Ankara | mgr.farm
Poruszająca jest rozmowa Marii Mazurek i prof. Vetulaniego z prof. Markiem Bachańskim, który w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie stosował medyczną marihuanę w leczeniu padaczek lekoopornych u dzieci.

A w konopiach strach

Właściwy dobór poszczególnych rodzajów suplementów diety, w przypadku braku dostępu do leku o pożądanym składzie, lub z powodu innych przyczyn (w tym finansowych). (fot. Shutterstock)

Racjonalna Suplementacja...

Dermokosmetyki z filtrami UV stanowią dobrą profilaktykę przeciw poparzeniom słonecznym. Należy je jednak stosować rozsądnie, gdyż nie wszystkie chronią równie dobrze i nie wszystkie są równie bezpieczne. (fot. Shutterstock)

Moda na zdrowe opalanie

Lekarze nie sięgają po porady farmaceutów. Powodem tego jest przekonanie, że wiedza lekarzy pokrywa się z tą, którą posiadają farmaceuci. (fot. Shutterstock)

Dzień farmaceuty

Racjonalnie skomponowane jadłospisy w większości przypadków są w stanie zapewnić organizmowi dostarczenie wszystkich niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania składników pokarmowych. (fot. Shutterstock)

Racjonalna Suplementacja...

Ankara

Ankara

Autor: Anna Załucka

Najkrótsza rekomendacja książki Leona Pawlika pt. „Ankara” brzmi: autor i bohater są farmaceutami. Główna postać, podporucznik rezerwy Roman Kowalik, lat dwadzieścia siedem, z zawodu farmaceuta, odsługuje służbę wojskową w składnicy sanitarnej. Akcja powieści rozgrywa się w latach 1967-69 w małym miasteczku - Gołdapi. I właśnie o małomiasteczkowym życiu w małomiasteczkowym garnizonie w czasach głębokiego PRL-u opowiada Leon Pawlik...

„Ankarę” można zaliczyć w długi poczet powieści pijackiej, ballady pijackiej...

Gdzieś tam daleko, w szerokim świecie, dzieją się w tym czasie ważne rzeczy – izraelska armia walczy w wojnie sześciodniowej, wojska Układu Warszawskiego interweniują w Czechosłowacji, w większych miastach w Polsce rozgrywają się wydarzenia Marca 1968... ale do Gołdapi docierają tylko echa tych zdarzeń („Nikt nie sądził, by armia izraelska mogła posunąć się dalej i dojść aż do Gołdapi, jednak na wszelki wypadek w składnicy odbyły się ćwiczenia dla rezerwistów”). Nic nie zakłóca sennego życia w małym miasteczku. W stołówce nieprzerwanie króluje obiadowy zestaw obowiązkowy (zupa pomidorowa i kotlety mielone) i chyba nikt nie troszczy się zbytnio o skutki wydarzeń na świecie.

Służba w wojskowej składnicy sanitarnej jest monotonna. Bohaterowie, oficerowie o wdzięcznych nazwiskach (m.in. Hromadko, Śledziejko, Stryjek, Samczyc) przyozdobieni odznakami z wężem Eskulapa, po wypełnieniu nielicznych obowiązków służbowych, z tej monotonii i nudy przede wszystkim piją, to ich główna rozrywka. Inne ich zajęcia to „profesjonalna” produkcja bimbru z wykorzystaniem metalowej rurki, prawdopodobnie starego przewodu hamulcowego, przerobionej na chłodnicę („rurkę dokładnie oczyszczono, na końcach miała gwintowane kołnierze pozwalające na łatwe połączenie z kolumną rektyfikacyjną, zrobioną z metrowego odcinka rury mosiężnej, wygrzebanej przez mechanika ze sterty złomu”). Do tego oczywiście gra w pokera, świniobicie, hodowla pieczarek, rozmowy o kobietach i seksie (niektórzy na rozmowach nie poprzestają), dyskusje o filmach. A to wszystko odbywa się w wynajętym mieszkaniu pod okiem patrzącego z porteru Józefa Cyrankiewicza, któremu przyklejono wąsy Karola Marksa.

