Heroina była czołowym produktem Bayera do czasu wybuchu I Wojny Światowej (fot. Shutterstock)

Farmacja w służbie złu

Coraz częściej można zaobserwować franczyzy skonstruowane w sposób, który uniemożliwia farmaceutom odstąpienie od wykonania zapisów umowy, pod groźbą dotkliwych kar finansowych (fot. Shutterstock)

Farmaceuta nie może mieć...

Rośliny od lat stosowane były w medycynie tradycyjnej. Z ich właściwości czerpiemy też współcześnie (fot. Shutterstock)

10 najciekawszych surowców...

Opiekun stażu może wyrazić negatywną opinię o praktykancie, jednak nie rzutuje ona na zakończenie studiów (fot. Shutterstock)

Apteka stażowa

Wielu lekarzy nadal uważa, iż najskuteczniejsze w leczeniu świądu są leki o silnym mechanizmie uspakajającym (fot. Shutterstock)

6 mitów o pokrzywce

Jeden błąd może doprowadzić człowieka do ostateczności…

Jeden błąd może doprowadzić człowieka do ostateczności…

Kuba to świeżo upieczony magister farmacji, który odbywa półroczny staż w aptece. Praca nie jest łatwa, ale jak na razie wszystko idzie dobrze. Aż do pewnej pomyłki, która kończy się tragicznie dla jednej z pacjentek. Młody człowiek przerażony konsekwencjami swojego błędu zaczyna szukać wyjścia z trudnej sytuacji. W swoją intrygę wplątuje kolejne osoby…

Thomas Arnold (Arnold R. Płaczek) - farmaceuta i pisarz. Autor takich powieści jak "Anestezja", "Tetragon", "33 dni prawdy", "Horyzont umysłu" czy "Efektor".

O trzymającym w napięciu opowiadaniu dla farmaceutów „Stażysta”, które można znaleźć w najnowszym numerze magazynu MGR.FARM, rozmawiamy z jego autorem – Thomasem Arnoldem. Pisarz i farmaceuta opowiada o tym skąd czerpał inspiracje do tej wciągającej historii i jakie jeszcze niespodzianki czekają czytelników MGR.FARM...

________________

ŁW: O czym jest "Stażysta"? Proszę pokrótce opowiedzieć, ale nie zdradzając zbyt wielu szczegółów naszym czytelnikom…

TA: Opowiadanie przedstawia bardzo krótki, zaledwie kilkudniowy wycinek z życia tytułowego stażysty - Jakuba Pyrela (postać fikcyjna). Na podstawie jego historii uświadamiamy sobie, jak jeden ludzki błąd może się stać początkiem lawiny zdarzeń doprowadzających człowieka do ostateczności. Myślę, że to opowiadanie można nawet potraktować jako przestrogę.

Czy opowiadanie zostało oparte na jakichś rzeczywistych wydarzeniach lub Pana doświadczeniach z pracy zawodowej w aptece?

Hmm... Bałem się tego pytania :) To trochę tak, jakby zapytać Tess Gerritsen lub Robina Cooka (obydwoje są lekarzami, ale również pisarzami specjalizującymi się w thrillerach medycznych), czy historie (morderstwa i nie tylko) opisywane przez nich są prawdziwe. Pewnie nie, ale nie zmienia to faktu, iż wiedzą, jak zabić człowieka, posługując się odpowiednimi środkami, którymi na co dzień dysponują/dysponowali jako lekarze.

Mogę Wam zagwarantować, że żadna „zła” historia opisana w opowiadaniach nie dotyczyła w rzeczywistości mnie ani nikogo w moim otoczeniu. Jednakże postaram się zawrzeć w tekstach wiele pozytywnych lub neutralnych doświadczeń, jakie wyniosłem z pracy.

Pokrótce można by powiedzieć, że fikcja literacka zostanie w dużej mierze ograniczona do negatywnych interakcji, a wszystko pozostałe w mniejszym lub większym stopniu będzie nawiązywało do rzeczywistości, z którą pracownicy aptek mają na co dzień do czynienia. Uważam, że tworzenie stricte „branżowych” opowiadań nie miałoby sensu, jeśli wszystko zostałoby wyssane z palca.

Do tej pory znany był Pan z pisania powieści kryminalnych i do tego takich, których akcja toczy się w USA. Co było większym wyzwaniem? Przestawienie się na krótszą formę, jaką jest opowiadanie, czy osadzenie akcji w polskiej aptece?

