Równouprawienie w antykoncepcji | mgr.farm
W PRL-u niedoborowi aptek próbowano zaradzić, tworząc punkty apteczne I i II typu... (fot. MGR.FARM)

Apeka pod Orłem w Trzemesznie

Stosowanie niektórych leków przez sportowców jest dozwolone. Czy pomagają one w osiąganiu dobrych wyników? (fot. Shutterstock)

6 leków, które pomagają...

 Nie jest tajemnicą, że leki podawane doustnie za dnia cechuje zdecydowanie większa biodostępność. (fot. Shutterstock)

Czas zażywania leków ma...

Farmaceuta (aptekarz) nie może w toku swojej pracy podejmować działań, które były sprzeczne z przepisami prawa regulującymi wykonywanie zawodu. (fot. Shutterstock)

"Pracodawca zmusza mnie...

Wielu polskich farmaceutów szuka pracy w Irlandii. Jak powinni zacząć? (fot. Shutterstock)

Farmaceuta w Irlandii:...

Równouprawienie w antykoncepcji

Równouprawienie w antykoncepcji

Kilka tygodni temu opublikowano wyniki chyba najbardziej intrygującego badania w kontekście męskiej antykoncepcji. Zespół biochemików z uniwersytetu w Minnesocie i Centrum Medycznego w Kansas testował substancję wykazującą dotychczas bezpieczeństwo u szczurów doświadczalnych w tym aspekcie. Jest nią natomiast, toksyczna w większych ilościach, strofantyna - należąca do wykorzystywanych od dawna glikozydów nasercowych w terapii zaburzeń rytmu serca.

Czy jesteśmy coraz bliżej równouprawnienia w dziedzinie antykoncepcji? (fot. Shutterstock)

Jak wynika z raportów, aż 40 proc. wszystkich ciąż na świecie jest ciążami nieplanowanymi. Nic więc dziwnego, że wciąż poszukuje się nowych i skutecznych metod antykoncepcji. Podczas gdy kobiety mogą dziś wybierać z wielu różnych metod antykoncepcji, mężczyźni mają wciąż bardzo ograniczone opcje. W zasadzie tylko trzy - prezerwatywę, wazektomię i wstrzemięźliwość. Nauka idzie coraz bardziej do przodu, warto więc zajrzeć nieco wnikliwiej do najnowszych badań, by przekonać się, że jesteśmy coraz bliżej równouprawnienia w tej dziedzinie.

Nieco ponad rok temu naukowcy z brytyjskiego Uniwersytetu Wolverhampton stworzyli nowy związek chemiczny, który jest w stanie zdezaktywować białko umożliwiające męskim komórkom rozrodczym pływanie. W rezultacie środek, którego działanie utrzymuje się tylko przez kilka dni, wywołuje u mężczyzn tymczasową bezpłodność. Cały sekret tkwi w prostocie rozwiązania: postanowiono zaatakować nasienie peptydem blokującym pojedyncze białko odpowiedzialne za ruchliwość plemnika. Dodatkowo nowy środek może zacząć działać już po kilku godzinach, a nawet minutach. Zespół badawczy odpowiedzialny za to odkrycie uzyskał fundusze, dzięki którym będzie mógł rozpocząć testy na zwierzętach - jeśli zakończą się one sukcesem, peptyd może się pojawić na rynku w formie pigułki lub spreju do nosa.

Mniej więcej w tym samym czasie świat obiegło podsumowanie z wyników badania dotyczącego antykoncepcji hormonalnej dla mężczyzn. Uczestniczyło w nim kilkanaście ośrodków z Europy, Australii i Ameryki Północnej Objęło ono 320 zdrowych mężczyzn w wieku 18-45 lat, wszyscy byli aktualnie w monogamicznym związku, a ich partnerki były w wieku 18-38 lat. Eksperyment podzielono na dwie fazy. Pierwsza trwała 26 tygodni, a jej celem było zmniejszenie liczby produkowanych plemników do jednego miliona na mililitr nasienia. W tym czasie uczestnicy otrzymali trzy serie zastrzyków, każda składająca się z dwóch iniekcji - 200 miligramów długodziałającego progestagenu wraz z 1000mg pochodnej testosteronu w celu prewencji zmian wywołanych przez pierwszy hormon. Druga faza trwała 52 tygodnia z analogicznym schematem iniekcji. Choć skuteczność sięgnęła 96%, badanie ujawniło szereg poważnych działań niepożądanych, jak zaburzenia nastroju, bóle mięśniowe, trądzik oraz… wzrost libido.



