Większość kobiet po porodzie doświadcza spadków nastroju, epizodów smutku, melancholii i załamania. (fot. Shutterstock)

Matka farmaceutka i wielkie...

Oko Horusa stało się symbolem zdrowia, dobra i przywróconego zdrowia, a symbol Rx jest właściwie znakiem graficznym, na który składa się zarys linii symbolu oka boga nieba (fot. Shutterstock)

Symbole farmacji

Dotychczas przeprowadzone projekty grywalizacji i badania zachowań graczy wskazują, że ta forma zwiększa zaangażowanie się pacjenta w mechanizm np. rzucania palenia nawet o 29%. (fot. Shutterstock)

Kilka słów o grywalizacji

Uszkodzenie miąższu wątroby, ogniskowe zwłóknienia - to tylko niektóre z długiej listy toksyczynych działań roślin, stosowanych dawniej w medycynie (fot. Shutterstock)

10 najniebezpieczniejszych...

To historia pacjentów, ich walki, ich przetrwania i wędrówki po krainie choroby.

Cesarz wszech chorób....

Auschwitz. Medycyna III Rzeszy i jej ofiary

Auschwitz. Medycyna III Rzeszy i jej ofiary

Autor: Anna Załucka

Informacje o tym, że starożytni Egipcjanie testowali działanie niektórych leków i trucizn na niewolnikach nie robią dziś na nikim szczególnego wrażenia. Ot historyczna ciekawostka ze świata odległego o tysiące lat. Trudno jednak potraktować w ten sposób wspomnienia ofiar II Wojny Światowej, które równie okrutnego traktowania doświadczyły w Auschwitz...

W sumie w doświadczeniach ze szczepionką przeciwko durowi plamistemu zostaje wykorzystanych co najmniej tysiąc więźniów, nie licząc osób przejściowych

Jakiś czas temu, pisząc o książce Thorwalda Jurgena "Dawna medycyna. Jej tajemnice i potęga" wspominałam, że starożytni Egipcjanie testowali działanie leków i (lub) trucizn na niewolnikach i jeńcach wojennych… Przypomniałam sobie o tych wstrząsających eksperymentach podczas lektury książki Ernsta Klee pt. „Auschwitz. Medycyna III Rzeszy i jej ofiary”, Wydawnictwo Universitas, Kraków 2014... Szczegóły opisane są w rozdziale „KL Buchenwald: laboratorium przemysłu farmaceutycznego i Wehrmachtu”. Najwięcej uwagi autor poświęca testowaniu w obozie koncentracyjnym w Buchenwaldzie szczepionek przeciwko czerwonce (dezynterii), durowi plamistemu (tyfusowi plamistemu) oraz doświadczeniach z użyciem sulfonamidów w Dachau.

Autor przedstawia tło historyczne następująco: rozprzestrzeniające się choroby zakaźne nękają Wehrmacht. Popularna szczepionka na czerwonkę jest źle tolerowana. Dur plamisty (tyfus plamisty) jest chorobą zakaźną, wywoływaną przez riketsje, przenoszoną przez wszy.

Epidemia duru dociera na tereny Rzeszy jesienią 1941. Przedstawiciele Wehrmachtu i służby zdrowia poszukują skutecznej szczepionki. Armia III Rzeszy do następnej jesieni potrzebuje miliona szczepionek.

Nowy produkt potrzebny do leczenia czerwonki testowany jest w wielkim eksperymencie na więźniach KL Buchenwald. Z pisma koncernu chemicznego I.G. Farbenindustrie AG (który w 1929 roku przejmuje firmę Marburger Behringwerke) z 2 stycznia 1940 roku można się dowiedzieć, że firma chciałaby powrócić do prowadzonych szczepień przeciwko dezynterii, z wykorzystaniem dwóch preparatów, szczepionki obecnej już na rynku oraz nowego preparatu. Behringwerke proszą o pomoc w ocenie szczepionki przez przesłanie stu próbek krwi z każdej grupy. Miesiąc później lekarz obozowy odpowiada, że wysyła sześćdziesiąt wymaganych próbek krwi.

W 1941 roku KL Buchenwald rozpoczynają się doświadczenia mające na celu wypróbowanie nowych szczepionek przeciwko durowi plamistemu. Kierownikiem oddziału doświadczalnego zostaje dr med. Erwin Ding, który ma swoje biuro w Instytucie Higieny SS w Berlinie. W Buchenwaldzie zastępuje go lekarz obozowy Hoven, który ma za zadanie „przygotować osoby doświadczalne do szczepienia lub zakażenia chorobą”. Doświadczenia nad durem plamistym rozpoczynają się 5 stycznia 1942 roku. Ding próbuje zarazić chorobą pięciu zdrowych więźniów, surowica pochodzi z Instytutu im. Roberta Kocha – pięć osób doświadczalnych nie ma objawów duru, do eksperymentu dołącza stu trzydziestu pięciu więźniów, zaszczepionych preparatami doświadczalnymi z Instytutu Wojsk Lądowych z Krakowa, Instytutu im. Roberta Kocha i Behringwerke. Dalszych dziesięciu więźniów służy jako obiekty kontrolne, nie zostają zaszczepieni.