Niektórym szanowanym przedstawicielom zawodu farmaceuty może się zakręcić w oku łezka tęsknoty za studenckimi czasami, gdy będą czytać o zastosowaniu poza wskazaniami sprzętu laboratoryjnego, o spożywaniu herbaty (lub innych płynów) ze zlewek. O wznoszeniu toastów platynowymi kieliszkami, piciu z kieliszków do płukania oka, firankach z niewyjałowionej gazy, których nie trzeba prać, bo można je potem wyrzucić i zrobić z gazy nowe. O zabawach pirotechnicznych z wybuchowym azydkiem jodu (trijodek azotu, NI3, syntetyzowany dla zabawy przez znudzonych wojskowych pigularzy, jest substancją niezwykle niestabilną, rozkładającą się w sposób wybuchowy pod wpływem lekkiego dotyku), sztafecie cztery razy sto (i nie chodzi tu o sto metrów), kabaretach „Dren 59” i „Cyrulik” i podobnych klimatach…



Niemniej jednak, pomimo licznych przytaczanych przez autora męskich rozmów i lekkich rozrywek, nie ma w książce nic z chamstwa czy wulgarności. Jest naturalizm, ale połączony z humorem, absurdem, groteską. Bohaterowie są poczciwi, niekiedy nawet dobroduszni. Oficerowie przyjaźnią się, wspierają, pomagają sobie nawzajem przetrwać dwuletnią przymusową izolację. Alkohol, który spożywają w sporych dawkach, jest raczej, w ich przypadku, katalizatorem wrażliwości.

„Ankarę” można zaliczyć w długi poczet powieści pijackiej, ballady pijackiej, do której należy np. „Czuły barbarzyńca” Hrabala, „Moskwa-Pietuszki” Jerofiejewa, opowiadania Hłaski, „Colas Breugnon” Rollanda. Z pewnością książka spodoba się tym, którzy lubią Haszka i Szwejka, filmy Barei, „C.K. Dezerterów”, Sherlocka Holmesa… Oraz wielbicielom mądrości Kubusia Puchatka.

Głosy w sprawie tego, czy klauzula sumienia powinna być wpisana w zawód farmaceuty są podzielone. (fot. Ministerstwo Zdrowia)Klauzula sumienia dla aptekarzy?...

Szumowski pytany o prace nad ustawą o zawodzie farmaceuty oraz o możliwość wprowadzenia do niej...

Urzędnicy stanowiący szkodliwe, koszto- i czasochłonne dla przedsiębiorcy prawo nie ponoszą żadnej odpowiedzialności. (fot. Shutterstock)Ta idiotyczna czynność zabiera...

Nowe rozporządzenie w sprawie recept wymienia 15 przypadków wymagających podjęcia przez...

Najbardziej dokuczliwym dla pacjentki objawem jest katar. (fot. Shutterstock)Uporczywy katar. Jak może pomóc...

Do apteki zgłasza się Pani Anna - 35-letnia mama dwójki małych dzieci, na co dzień pracująca w...

W najbliższą sobotę w aptekach w całej Polsce mogą pojawić się kontrole. (fot. Shutterstock)To będzie pracowita sobota dla...

W najbliższą sobotę wszystkie Wojewódzkie Inspektoraty Farmaceutyczne będą pracowały tak, jak w...

Podczas przeszukania podejrzanego, policjanci odnaleźli kilkaset tabletek silnych leków psychotropowych. (fot. lodz.policja.gov.pl)Sprzedawał leki psychotropowe na...

Policjanci z zespołu dw. Cyberprzestępczością KMP w Łodzi zabezpieczyli kilkaset sztuk tabletek...

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.

Polityka prywatności serwisów grupy farmacja.net