Jak zostać szczęśliwym posiadaczem karty GMS? Trzeba spełnić warunek odpowiedniego dochodu. (fot. Shutterstock)

Farmaceuta w Irlandii:...

Nieumiejętnie, w tym nadmiernie stosowana suplementacja, może powodować wiele niekorzystnych konsekwencji zdrowotnych. (fot. Shutterstock)

Racjonalna Suplementacja...

Czynnikami wywołującymi reakcje fototoksyczne mogą być substancje roślinne, leki czy środki chemiczne, działające zewnętrznie bądź podane doustnie. (fot. Shutterstock)

10 leków, przy których należy...

Nieograniczone stosowanie antybiotyków, skutkuje opornością na środki przeciwdrobnoustrojowe oraz rozwojem „superbakterii”. (fot. Shutterstock)

Antybiotykooporność jak...

System ten w aptece nie ma większego sensu! Oznacza on tylko masę problemów a niczego nie gwarantuje. (fot. Shutterstock)

Dyrektywa antyfałszywkowa, a...

Apteka i poezja

Apteka i poezja

Autor: Anna Załucka

Ostatnio dużo mówi się i pisze o pozycji aptekarza, randze zawodu i postrzeganiu nas przez społeczeństwo. Aby więc dodać tej poważnej dyskusji nieco finezji, a uczestników skłonić do refleksji przed napisaniem kolejnego kąśliwego komentarza w Internecie, zdecydowałam się odwołać do znanej prawdy „jak cię widzą, tak o tobie piszą” i przywołać wiersze, w których pojawia się motyw apteki lub aptekarza. Oto krótki subiektywny przegląd polskiej poezji w temacie „aptekarskim”.

Apteka pojawia się w wierszach wielu znanych poetów.

Na początek Agnieszka Osiecka i uroczy wiersz bez tytułu: „Był raz aptekarz/ i był raz pies,/ mówią, że pies;/ ten zwał się Nord-West./ - Francesco – mówią -/ nazywał się pan/ i sprzedawali w aptece swej tran./ Żyli tak sobie/ w zgodzie, w miłości,/ bo obaj mieli,/ bo obaj mieli ząb mądrości!.../ -Ani kobieta, ni pieniądz zły,/ ani ciśnienia zmiany, ni pchły,/ ni politycznych kryzysów sto,/ ani czar walca/ za podmiejską mgłą,/ nie wniosły w ten dom niezgody kości,/ bo obaj mieli,/ bo obaj mieli ząb mądrości (…)”. Mądry aptekarz, w dodatku miłośnik zwierząt, od razu wzbudził moją sympatię.

Julian Tuwim w wierszu „Aptekarz majowy” pisał o cudownej maści, zrobionej z brzozowego soku. Sposób przygotowania był następujący: zebrany sok brzozowy poddać działaniu promieni słońca i księżyca, zakopać w ziemi i rano otrzymamy „smarowidło złote, maść żywiczną”. Zastosowanie maści jest ciekawe: „Nie na rany/ Ani na tęsknotę./ Nie na gusła stare/ Ani młodość wieczną,/ Nie na uraz, nie na skarby/ Ni mękę serdeczną./ Nie przemoże smutku,/ Nie zagoi rany,/ Tylko tyle, że mieć będzie/ Gorzki smak wiośniany./ Że w niej będzie świt brzozowy,/ Złoty dzień, noc srebrna,/ Że zielona, że majowa/ I że niepotrzebna.” Zarówno opis przygotowania maści, jak i zastosowania (a właściwie jego brak), pełne są uroku i magii, więc tytułowy „aptekarz majowy” jawi się jako postać tajemnicza, ale na pewno pozytywna.

Tajemniczy jest także aptekarz, trzymający „trucizny w butlach, taflą lśniących idealną” z innego wiersza Tuwima, pt. „W nocy”. Poeta zastosował wdzięczne porównanie - podmiot liryczny jest „obudzony w środku życia, jak aptekarz w środku nocy”. Według słów poety zbudzony gwałtownym pukaniem aptekarz wstaje i udziela potrzebującemu pomocy, więc może symbolizować kogoś, kto trwa w gotowości, do kogo można zwrócić się z prośbą o nagłą pomoc, kto ma zasoby mądrości (i trucizn w szklanych butlach oczywiście, one zawsze działają na wyobraźnię).

Idylliczny obraz apteki pojawia się w wierszu „Apteka Marzenie”, Zbigniewa Książka, śpiewanym przez Grzegorza Turnaua: „Może byś kiedyś, dobry Boże/ (na względzie mając przyszłe wieki)/ Rajską aptekę znów otworzył/ i dał na życie jakieś leki?/ Syrop na wiosny bez cierpienia/ Plastry fiołkowe na zamęście/ Pastylki, co na aurę złą -/ W aptece przy ulicy Szczęście./ Receptę na drożdżowe ciasto,/ Po którym zawsze słońce świeci/ I jakąś maść na dom za miastem,/ Po której już nie płaczą dzieci/ Gdybyś miał, Boże, wolną chwilę/ (powiedzmy, nudząc się w sobotę)/ To byśmy bardzo poprosili/ o coś na katar i głupotę”. Do tej ostatniej prośby zawsze przyłączam się gorąco.



