Heroina była czołowym produktem Bayera do czasu wybuchu I Wojny Światowej (fot. Shutterstock)

Farmacja w służbie złu

Coraz częściej można zaobserwować franczyzy skonstruowane w sposób, który uniemożliwia farmaceutom odstąpienie od wykonania zapisów umowy, pod groźbą dotkliwych kar finansowych (fot. Shutterstock)

Farmaceuta nie może mieć...

Rośliny od lat stosowane były w medycynie tradycyjnej. Z ich właściwości czerpiemy też współcześnie (fot. Shutterstock)

10 najciekawszych surowców...

Opiekun stażu może wyrazić negatywną opinię o praktykancie, jednak nie rzutuje ona na zakończenie studiów (fot. Shutterstock)

Apteka stażowa

Wielu lekarzy nadal uważa, iż najskuteczniejsze w leczeniu świądu są leki o silnym mechanizmie uspakajającym (fot. Shutterstock)

6 mitów o pokrzywce

Misja: Farmaceuta

Misja: Farmaceuta

Jestem przekonany, że częścią misji zawodowej farmaceutów jest pomoc potrzebującym oraz zaangażowanie w ważne sprawy społeczne. Obawiam się jednak, że moje przekonanie ma niewiele wspólnego z tym, jak jesteśmy dziś postrzegani przez resztę społeczeństwa, a i być może nawet z tym jak my sami postrzegamy siebie.

Na całym świecie farmaceutki i farmaceuci są w większości do siebie podobni – to ludzie o otwartych umysłach i wielkich sercach. (fot. Anna Lewańska)

Chciałbym, przywołując historie kilku osób, które miałem szczęście poznać w różnych okolicznościach i miejscach na świecie, podzielić się wizją farmaceuty, jako osoby zaangażowanej w życie społeczne i pomoc potrzebującym, również poza miejscem pracy. Wiem, że jest to wizja również bliska wielu z Was, bo farmaceuci, jak niejednokrotnie mogłem się przekonać, to ludzie wspaniali.

Moje zdanie o farmaceutach jako wyjątkowej grupie zawodowej bierze się bezpośrednio z moich życiowych doświadczeń - miałem w życiu ogromne szczęście trafiać na farmaceutów będących ludźmi niezwykłymi i wyjątkowymi. Wielu z nich spotkałem w Polsce, ale miałem również okazje pracować i przyjaźnić się z nimi w najdalszych zakątkach świata. Od tętniącej życiem centrum australijskiej metropolii, aż po trawione konfliktami kraje Afryki i Bliskiego Wschodu zawsze spotykałem farmaceutów, których postępowanie pozwala mi z dumą wypowiadać słowa „ja też jestem farmaceutą”.

Byli więc Kriss – farmaceutka i Greg – farmaceuta, dwójka niezwykłych ludzi z ufnością przyjmujących mnie do pracy w swojej najniezwyklejszej na świecie aptece położonej w centrum australijskiego Sydney. Zarówno Greg jak i Kriss byli mocno zaangażowani w pracę na rzecz osób wykluczonych i marginalizowanych – osób uzależnionych, nosicieli wirusa HIV czy prostytutek. Apteka pod okiem tej dwójki farmaceutów, oprócz bycia normalną, zatłoczoną apteką w centrum dużego miasta stała się w pewnym sensie przychodnią i poradnią dla tych osób. Wymienialiśmy zużyte strzykawki na nowe, prowadzili kurację metadonem, pomagali w zachowaniu bezpieczeństwa podczas wszystkich niebezpiecznych zachowań jakie nasi klienci codziennie podejmowali. Podczas mojej kilkuletniej pracy w tym miejscu przez aptekę przewinęło się wielu farmaceutów i farmaceutek - każdy z nich, bez wyjątku był zaangażowany w pomoc osobom najuboższym i wykluczonym nie tylko w pracy, ale również w różnych organizacjach pozarządowych.

Z radością wspominam też Lalitha, młodego farmaceutę ze Sri Lanki biorącego udział w odpowiedzi na katastrofę humanitarną jaką wywołało tsunami w 2004 roku. Miałem szczęście pracować z nim, gdy w 2006 roku powierzono mi dokonanie ewaluacji skutków pomocy medycznej i farmaceutycznej docierającej do kraju po kataklizmie. Lalith poświęcając swój czas towarzyszył mi przez wiele długich dni wożąc, tłumacząc, wyjaśniając jak wraz z innymi farmaceutami organizowali pomoc. Wraz z nim towarzyszyła nam aura szacunku na jaki zasłużył w trakcie bezpośrednich działań po tsunami pomagając ludziom, którzy stracili wszystko.

