Heroina była czołowym produktem Bayera do czasu wybuchu I Wojny Światowej (fot. Shutterstock)

Farmacja w służbie złu

Coraz częściej można zaobserwować franczyzy skonstruowane w sposób, który uniemożliwia farmaceutom odstąpienie od wykonania zapisów umowy, pod groźbą dotkliwych kar finansowych (fot. Shutterstock)

Farmaceuta nie może mieć...

Rośliny od lat stosowane były w medycynie tradycyjnej. Z ich właściwości czerpiemy też współcześnie (fot. Shutterstock)

10 najciekawszych surowców...

Opiekun stażu może wyrazić negatywną opinię o praktykancie, jednak nie rzutuje ona na zakończenie studiów (fot. Shutterstock)

Apteka stażowa

Wielu lekarzy nadal uważa, iż najskuteczniejsze w leczeniu świądu są leki o silnym mechanizmie uspakajającym (fot. Shutterstock)

6 mitów o pokrzywce

Matka farmaceutka i dziecko od linijki

Matka farmaceutka i dziecko od linijki

Młodzi rodzice rwą włosy z głowy, obgryzają paznokcie i nerwowo chodzą wokół łóżeczka, w którym słodko śpi ich pulchniutki, różowiutki niemowlaczek. Co zrobiliśmy nie tak? - myślą rzucając częste spojrzenia na zegar odliczający czas do przybycia wezwanego na wizytę lekarza. Może to mleko jest złe, może dieta... Gonitwę myśli przerywa dzwonek do drzwi. Ojciec wybiega z wydeptanej w podłodze koleiny i z impetem otwierając drzwi pediatrze, już od progu wykrzykuje: Pani doktor, syn nie przybiera 30 g na dobę!!

Młodzi rodzice czują presję, żeby ich dziecko zachowywało się i rozwijało tak, jak nakazują normy i wytyczne (fot. Shutterstock)

Od samego początku przygody z rodzicielstwem na każdym kroku napotykamy jakieś normy, które nasze dziecko powinno spełniać. W pierwszych minutach życia jest ważone, mierzone i zostaje ocenione w skali APGAR. W literaturze dowiadujemy się o tym, jak powinien przebiegać prawidłowy jego rozwój, kiedy, jak i ile powinno jeść, spać, robić kup. Na bilansach nasze dziecko oceniane jest w kontekście kryteriów WHO dla maluchów w jego wieku. Sąsiadki, koleżanki, mamy i babcie atakują nas co jakiś czas pytaniami typu: „A czy już...?” Siada, raczkuje, wstaje, mówi...? Powinno!

Młodzi rodzice czują presję, żeby ich dziecko zachowywało się i rozwijało tak, jak nakazują normy i wytyczne. Kupują wagi dla niemowląt, żeby sprawdzać przyrosty masy i ważą dziecko codziennie, albo nawet po każdym posiłku, żeby upewnić się, że wszystko się zgadza. Wypełniają tablice rozwoju dziecka i każde odstępstwo, opóźnienie w zdobywaniu nowej umiejętności to powód do paniki. Już nawet lekarze i pielęgniarki powoli wpadają w normowy szał, podejmując kroki ku prewencji potencjalnego zaburzenia na podstawie nieznacznych odstępstw, często bez odpowiedniego wywiadu i badań, przykładem czego jest szastanie na prawo i lewo zaleceniami o dokarmianiu dziecka mlekiem modyfikowanym gdy dobowy przyrost masy nie spełni zadanych kryteriów.

Takie podejście, choć w dobrej wierze, jest tylko pozornie dobre. Mimo, iż ma na celu profilaktykę i zapobieganie zaburzeniom rozwojowym, nieuzasadnione naraża już zestresowanych rodziców na większe niepokoje i niepotrzebne koszty, a dzieci na dodatkowe nieprzyjemności podczas badań i niekorzystny wpływ na zdrowie.



Postęp medycyny i diagnostyki jest błogosławieństwem naszych czasów. Trzymając się rekomendowanych przez WHO i MZ zaleceń dotyczących badań kontrolnych, szczepień i postępowania diagnostycznego w domu, łatwo wychwycić niepokojące objawy, szybko zareagować i leczyć, dając dzieciom możliwości zdrowego i prawidłowego rozwoju. Jednak jak piszą specjaliści tworzący te tabele i narzędzia – to tylko wskazówki, a decyzja o interwencji i dalszej ingerencji w celu diagnostyki powinna być podjęta przez lekarza w oparciu o pełny wywiad i znajomość dziecka, a nie presję czy paranoję rodziców.

Widzę jednak, że coraz częściej traktujemy skale i tabele diagnostyczne jak wyrocznię i wyznacznik normalności, kurczowo trzymając się wytycznych, bo w tym całym chaosie związanym z wychowaniem dziecka są niezmienne. Jeśli dziecko spełnia normy – jesteśmy dobrymi rodzicami, robimy wszystko dobrze. Jeśli nie... Młodzi rodzice zbyt dużą wagę przywiązują do tego, aby ich dziecko rozwijało od linijki, według opracowanych schematów, zamiast skupić się na jego osobowości, temperamencie i indywidualnych potrzebach, które decydują o ścieżce rozwoju, preferowanych umiejętnościach, szybkości i chęci poznawania świata, sprawności fizycznej i nawet tempie przyrostu wagi. Dzieci nie powinny rozwijać się tak jak im ktoś każe. Powinny rozwijać się tak, jak tylko same potrafią.

Lekarze weterynarii zostali zawiadomieni o tej sprawie i poproszeni o zgłaszanie wszelkich działań niepożądanych. (fot. Shutterstock)Masz czworonoga? Uważaj na ten lek!

Komitet ds. Weterynaryjnych Produktów Leczniczych EMA ostrzega o przypadkach urazu oczu zwierząt...

Łącznie zatrzymano do chwili obecnej 23 osoby, a spośród nich 5 zostało tymczasowo aresztowanych. (fot. Policja.pl)Nielegalnie produkowano leki na...

Poznańscy policjanci z CBŚP kontynuując sprawę likwidacji największej na świecie fabryki...

Trainers Development Camp

Trainers Development Camp (TDC) to projekt Międzynarodowej Federacji Studentów Farmacji (IPSF),...

Pracownica apteki poprosiła napastnika, aby się odsunął, a ten wyszedł posłusznie zza ladę do strefy klienta, w tym czasie nadal szukała pilota antynapadowego. (fot. Shutterstock)Pracownica apteki całodobowej...

Sąd Okręgowy w Łodzi rozpatrywał niedawno sprawę napadu na aptekę całodobową. Napastnik groził...

Czy w świetle obowiązującego rozporządzenia apteka może zrealizować receptę, której wpisano tylko imię, nazwisko i PESEL pacjenta? (fot. Kamil Guzy)Kolejne niejasności w rozporządzeniu w...

W minionym tygodniu weszła w życie nowelizacja rozporządzenia w sprawie recept, która miała...