiem furmanką do młynarza!

U drugiej babci dużo czasu spędzałam w lesie – głównie za sprawą dziadka, który był leśniczym. Posiłki jadłam w biegu, na świeżym powietrzu, bo musiałam przecież wygrać zawody z bratem, kto nazbiera najwięcej grzybów lub jagód. Babcia własną krowę miała tylko przez chwilę, potem codziennie rano chodziła piechotą 2 km, żeby odebrać świeże mleko od sąsiada. Czy wyobrażacie sobie teraz wstawać o 5 rano, tylko po to żeby napić się ciepłego i świeżego mleka? Pstrągi łapane gołymi rękami prosto z rzeki - mój wujek był absolutnym mistrzem. Ja zawsze czekałam na brzegu z koszem i tupałam nóżkami, ponaglając go kiedy będzie następny. Ileż to było emocji? Nawet dzisiejsze wędkarstwo się nie umywa. Z chęcią wróciłabym do tamtych czasów.

To nie jedyne wspomnienia z sielskich lat mojego dzieciństwa - w mojej głowie dwoi i troi się od dawnych przygód. Im mocniej wracam do tamtych chwil, tym bardziej boli mnie to, co się stało z dzisiejszym światem. Konsumpcjonizm tak nas pochłonął, że przestało być dla wszystkich ważne to co wkładamy do garnków. Byle szybko - byle jak! Nasi przodkowie przystosowani byli do zdobywania pożywienia. Moje dzisiejsze zmagania mogę do takich „polowań” porównać. Bo jak inaczej można nazwać bieganie po całym mieście, żeby znaleźć prawdziwy chleb na zakwasie, bez tych wszystkich sztucznych zapychaczy, który jest ciemny, nie z powodu barwienia go karmelem, ale z powodu zastosowanej mąki. Zwykła kromka prawdziwego chleba z masłem smakuje o niebo lepiej, nic więcej nie potrzeba.



Raz w tygodniu jeżdżę 40 km, żeby kupić ser o smaku dzieciństwa. Po drodze zatrzymuję się w gospodarstwie, w którym zakupuję kozie sery -przy okazji pogłaszczę te wszystkie 40 kóz, a co! Lubię wspierać lokalnych przedsiębiorców, jednak boję się, że osamotniona w moich poczynaniach nie zdołam powstrzymać nakręcającej się spirali. Właściciel małej mleczarni, w której kupuję nabiał powiedział, że jego serów nie chce kupić, żaden większy sklep czy supermarket. Jaka jest tego przyczyna, pytam - Cena – niska, jakość – rewelacyjna! Odpowiedź jaką usłyszałam trochę mnie zmartwiła. Brak konserwantów w twarogu uniemożliwiła sprzedaż nabiału na większą skalę. Sklepy nie chcą przyjmować produktów, które mają zbyt krótką datę ważności. I jak tu żyć? Jedynie na co może liczyć nasz przedsiębiorca, to obecność takich zapaleńców jak ja. Niestety śmiem stwierdzić, że jest nas mało, a pozostali patrzą na nas jak na wariatów. Tak - wariatów, bo z mojego doświadczenia wynika, że większość nie jest w stanie zauważyć różnicy między jajkiem od gospodarza, a jajkiem z hipermarketu. Jednak jak się położy je obok siebie to nie są już takie same. Nasz organizm ma ogromne możliwości adaptacyjne – dotyczy to również kubków smakowych, które łatwo przyzwyczają się do największej trucizny. Ja uważam jednak, że to bomba z opóźnionym zapłonem i jest kwestią czasu kiedy nasz organizm zacznie odmawiać nam posłuszeństwa.

Marzy mi się kraj, w którym to wszyscy wspierają nawzajem swoje lokalne przedsięwzięcia, ale tylko te dobrej jakości. Jako farmaceuta wiem jak ważne jest to wsparcie, nawet z perspektywy swojej wymarzonej, własnej apteki. Świat podąża własnym torem, a ja z boku coraz bardziej tęsknię za czasami kiedy piło się ciepłe mleko zaraz po dojeniu krowy, błogo biegało po łące na bosaka. Zastanawiam czy moje dzieci też kiedyś będą mieć takie wspomnienia?

Wśród petycji rozpatrywanych przez Ministerstwo Zdrowia w 2017 roku znalazły się też takie, dotyczące aptek i farmaceutów (fot. MGR.FARM)W 2017 roku Ministerstwo Zdrowia...

Ministerstwo Zdrowia podsumowało petycje, które rozpatrywało w ubiegłym roku. Okazuje się, że...

Policjanci zwrócili się również do Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego o opinię, czy do sprzedaży tabletek wymagane było zezwolenie. (fot. Shutterstock) Sprzedawał nielegalnie leki przez...

25-latek anonimowo oferował na jednym z portali ogłoszeniowych sprzedaż środków na potencję....

Aneta Klimczak uważa, że o korupcyjnym podłożu sprawy świadczą również argumenty przytoczone w odpowiedzi, którą Ministerstwo Zdrowia. (fot. Shutterstock)W sprawie techników farmaceutycznych...

"Złe rzeczy związane z technikami farmaceutycznymi dzieją się od bardzo dawna, dotyczy to...

Pozorne informowanie pacjentów o zamiennikach, które jest ukrytą reklamą, było już wielokrotnie przedmiotem orzekania przez WSA w Warszawie. (fot. NIA)NIA: Zakaz reklamy aptek chroni interes...

Naczelna Izba Aptekarska dementuje zarzuty Konfederacji Lewiatan oraz Związku Pracodawców...

 Facebook zacznie o wiele bardziej dokładnie monitorować wszelkie grupy, na których uzależnieni od opiatów poszukują ich nielegalnych źródeł. (fot. Shutterstock)Algorytm Facebooka znajdzie osoby...

Facebook włącza się do walki z narastającym problemem uzależnienia od leków opioidowych. Kevin...