Rok 2017 zaowocował nowatorskim podejściem do tematu – wiele uwagi poświęcono testowaniu preparatu Vasalgel. Specyfik ma formę żelu składającego się z polimerów pochodnych kwasu maleinowego rozpuszczanych w dimetylosulfotlenku. Po połączeniu wszystkich składników tworzy się specyficzny hydrożel, który po wstrzyknięciu do nasieniowodów blokuje przemieszczające się z jąder plemniki. Na uwagę zasługuje fakt, iż blokowane są wyłącznie plemniki, część płynna przez Vasalgel przechodzi niezmieniona, co jest o tyle ważne, że taki mechanizm chroni przed zwrotnym wzrostem ciśnienia w nasieniowodach i najądrzu, a poza tym daje gwarancję, że zachowana zostanie pełna sprawność seksualna i zdolność do ejakulacji. Na uwagę zasługuje odwracalność tej metody antykoncepcji - wystarczy do żelu dodać roztwór wodorowęglanu sodu by został on błyskawicznie zneutralizowany, wypłukany a plemniki znów mogły swobodnie przepływać przez nasieniowody. Na razie żel wypróbowano na męskich przedstawicielach naszych naczelnych krewniaków - rezusach. To kluczowy test, który pozwala zacząć planowanie prób klinicznych z udziałem ludzi.

Kilka tygodni temu upowszechniono zaś wyniki chyba najbardziej intrygującego badania w kontekście męskiej antykoncepcji. Zespół biochemików z uniwersytetu w Minnesocie i Centrum Medycznego w Kansas testuje substancję wykazującą dotychczas bezpieczeństwo u szczurów doświadczalnych w tym aspekcie. Jest nią natomiast, toksyczna w większych ilościach, strofantyna, należąca do wykorzystywanych od dawna glikozydów nasercowych w terapii zaburzeń rytmu serca. Mechanizm działania glikozydów nasercowych opiera się na hamowaniu działania pompy sodowo-potasowej w błonie komórkowej kardiomiocytów. Pompa sodowo-potasowa o odmiennej strukturze podjednostek występuje także w plemnikach ssaków, gdzie niezbędna jest do wywołania ruchu wijącego, umożliwiającego plemnikom dotarcie do komórki jajowej oraz jej zapłodnienie. Składa się ona z podjednostki alfa i beta, z czego podjednostka α4 w plemnikach różni się nieco budową od podjednostek α1,α2,α3 w pompach znajdujących się w pozostałych komórkach organizmu. To właśnie tą różnicę wykorzystali naukowcy projektując nieco zmodyfikowaną cząsteczkę strofantyny, która celuje tylko w typ pompy sodowo-potasowej z podjednostką α4. Początkowe eksperymenty na szczurach wykazały, że podany związek skutecznie unieruchomił plemniki, nie powodując wystąpienia efektów ubocznych.

W świetle tych badań i ich tempie pozostaje tylko kwestią czasu, nim na rynek trafią preparatu do powszechnego stosowania. Jak widać, punkty uchwytu są w zasadzie zbieżne, różnią się tylko sposoby podejścia do tematu. Mimo pewnych niedociągnięć we wspomnianych badaniach poczyniono znaczący progres, miejmy więc nadzieję, że i w kwestii antykoncepcji zapanuje już niedługo równouprawnienie, a apteczne szuflady wypełnią się także specyfikami dla płci mniej pięknej.

Niedofinansowanym przychodniom trudniej sprostać kosztom utylizacji preparatów, które przez przerwy w dostawie prądu mogły być przechowywane w nieodpowiednich temperaturach. (fot. Shutterstock)Dlaczego szczepionki z aptek są...

Jak mogło dojść do sytuacji, w której doświadczeni lekarze podają pacjentom w przychodniach...

Na stronie Powiatu Kamieńskiego zostanie zamieszczony specjalny numer, pod którym będzie można zgłosić przypadki niewywiązywania się właścicieli aptek z zapisów dotyczących dyżurów. (fot. Shutterstock)Apteki w Wolinie bagatelizują dyżury...

Rada Powiatu w Kamieniu Pomorskim, po raz kolejny w ostatnim czasie zajmowała się ustaleniem...

Jak zatem wyglądają reklamy po wprowadzonych w nich zmianach? Można przekonać się poniżej. (fot. YouTube)Aflofarm zmienia reklamy Neosine:...

Firma Aflofarm Farmacja Polska dokonała zmian w reklamach leku Neosine Forte (tabletki i syrop...

AdWords nie spełnia przesłanej określonych w art. 94a ustawy zabronionej reklamy aptek oraz jej działalności. (fot. Shutterstock) Apteka korzystając z systemu...

Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny uznał, że promowanie przez aptekę internetową...

Apteki w przeszłości niejednokrotnie sygnalizowały braki z dostępnością do specjalistycznych leków. (fot. Shutterstock)W pomorskich aptekach brakuje...

Problemy z dostępnością leków w pomorskich aptekach sprawiają, że chorzy muszą zapisywać się na...

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.