O „Cudownym lekarstwie” i magicznej atmosferze apteki pisał Jan Brzechwa (wiersz z S. Michałkowa): „Gdy na jakiś ból narzekasz/ I gdy w domu był już lekarz,/ Do apteki by się szło!/ Patrzysz: wszędzie marmur, szkło,/ A za szkłem równiutko stoi/ Mnóstwo różnych szklanych słoi,/ Puszek z dziesięć czy piętnaście,/ A w nich leki, proszki, maście./ Jest więc olej rycynowy,/ Są pigułki na ból głowy,/ Na pozbycie się łysiny/ - Wszystko, czego chory chce -/ Są tabletki aspiryny,/ No i wszystkie witaminy,/ Witaminy A, B, C!/ Również jest mikstura, która/ Oparzenie leczy w mig,/ I jest maść, gdy swędzi skóra,/ I są krople na `a-psik`./ A na półkach stoją ziółka,/ Jeśli kogo boli brzuch,/ I zastrzyki są w ampułkach,/ Gdy ktoś zatruł się i spuchł. (…)”

Apteka pojawia się w innych wierszach Jana Brzechwy. W „Dwóch gadułach” panie Madalińska z Gadalińską z miasta Młyńska rozmawiają m.in. o tym że „aptekarz dostał pryszczy” (można sądzić, że aptekarz jest lokalnym celebrytą, podobnie jak sędzina, której nos się błyszczy). Zaś w utworze „Murzyn w Głownie” pojawienie się Murzyna na rynku w Głownie spowodowało tak wielkie poruszenie, że „nawet aptekę zamknął aptekarz krzycząc na żonę: "Chodź! Czemu zwlekasz?"” Wnioskować można, że zamknięcie apteki było wydarzeniem niecodziennym, rzadkim, więc znowu aptekarz jest tym, który zawsze czuwa w gotowości do niesienia pomocy, choć nie jest wolny od przywar.

Jedynie Maria Pawlikowska-Jasnorzewska[b] nie oceniała najlepiej farmaceutów, przynajmniej pod kątem atrakcyjności matrymonialnej. W wierszu [b]„Ślub” opisana panna młoda niechętnie godzi się na ślub z aptekarzem: „Zapalili gromnice,/ zawiesili wieńce/ u złotego ołtarza --/ za nogi, za ręce/ powlekli dziewicę/ i aptekarza.” Maria - primo voto Bzowska, secundo voto Pawlikowska, tertio voto Jasnorzewska - najwidoczniej nie widziała się w roli dostojnej pani aptekarzowej, jednak trzeba brać na to poprawkę, że była piękną kobietą i utalentowaną poetką, więc miała prawo trochę pokaprysić.

Na koniec, skoro jesteśmy przy temacie miłości, sprawdzona poetycka recepta Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego: „Jeśli miłosną masz zawiłość,/ jeśli popełnisz tysiąc gaf,/ to na wątrobę i na miłość/najlepiej wypić parę kaw.”

Jeżeli natomiast osoba wydająca jest w stanie określić brakujący kod pocztowy, to może opisać go na rewersie recepty papierowej. (fot. Shutterstock)Czy farmaceuta może uzupełnić kod...

Od 18 kwietnia, gdy weszło w życie nowe rozporządzenie w sprawie recept, elementem obowiązkowym...

Techniczka na stażu samodzielnie wydawała leki pacjentom, a w systemie była wtedy zalogowana na kierownika apteki. (fot. Shutterstock)Sposób na zatrzymanie technika stażysty...

Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum już po raz kolejny, w krótkim czasie, rozstrzygał sprawę...

Póki co wszystkie osoby zatrzymane w poniedziałek przez CBA, zostały zwolnione do domu. (fot. Shutterstock)Nielegalny wywóz leków to proceder...

"To proceder niezwykle szkodliwy" - mówi o nielegalnym wywozie leków dr Paweł Wróblewski. "...

W ocenie Ministra Zdrowia obowiązujące obecnie regulacje odnoszące się do kwestii koncentracji zezwoleń na prowadzenie apteki ogólnodostępnej mają charakter kompleksowy. (fot. MGR.FARM)Ministerstwo Zdrowia o cofaniu zezwoleń...

Pod koniec stycznia poseł Waldemar Buda zwrócił się do Ministra Zdrowia z pytaniem o los 1500...

NFZ wyjaśnia, że data i godzina realizacji recepty oznacza moment fiskalizacji recepty lub kilku recept, kiedy pacjent płaci za wydawane leki. (fot. Shutterstock)Będą kary dla aptek, za błędnie...

Mazowiecki Oddział Wojewódzki NFZ wydał interpretację przepisów nowego rozporządzenia w sprawie...