Dzięki zastosowaniu tego modelu klient zamienia się w pacjenta. Nasza misja zawodowa zostaje spełniona i satysfakcja pacjenta jest na zdecydowanie wyższym poziomie (fot. Shutterstock)

Koła sprzedaży w opiece...

5 największych skandali...

Istotnym aspektem pracy w aptece całodobowej jest możliwość niesienia pomocy pacjentom szczególnie w tych chwilach, kiedy potrzebują jej nagle (fot. Shutterstock)

Apteka całodobowa z...

Często do aptek trafiają też recepty nierefundowane wypisane w języku obcym. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby je zrealizować. (fot. Shutterstock)

Recepta na problem z receptą...

Doskonałym przykładem funkcjonowania instrumentów dzielenia ryzyka jest sytuacja z takimi lekami jak jak Xarelto czy Pradaxa. (fot. shutterstock)

Firmy farmaceutyczne, czarny...

Receptura nie jest jeszcze wspomnieniem

Receptura nie jest jeszcze wspomnieniem

Czy receptura w polskich aptekach to już przeżytek, czy może jednak ostatni bastion prawdziwej sztuki aptekarskiej? Powinniśmy z niej rezygnować czy rozwijać? O współczesnej recepturze aptecznej w Polsce rozmawiam z mgrem farmacji Wojciechem Chmielakiem - autorem słynnej "Ściągi z receptury".

"Wyspecjalizowane apteki czy laboratoria apteczne brzmią w mojej ocenie i z punktu widzenia pacjenta, bardzo kusząco" - Wojciech Chmielak. (fot. MGR.FARM)

Na rynku aptecznym znajdują się obecnie preparaty gotowe w ilości i składzie niemal całkowicie pokrywających potrzeby pacjentów. Czy receptura apteczna jest w ogóle jeszcze potrzebna?

Jestem przekonany, że na tak postawione pytanie nikt nie odpowie przecząco. Receptura jest potrzebna z powodu swoich podstawowych zalet takich, jak chociażby możliwość indywidualizacji terapii. Z pewnością wielu farmaceutów podkreśli również znaczenie tego, że wykonywanie leków w aptece, jest czynnością unikatową, jedną z nielicznych, jeśli obecnie nie jedyną, która przynależy do naszego zawodu (mgr farm. i tech. farm.). Tylko my jesteśmy uprawnieni do wykonywania leków, więc receptura ma znaczenie nie tylko terapeutyczne, ale również jest w pewnym sensie ostoją aptekarskiego status-quo.

Oczywiście można też krócej odpowiedzieć: „dopóki lekarze będą przepisywać leki recepturowe, dopóty receptura będzie potrzebna”. Pytanie tylko w jakiej formule organizacyjnej powinna ona funkcjonować?

No właśnie. Czy dobrym pomysłem było nakazanie każdej aptece posiadanie receptury? Czy nie lepiej byłoby, by leki recepturowe wykonywały wyspecjalizowane apteki?

To jest właśnie temat, który zasygnalizowałem przed chwilą. Choć jest to temat rozległy i trudny. Powiem trochę teatralnie, że łączy się tu element „dramatycznego wątku społecznego” czyli taki sam dostęp do leku dla każdego oraz „tragicznie ekonomiczny” dla aptek. Do tego dochodzi to, że sama idea „zrównania aptek” zakłada wyjątki od reguły – co samo z siebie przeczy pierwotnym ideom. Wejście w życie ustawy Prawo farmaceutyczne w 2001 roku i uniemożliwienie powstawania aptek typu B, w założeniach tego „wątku dramatycznego” można jeszcze jakoś tłumaczyć, nie mniej jednak powstaje pytanie dlaczego od razu dopuszczono możliwość rezygnowania z receptury aseptycznej czy zwolnienie z posiadania narkotyków? Nie uważam przez to, że w każdej aptece taka receptura aseptyczna powinna być, ale to pokazuje, że od początku temat nie był jednolity i wywoływał liczne kontrowersje w naszym środowisku.

Argumenty przeciwne ujednoliceniu aptek, w większości ówcześnie prowadzonych dyskusji, odchodziły od wątku merytorycznej wagi receptury, a skupiały się na ekonomii. Zwolennicy nowego prawa wskazywali znowuż, na fakt że właściciele szybko powstających aptek typu B – nie ponoszą kosztów a samym bliżej im do sklepów niż placówek ochrony zdrowia.

