Magazyn mgr.farm

Czy grozi nam epidemia szkarlatyny?

26 lipca 2018 10:59

Pierwszy raz od 2008 r. w Hongkongu, Korei Południowej i Anglii, zaobserwowano znaczący wzrost zachorowalności na szkarlatynę. Przypadek ten dotyczy również Chin, gdzie podjęto się przeprowadzenia 13-letniego badania populacyjnego (w latach 2004-2016), mającego na celu zbadanie przyczyn oraz czynników epidemiologicznych, które mogły mieć wpływ na nasilenie się choroby.

Pojawienie się choroby najczęściej obserwowano u dzieci w wieku 6 lat, a częstość występowania była 11,5-krotnie większa wśród chłopców i mężczyzn niż u dziewcząt i kobiet (fot. Shutterstock)

Badanie przeprowadzone w 31 prowincjach i regionach Chin wskazuje na odnotowanie ponad 500 tys. przypadków zachorowań na szkarlatynę, z dziesięcioma ofiarami śmiertelnymi, co doprowadziło do średniorocznej zapadalności na poziomie ok. 30 tys. na 100 000 osób. Porównując średnią częstość występowania choroby w 2004 r., wynoszącą niecałe 1,5 tys. na 100 000 osób, do ponad 47 tys. na 100 000 osób w 2011 r., stwierdzono najwyższy poziom wzrostu zachorowań w 2015 r. (ponad 50 tys. na 100 000 osób). Wskazuje to na ponad dwukrotnie wyższą częstotliwość występowania szkarlatyny w latach 2011-2016, w porównaniu ze średnią roczną zapadalnością jaką odnotowano w latach 2004-2010.

Pojawienie się choroby najczęściej obserwowano u dzieci w wieku 6 lat, a częstość występowania była 11,5-krotnie większa wśród chłopców i mężczyzn niż u dziewcząt i kobiet.

Przeprowadzone badanie było prawdopodobnie największym epidemiologicznym badaniem szkarlatyny na świecie. Stwierdzono w nim, że statystyczne występowanie szkarlatyny było znacznie wyższe po 2011 r. Nie zaobserwowano jednak, by objawy zakażenia w całym kraju różniły się przed wzrostem zachorowań w 2011 r. oraz po nim.

W odpowiedzi na pojawiające się zagrożenia, przystąpiono do wdrożenia strategii zapobiegania i kontroli, obejmujących poprawę nadzoru choroby i systemów reagowania w sytuacjach kryzysowych. W szczególności zalecono szkolną absencję i monitorowanie objawów oraz system wczesnego ostrzegania, co ma przyczynić się do rozpoznania i zgłoszeń szkarlatyny. W przyszłości ma to ustrzec mieszkańców Chin przed epidemią choroby, a dodatkowo występowaniem innych dziecięcych chorób zakaźnych.

Źródło: The Lancet

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Dwa oblicza switcha Dwa oblicza switcha

W ostatnim czasie sporo emocji w środowisku farmaceutów budziło pojawianie się nowych leków OTC. Tym...

Takeda: FDA zatwierdza ixazomib w terapii szpiczaka mnogiego Takeda: FDA zatwierdza ixazomib w terapii szpiczaka mnogiego

FDA zatwierdziła preparat Ninlaro (ixazomib) do stosowania u pacjentów ze szpiczakiem mnogim....

Opieka farmaceutyczna w praktyce leczenia ran Opieka farmaceutyczna w praktyce leczenia ran

Australijskie apteki rozszerzyły swoją ofertę o opiekę farmaceutyczną w leczeniu ran. W jej ramach f...