Heroina była czołowym produktem Bayera do czasu wybuchu I Wojny Światowej (fot. Shutterstock)

Farmacja w służbie złu

Coraz częściej można zaobserwować franczyzy skonstruowane w sposób, który uniemożliwia farmaceutom odstąpienie od wykonania zapisów umowy, pod groźbą dotkliwych kar finansowych (fot. Shutterstock)

Farmaceuta nie może mieć...

Rośliny od lat stosowane były w medycynie tradycyjnej. Z ich właściwości czerpiemy też współcześnie (fot. Shutterstock)

10 najciekawszych surowców...

Opiekun stażu może wyrazić negatywną opinię o praktykancie, jednak nie rzutuje ona na zakończenie studiów (fot. Shutterstock)

Apteka stażowa

Wielu lekarzy nadal uważa, iż najskuteczniejsze w leczeniu świądu są leki o silnym mechanizmie uspakajającym (fot. Shutterstock)

6 mitów o pokrzywce

Szczepionki na zakręcie historii

Szczepionki na zakręcie historii

Afera szczepionkowa związana z firmą Cutter to dziś jeden z czołowych argumentów ruchów antyszczepionkowych. Jeśli taka pomyłka zdarzyła się raz, czemu nie może zdarzyć się ponownie? Jaka jest gwarancja, że współcześnie stosowana szczepionka jest bezpieczna?

Chory na Polio chłopiec zamknięty w „żelaznym płucu” (fot. flickr.com)

Polio to dziś słowo-relikt. Coraz mniej z żyjących współcześnie miało styczność z osobami, których w przeszłości dotknęła ta choroba i którzy cierpieli z powodu kalectwa, jakie ze sobą niosła. W 1994 roku WHO uznała Amerykę za całkowicie wolną od polio (choroby Heinego-Medina), a w 2005 roku również Europę. Szczęśliwi my, którzy żyjemy w czasach, gdy o ostrym nagminnym porażeniu dziecięcym, dowiadujemy się tylko przy okazji okresowych wpisów w książeczkę zdrowia dzieci. O zagrożeniu łatwo zapomnieć, gdy śmiercionośna choroba nie zbiera już dawnego żniwa i jest tylko zagrożeniem teoretycznym. Pół wieku temu jednak sytuacja na świecie wyglądała zgoła odmiennie…

Choć polio kojarzone jest z epidemią z XIX i XX wieku, tak naprawdę choroba sięga jeszcze czasów starożytnych. Można w to wierzyć lub nie, ale historycy medycyny doszukali się objawów porażenia już na starożytnych egipskich malowidłach i płaskorzeźbach – między innymi charakterystycznych zaników mięśniowych kończyn, czy morfologicznych objawów przewlekłego paraliżu. Trudno dziś dociec, co naprawdę dolegało faraonom i ich rodzinom, dużo pewniejsze jest za to, że skrupulatne opisy schorzenia pochodzą z lat 1840-1890, a ich autorami są właśnie Jakob Heine i Karl Oskar Medin.

Mimo, że polio pojawiało się ze zwiększoną częstotliwością już w dziewiętnastym wieku (jako pierwsze opisano 132 zachorowania w Vermont w roku 1894), to prawdziwa pandemia wybuchła dopiero tuż po drugiej wojnie światowej – tysiące nowych zachorowań każdego roku to nowa rzeczywistość lat czterdziestych i pięćdziesiątych. Najgorzej było w Stanach Zjednoczonych. Szalejąca epidemia polio wywołało paniczny lęk rodziców dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym – to właśnie one najczęściej padały ofiarą wirusa.

Również Polska nie była wolna od polio. Najwięcej ofiar choroba zebrała w latach 1950-1951, kiedy liczba nowych zachorowań dramatycznie wzrosła do 3060 nowych przypadków, głównie na Dolnym Śląsku.

Polio przenosiło się bardzo łatwo – było chorobą „brudnych rąk”, o co nietrudno wśród najmłodszych. Choroba w przeciwieństwie do dotychczas znanych patogenów nie dotykała tylko biedoty – wirus nie dzielił swoich ofiar na bogatych i biednych, atakował wszystkich z równą zaciekłością. Nic nie mogły tu zdziałać nowoodkryte wówczas antybiotyki. Po wniknięciu do organizmu drogą pokarmową, wirus namnażał się w nabłonku jelit, a następnie rozsiewał po całym organizmie drogą krwionośną i chłonną. Szczególnym zainteresowaniem wirusa cieszyło się centrum dowodzenia każdego organizmu – ośrodkowy układ nerwowy, głównie rogi przednie rdzenia kręgowego, rdzeń przedłużony i most, gdzie mieszczą się kluczowe ośrodki odpowiedzialne za oddychanie. Choć ryzyko zgonu było wyższe u osób dorosłych, paraliż i niedowład wielokończynowy dużo częściej pojawiał się u dzieci, okaleczając je do końca życia.