14 stycznia Behringwerke (Demnitz) piszą do „lekarza obozowego” KL Buchenwald, że przesyłają szczepionkę dla pięćdziesięciu osób do celów doświadczalnych, która jest skoncentrowana i dwukrotnie silniejsza od poprzednio dostarczonej. 3 marca 1942 roku w sumie stu czterdziestu pięciu więźniów zostaje zainfekowanych durem plamistym, w obecności przewodniczącego Instytutu im. Roberta Kocha profesora Eugena Gildemeistra. Pod koniec pierwszej serii doświadczeń rejestruje się pięciu zmarłych: to dwaj więźniowie zaszczepieni preparatem Behringa i trzy osoby kontrolne. Schemat eksperymentu wygląda następująco: więźniowie są szczepieni (albo „chronieni” dzięki zażywaniu lekarstw), a następnie zakażani. Osoby kontrolne zostają zainfekowane durem plamistym przez zastrzyki ze świeżej krwi chorych, nie są jednak szczepieni, to oni stanowią duży procent zmarłych. W najgorszej sytuacji są tzw. „osoby przejściowe”, trzech do pięciu więźniów miesięcznie, sztucznie infekowanych po to, by stale była do dyspozycji „świeża krew” chorych. Prawie wszyscy z tej grupy umierają…

W sumie w doświadczeniach ze szczepionką przeciwko durowi plamistemu zostaje wykorzystanych co najmniej tysiąc więźniów, nie licząc osób przejściowych. Co najmniej dwustu pięćdziesięciu umiera bezpośrednio podczas trwania eksperymentu. Kto przeżyje, będzie cierpiał na osłabienie serca, utratę pamięci, paraliże…

Latem 1941 pracownik koncernu I.G. Farben zostaje lekarzem w KL Dachau. Czwartego sierpnia 1941 roku lekarz z KL Dachau informuje wydział naukowy w Leverkusen, że ma świetne warunki do pracy. W odpowiedzi wydział naukowy wysyła do oceny preparaty z serii sulfonamidów (prontosil, uliron, sulfapyridin i eleudron). Uwagę zwracają duże ilości eleudronu i sulfapirydinu. Sulfonamid eleudron ma być skuteczny m.in. przeciwko rzeżączce, zapaleniu płuc, opon mózgowych, jelita grubego, dróg moczowych; ropniom, czyrakom. Sulfapyridin w iniekcjach jest podawany w zapaleniu płuc, opon mózgowych i rzeżączce. Lekarz otrzymuje konkretne polecenia, by porównać skuteczność i działania niepożądane tych dwóch leków u chorych z zapaleniem płuc. Koncern interesuje też przyswajalność obydwu preparatów po podaniu doodbytniczym.

Powyższe fragmenty pochodzą tylko z jednego rozdziału książki o pseudomedycznych eksperymentach nazistów… Chciałabym zaznaczyć, że podczas lektury nie skupiałam się na powiązaniu wymienionych nazw historycznych z nazwami przedsiębiorstw, powstałych w powojennym podziale koncernu, ale na mechanizmach społecznych, które doprowadziły do przeprowadzenia tych szokujących doświadczeń na ludziach. „Medycyna III Rzeszy i jej ofiary” to lektura dla ludzi o mocnych nerwach. Polecam wszystkim zainteresowanym historią II wojny światowej.

Małopolski WIF zwrócił uwagę, że jeżeli w jakimś zakresie ustawodawca nie wypowiada się co do kwestii przepisów przejściowych, nie oznacza to istnienia luki w prawie (fot. Shutterstock)Czym skutkuje modyfikacja wniosku na...

Zmiana danych przedsiębiorcy we wniosku o wydanie zezwolenia na prowadzenie apteki, złożonego...

Okoliczności orzeczenia tak niskiej kary, budziły wątpliwości - szczególnie, że nie było to pierwszy przypadek łamania zakazu reklamy aptek przez tego przedsiębiorcę (fot. Shutterstock) 400 zł kary za naruszenie zakazu...

W 2017 roku Śląska Izba Aptekarska złożyła odwołanie do Głównego Inspektora Farmaceutycznego od...

Organizatorzy przypominają, że wysoka temperatura lub ekspozycja na słońce mogą niebezpiecznie zmienić właściwości fizyko-chemiczne leków (fot. Shutterstock)Widzisz lek źle przechowywany w sklepie...

Dwie organizacje – Naczelna Izba Aptekarska i Narodowy Instytut Leków, zorganizowały kampanię...

Do tej pory zdarzają się przypadki "całowania klamki" zamkniętej apteki przy Żeromskiego (fot. Shutterstock)VIDEO: Za nocną pracę farmaceutów...

Po ponad dziewięciu miesiącach przerwy, ponad 135 tysięcy mieszkańców Bielan może już korzystać...

Prezes NRA wskazuje też, że przepisy dotyczące sprzedaży wysyłkowej o wiele łatwiej wprowadzić dla kategorii wyrobów medycznych, takich jak choćby pieluchomajtki czy cewnik (fot. NIA)Farmaceuta mógłby dowieźć lek...

Wielu farmaceutów, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach już dziś odwiedza swoich pacjentów,...