Byli i farmaceuci z Libii, którzy heroicznie walcząc o insuliny i inne leki dla ofiar wojny domowej, narażając własne życie pokonywali pół ogarniętego wojną kraju, aby te leki zdobyć na granicy z Egiptem a potem, nieomal pod ostrzałem prowadzili dystrybucję tych leków wśród potrzebujących. Był i Ahmed – egipski farmaceuta, który nie zważając na koszty i skrzykując miejscowych kolegów po fachu pomógł nam te leki zorganizować.



Wiem, że przywołuję tutaj sytuacje mało adekwatne do naszej codzienności, ale jednak wiele mówiące o tym, w jaki sposób wielu z nas wyobraża sobie swoją rolę w społeczeństwie. Wszyscy Ci przywołani tutaj farmaceuci wychodzili w kierunku potrzebujących daleko poza aptekę, bo tak pojmowali swoją misję, wszyscy byli zaangażowanymi zarówno w poprawę losu lokalnej społeczności, jak i pracę organizacji pomagających trochę dalej. Wszyscy byli wrażliwi na krzywdę potrzebujących i podejmowali kroki, aby jej zaradzić. Przez ten pryzmat byli postrzegani w społeczeństwie a szacunek i zaufanie na jakie sobie zapracowali promieniował na całą grupę zawodową.

To są przypadki odległe, ale z doświadczenia wiem, że na całym świecie farmaceutki i farmaceuci są w większości do siebie podobni – to ludzie o otwartych umysłach i wielkich sercach. Na naszym rodzimym podwórku potwierdziła to chociażby niedawna bezprecedensowa mobilizacja środowiska farmaceutycznego w niesieniu pomocy dla jednej z naszych poważnie chorych koleżanek.

Moim wielkim marzeniem jest to, aby również społeczeństwo widziało w farmaceutkach i farmaceutach ludzi otwartych, godnych zaufania, zaangażowanych na rzecz drugiego człowieka i stawiającego go na czele listy swoich priorytetów.

W dobie kryzysu zaufania społecznego, ogłupiających reklam i fake newsów powinniśmy intensywnie pracować nad budową zaufania i szacunku w społeczeństwie. Co więcej, myślę, że tylko tak możemy przetrwać jako grupa zawodowa. Uważam, że dzisiaj, jako farmaceuci w dużej mierze marnujemy nasz potencjał zaufania społecznego, nie kreujemy inicjatyw mających takie zaufanie w społeczeństwie wzbudzać.

Dlatego chciałbym się tutaj z Wami dzielić moimi doświadczeniami i inspiracjami zebranymi na całym świecie podczas współpracy z farmaceutami i innymi pracownikami medycznymi. Walka o zdrowie społeczeństw, jaką toczą codziennie na całym świecie farmaceuci, lekarze, pielęgniarki, edukatorzy czy pracownicy humanitarni potrafi być opowieścią niezmiernie ciekawą i bardzo inspirującą. Być może uda nam się te inspiracje przekuć na nasze mniejsze, lokalne działania.

Lekarze weterynarii zostali zawiadomieni o tej sprawie i poproszeni o zgłaszanie wszelkich działań niepożądanych. (fot. Shutterstock)Masz czworonoga? Uważaj na ten lek!

Komitet ds. Weterynaryjnych Produktów Leczniczych EMA ostrzega o przypadkach urazu oczu zwierząt...

Łącznie zatrzymano do chwili obecnej 23 osoby, a spośród nich 5 zostało tymczasowo aresztowanych. (fot. Policja.pl)Nielegalnie produkowano leki na...

Poznańscy policjanci z CBŚP kontynuując sprawę likwidacji największej na świecie fabryki...

Trainers Development Camp

Trainers Development Camp (TDC) to projekt Międzynarodowej Federacji Studentów Farmacji (IPSF),...

Pracownica apteki poprosiła napastnika, aby się odsunął, a ten wyszedł posłusznie zza ladę do strefy klienta, w tym czasie nadal szukała pilota antynapadowego. (fot. Shutterstock)Pracownica apteki całodobowej...

Sąd Okręgowy w Łodzi rozpatrywał niedawno sprawę napadu na aptekę całodobową. Napastnik groził...

Czy w świetle obowiązującego rozporządzenia apteka może zrealizować receptę, której wpisano tylko imię, nazwisko i PESEL pacjenta? (fot. Kamil Guzy)Kolejne niejasności w rozporządzeniu w...

W minionym tygodniu weszła w życie nowelizacja rozporządzenia w sprawie recept, która miała...