Najpierw myślałem, że w ogóle nie dam rady napisać opowiadania, bo gdy zaczynam wymyślać jakąś historię, to od razu kładę nacisk na wielowątkowość, która w opowiadaniu jest niepożądana. Musiałem się zmieścić w pewnych widełkach, co w ostateczności nie sprawiło mi aż tak dużego problemu, jak sądziłem.



A w sprawie USA... Według mnie Stany są lepszym tłem dla historii, które wymyślam, ale tym razem należało się skupić na polskich realiach i polskiej aptece, którą znam z doświadczenia. Tok myślenia podczas kreowania bohaterów i sytuacji był po prostu zupełnie inny. Zazwyczaj wymyślam historię, a dopiero później ją umiejscawiam, aby była jak najbardziej prawdopodobna w danej lokalizacji. Tutaj sprawy potoczyły się odwrotnie. Najpierw zostało określone tło, czyli miejsce, a w nie należało wpasować możliwe wydarzenia.

Do jakiego gatunku literackiego zaliczyłby Pan opowiadanie "Stażysta"? Thriller apteczny? Kryminał farmaceutyczny?

Zawsze napotykam trudności, gdy ktoś pyta o dokładne zaklasyfikowanie moich książek. Tak samo mam z tym opowiadaniem. Moje powieści często są reklamowane jako thrillery kryminalne i „Stażysta” chyba całkiem dobrze wpasowuje się w to określenie. Oczywiście z dopiskiem... farmaceutyczny. Tak więc... Thriller kryminalno-farmaceutyczny? :)

"Stażysta" to pierwsze z planowanej serii opowiadań, które mają ukazywać się w magazynie MGR.FARM. Mógłby Pan uchylić rąbka tajemnicy i zdradzić, w jaki sposób będzie kontynuowana ta seria?

Oczywiście... Zaplanowałem kilka opowiadań, a każde, podobnie jak „Stażysta”, w pewnej mierze będzie skupiało się na określonej funkcji, z jaką możemy się spotkać w aptece: stażysta, technik farmaceutyczny, magister, kierownik, pomoc apteczna. Kto wie, co jeszcze przyjdzie mi do głowy. Jednym słowem... dostanie się każdemu :)

W ostatnim czasie coraz częściej w kontekście rynku aptecznego słyszy się o różnych grupach przestępczych czy nawet "mafii lekowej". Media rozpisują się o aresztowaniach i rozbijaniu gangów wywożących nielegalnie leki za granicę. Można więc pomyśleć, że materiałów do napisania całej powieści sensacyjnej na ten temat nie brakuje. Czy zamierza wykorzystać Pan te wątki w swoich opowiadaniach?

Szeroko pojęty temat „mafii lekowej” jest mi znany, ale bardzo powierzchownie. Właśnie z gazet i artykułów... Szczerze? Nie mam pojęcia jak ten proceder działa od podszewki. Z tego, co mi wiadomo, większą rolę odgrywają tutaj hurtownie farmaceutyczne, choć farmaceuci też nie są bez winy. Mimo to myślę, że pozostanę na bardziej znanym mi gruncie i skupię się na problemach, o których wiem znacznie więcej.

Przeczytaj również:

Lekarze weterynarii zostali zawiadomieni o tej sprawie i poproszeni o zgłaszanie wszelkich działań niepożądanych. (fot. Shutterstock)Masz czworonoga? Uważaj na ten lek!

Komitet ds. Weterynaryjnych Produktów Leczniczych EMA ostrzega o przypadkach urazu oczu zwierząt...

Łącznie zatrzymano do chwili obecnej 23 osoby, a spośród nich 5 zostało tymczasowo aresztowanych. (fot. Policja.pl)Nielegalnie produkowano leki na...

Poznańscy policjanci z CBŚP kontynuując sprawę likwidacji największej na świecie fabryki...

Trainers Development Camp

Trainers Development Camp (TDC) to projekt Międzynarodowej Federacji Studentów Farmacji (IPSF),...

Pracownica apteki poprosiła napastnika, aby się odsunął, a ten wyszedł posłusznie zza ladę do strefy klienta, w tym czasie nadal szukała pilota antynapadowego. (fot. Shutterstock)Pracownica apteki całodobowej...

Sąd Okręgowy w Łodzi rozpatrywał niedawno sprawę napadu na aptekę całodobową. Napastnik groził...

Czy w świetle obowiązującego rozporządzenia apteka może zrealizować receptę, której wpisano tylko imię, nazwisko i PESEL pacjenta? (fot. Kamil Guzy)Kolejne niejasności w rozporządzeniu w...

W minionym tygodniu weszła w życie nowelizacja rozporządzenia w sprawie recept, która miała...