Chcąc wreszcie osobiście odpowiedzieć na pytanie, muszę przyznać, że jestem wewnętrznie rozdarty. Z jednej strony chciałbym, by apteki nie różnicowały się zakresie działalności i podświetlany krzyż czy literka A – była z daleka rozpoznawana jako symbol pełnego, farmaceutycznego serwisu a nie znak miejsca, w którym „coś lub być może”. Z drugiej strony widzę wady rozwiązania istniejącego obecnie. Stosunkowo niewielka ilość recept na leki robione, koszt związany z koniecznością wygospodarowania i wyposażenia pomieszczeń, organizacja pracy, dramatycznie niska – żeby nie powiedzieć „uwłaczająca” – wycena czynności fachowej pod postacią taxa laborum… Wszystko to sprawia, że apteki często odmawiają wykonania leku. Implikuje to następną rzecz, a mianowicie fakt, że w aptekach z ograniczoną recepturą trudno o cały garnitur substancji, a więc nie wszystko można wykonać. Tym sposobem dochodzimy do błędnego koła.

Co sądzisz o modelu brytyjskim, gdzie recepturę wykonują wyspecjalizowane firmy zewnętrzne?

Tak jest nie tylko w Wielkiej Brytanii. Zresztą w dobie regresu leku recepturowego trudno się dziwić takiemu rozwiązaniu. W Polsce był czas – zwłaszcza względem wykonywania receptury aseptycznej – kiedy apteki podpisywały umowy, między sobą, na wykonywanie leków recepturowych. Jednak aspekt prawny i fachowy takiego rozwiązania był raczej prowizoryczny i obecnie nie wiem czy jeszcze funkcjonuje.

Wyspecjalizowane apteki czy laboratoria apteczne brzmią w mojej ocenie i z punktu widzenia pacjenta, bardzo kusząco.

Po pierwsze specjalizacja takiej placówki zwiększa szansę nie tylko na szybkość otrzymywania leku, ale również jego jakość. Jestem o tym przekonany, że placówki takiego typu byłyby w stanie zainwestować więcej energii i środków w bazę merytoryczno – maszynową, niż przeciętna apteka.

Oczywiście powstaje problem małych miejscowości, gdzie powstanie takiego laboratorium byłoby ekonomicznie nieuzasadnione.

Czerwony siarczek rtęci, urotropina, fenobarbital, metamizol – to tylko niektóre przykłady surowców, które w wielu zachodnich krajach zostały wycofane, a w polskiej recepturze nadal funkcjonują. Dodatkowo brak nam nowoczesnych podłoży maściowych oraz żelowych. Czy receptura nie jest pewnym reliktem, który w Polsce nie ulega ewolucji od wielu lat?

Oczywiście, że jest pewnym reliktem. Jako farmaceuta starający się by nie zaginęła, o tym nie zapominam. To znak czasu, postępu technologicznego, wygody i kilku innych przyczyn – ale to fakt ogólny, dotykający nie tylko receptury.

Strony

Będzie to już kolejne przesunięcie terminu wejścia w życie obowiązkowego przekazywania danych za pośrednictwem Zintegrowanego Systemu Monitorowania Obrotu Produktami Leczniczymi. (fot. Shutterstock)Raportowanie do ZSMOPL od... 1 kwietnia...

Dopiero co w życie weszła nowelizacja przesuwająca termin obowiązkowego raportowania danych...

Zdaniem NFZ stosowanie "mnożników aptecznych" prowadzi do zawyżania wartości składników. (fot. Shutterstock)NFZ kwestionuje stosowanie "...

W związku z sygnalizowaniem przez kierowników mazowieckich aptek przypadków kwestionowania przez...

Ministerstwo zdrowia będzie miało czas do końca roku, by stworzyć rozporządzenie dokładnie precyzujące jak leki i na jakich zasadach będą mogły być sprzedawane wysyłkowo (fot. Shutterstock)Wysyłkowa sprzedaż leków na receptę od...

Podczas wczorajszego posiedzenia Komisji Zdrowia posłowie przegłosowali poprawkę Prawa i...

Wysyłkowa sprzedaż leków na receptę funkcjonuje w takich krajach jak Niemcy, Wielka Brytania, Holandia, Portugalia czy Estonia. (fot. Shutterrstock)PharmaNET za sprzedażą leków na receptę...

Związek Przedsiębiorców i Pracodawców i Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET wyraziły...

Naczelna Izba Aptekarska zaapelowała, w popartej przez posłów poprawce, słowo "produktów leczniczych" zamienić na "wyrobów medycznych podlegających refundacji" (fot. sejm.gov.pl)VIDEO: Gorąca dyskusja o wysyłkowej...

Podczas dzisiejszego posiedzenia Komisji Zdrowia prowadzono gorącą dyskusję na temat możliwości...