Leki sieroce w doli i niedoli | mgr.farm
System ten w aptece nie ma większego sensu! Oznacza on tylko masę problemów a niczego nie gwarantuje. (fot. Shutterstock)

Dyrektywa antyfałszywkowa, a...

Poruszająca jest rozmowa Marii Mazurek i prof. Vetulaniego z prof. Markiem Bachańskim, który w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie stosował medyczną marihuanę w leczeniu padaczek lekoopornych u dzieci.

A w konopiach strach

Właściwy dobór poszczególnych rodzajów suplementów diety, w przypadku braku dostępu do leku o pożądanym składzie, lub z powodu innych przyczyn (w tym finansowych). (fot. Shutterstock)

Racjonalna Suplementacja...

Dermokosmetyki z filtrami UV stanowią dobrą profilaktykę przeciw poparzeniom słonecznym. Należy je jednak stosować rozsądnie, gdyż nie wszystkie chronią równie dobrze i nie wszystkie są równie bezpieczne. (fot. Shutterstock)

Moda na zdrowe opalanie

Lekarze nie sięgają po porady farmaceutów. Powodem tego jest przekonanie, że wiedza lekarzy pokrywa się z tą, którą posiadają farmaceuci. (fot. Shutterstock)

Dzień farmaceuty

Leki sieroce w doli i niedoli

Leki sieroce w doli i niedoli

Nudzi Was apteczna rutyna i potrzebujecie zastrzyku inspiracji przywracającego fascynację zawodem farmaceuty? Koniecznie musicie sięgnąć po tę książkę. Tylko z niej dowiecie się, jaką chorobę leczy arszenik i czy istnieje lek na… starość.

Waldemar Janiec: Leki sieroce w doli i niedoli

Profesor Waldemar Janiec jest autorem kilku podręczników o farmakologii i farmakodynamice, z których obecnie korzystają w studenci farmacji w Polsce. Sam mam kilka z nich na półce i od czasu do czasu do nich zaglądam pisząc swoje artykuły. Żadnego nie czytałem jednak z takim zaciekawieniem i wypiekami na twarzy, co „Leki sieroce w doli i niedoli”. To książka, która powinna być lekturą obowiązkową dla wszystkich farmaceutów i lekarzy! Z jednej strony to niesamowite źródło inspiracji, udowadniające jak fascynującą gałęzią nauk medycznych jest farmacja. Z drugiej strony to zapierające dech w piersiach kompendium wiedzy na temat chorób i leków, o których istnieniu niewielu z nas wiedziało. A wszystko to czyta się niczym najlepszą powieść sensacyjną.

Na samym początku trzeba wyjaśnić czym są tytułowe leki sieroce. Otóż są to produkty lecznicze stosowane w terapii najrzadszych chorób – takich, o których czyta się podręcznikach, ale z którymi tylko nieliczni farmaceuci i lekarze mają okazję spotkać się w trakcie swojej kariery zawodowej. Zespół Hurlera, zespół Maroeteaux-Lamy, choroba Gauchera, mukopolisacharydoza… Cierpiące na nie osoby mają często ogromne problemy z podjęciem leczenia. I to nie dlatego, że nie odkryto jeszcze lekarstw na ich schorzenia. Wręcz przeciwnie – w wielu przypadkach są one doskonale znane, jednak ze względu na gigantyczne koszty badań klinicznych i produkcji nie trafiają one do sprzedaży. Systemowi po prostu nie opłaca się takich osób leczyć. Książka „Leki sieroce w doli i niedoli” podejmuje temat heroicznej walki chorych, lekarzy i polityków z brutalnie niesprawiedliwą i bezduszną ekonomią przemysłu farmaceutycznego.

Przyznam, że początkowo podszedłem do tej książki nieco nieufnie. Bałem się, że w moje ręce trafił kolejny podręcznik w encyklopedyczny sposób podający informacje o lekach. Podręcznik liczący sobie blisko 500 stron, który będę czytał przez co najmniej kilka miesięcy… Jakież było moje zaskoczenie, kiedy zacząłem lekturę. Pierwsze sto stron „połknąłem” w dwa dni. Całą książkę udało mi się przeczytać w niespełna dwa tygodnie. Autorowi udało się osiągnąć coś, co jest niezwykle trudne w przypadku tego typu publikacji… To po prostu diabelnie ciekawa książka!



Z jednej strony „Leki sieroce w doli i niedoli” to wiarygodne i poparte licznymi źródłami opracowanie naukowe, które dostarcza wyczerpujących informacji o lekach i chorobach. Jego ogromnym atutem jest przystępny język i zrozumiałość nawet dla czytelnika nieposiadającego wiedzy medycznej. To kopalnia informacji na temat najciekawszych odkryć świata farmacji i medycyny, z których każde mogłoby stanowić temat osobnego filmu.

Opisywane tu historie są wciągające i zaskakujące. Z drugiej strony to fascynująca opowieść do walce z bezdusznym systemem, który najchętniej zapomniałby o chorych cierpiących na schorzenia występujące tak rzadko, że firmy farmaceutyczne nie są w stanie zarobić na ich leczeniu.
Ta walka trwa nieustannie na całym świecie. Dzięki książce profesora Jańca dowiadujemy się jak ona wygląda nie tylko w USA, ale i Japonii, Australii, Tajwanie i w Unii Europejskiej.

Odnoszę wrażenie, że niejako wbrew tytułowi książki, tak naprawdę jest ona przede wszystkim o ludziach. Nie o lekach i chorobach, ale ludziach cierpiących z powodu swoich schorzeń i bezduszności otaczającego nas świata. A także o ludziach, którzy podejmują heroiczny wysiłek by pomóc bliźniemu wynajdując potrzebny mu lek lub zmieniając prawo w taki sposób, by ofiarować nadzieję osobom wykluczonym przez system. To właśnie sprawia, że książkę tę czyta się z takim zainteresowaniem i przejęciem. Człowiek jest najważniejszy – szkoda, że tak często o tym zapominamy.

Wymóg dotyczący wymiaru druku to niejedyna kontrowersyjna pozycja nowego rozporządzenia. (fot. Shutterstock)Lekarz popełnił błąd, ale wina spada na...

W ostatnich dniach szerokim echem w mediach odbiła się sprawa mieszkańca Lublina, któremu w...

Sąd uznał, że nienadesłanie całości uchwały nie stanowi podstaw do stwierdzenia jej nieważności. (fot. Shutterstock)Sąd oddalił skargę Wielkopolskiej Izby...

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu oddalił skargę Wielkopolskiej Okręgowej Izby...

W zdecydowanej większości przypadków farmaceuci przyznają, że wspomnianą adnotację po prostu wpisują na recepcie, przystawiają własną pieczątkę i podpisują. (fot. Shutterstock)Farmaceuto! Czy piszesz tę adnotację na...

Nowe rozporządzenie w sprawie recept nakłada na farmaceutę obowiązek umieszczenia na rewersie...

Zadaniem zespołu jest wypracowanie i wdrożenie modelu pilotażowego wdrożenia opieki farmaceutycznej. (fot. Shutterstock)Zmiany w zespole roboczym ds....

Do zespołu opracowującego pilotaż opieki farmaceutycznej dołączyło kilkoro nowych członków....

Przez dziesięć lat wiele instytucji państwowych w oficjalnych dokumentach stwierdzało, że nie ma zakazu posiadania więcej niż 1 procenta aptek w województwie. (fot. Shutterstock)Koniec sporów o 1% aptek w województwie?

Opublikowano pisemne uzasadnienie wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie zapisów o 1...

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.

Polityka prywatności serwisów grupy farmacja.net