Nie istniało leczenie przyczynowe polio. W nowojorskich szpitalach stosowano wiele metod, jednak finalnie żadna z nich nie okazała się skuteczniejsza niż placebo. Małym pacjentom wykonywano punkcje opłucnej, okłady z urotropiny, alkaloidów sporyszu, wody utlenionej (którą również podawano donosowo). W nadziei na podobny mechanizm działania, stosowano antytoksynę tężcową. Niektóre terapie nie tylko nie pomagały, ale dodawały cierpień bądź wręcz powodowały śmiertelne powikłania, jak dokanałowe podanie adrenaliny czy chininy.

Jedynym skutecznym wsparciem pacjentów była słynna terapia żelaznym płucem. Polio bowiem to nie tylko niedowłady kończynowe.

Choroba w swojej najgorszej odsłonie odbiera małym pacjentom oddech – by przeżyć, potrzebowali sprzętu imitującego ruch mięśni oddechowych, które zostały trwale porażone. Dlatego też powstało wspomniane żelazne płuco – rodzaj respiratora generującego podciśnienie i wtłaczającego powietrze do dróg oddechowych pacjenta. Tysiące małych Amerykanów zostało do końca swojego życia uwięzionych w maszynach rodem z horroru, uzależnionych od dostaw prądu.

Jeszcze większa liczba pacjentów wypełniła centra rehabilitacji, których ciągle było za mało dla gwałtownie rosnących potrzeb. Polio nie dawało o sobie zapomnieć również po wielu latach od choroby pierwotnej. Opisano zespół post-polio, który występował u 25-80 procent osób, które przebyły porażenną postać polio i obejmował szereg nowych, często dokuczliwych dla pacjentów, objawów klinicznych. Okres pomiędzy ostrą fazą polio a rozwojem nowych objawów trwał 20-40 lat, tak więc osoby dotknięte tym schorzeniem były zwykle w wieku 50-70 lat. Podstawowe objawy kliniczne post-polio obejmowały: nowe, postępujące osłabienie mięśni, nadmierne, często dokuczliwe uczucie znużenie mięśni oraz bóle mięśni i stawów.

W 1949 roku Jonas Salk, specjalizujący się w badaniu wirusów, rozpoczął badania nad polio. Wcześniej tematem jego obserwacji była grypa, ale jako przewidujący i zręczny naukowiec, szybko zorientował się, że prawdziwe laury i miejsce w historii otrzyma ten, kto uwolni bogaty świat od jego najczarniejszego lęku – choroby Heinego-Medina. Ameryka miała wówczas dwa najmroczniejsze sny – bomba atomowa, a tuż za nią polio. Salk pracował więc bardzo intensywnie i wkrótce pojawił się pierwszy sukces...

12 kwietnia 1955 roku, fundacja do spraw Paraliżu Dziecięcego ogłosiła, że szczepionka stworzona przez wirusologa ma bardzo wysoką skuteczność. Salk stał się nową gwiazdą Ameryki i przez chwilę interesowało się nim nawet Hollywood - miał powstać biograficzny film kończący się momentem odkrycia szczepionki.

Biorąc pod uwagę czas potrzebny do stworzenia nowych leków i szczepionek – ta przeciwko polio powstała w ekspresowym tempie. Złożyło się na to wiele czynników – presja społeczeństwa, które w obliczu epidemii oczekiwało zdecydowanych działań, powszechny lęk przed działającym na wyobraźnię uwięzieniem w żelaznym mechanizmie, a nawet kadencja prezydenta Franklina D. Roosevelta, który sam w wieku 39 lat przebył polio i zmagał się z powikłaniami do końca swojego życia. Prezydent hojnie wspierał badania nad leczeniem i profilaktyką polio, z jego mocy powstał w 1938 roku narodowy program pomocy dla ofiar polio. Po latach lekarze mieli jednak wątpliwości czy Roosevelta w rzeczywistości dotknęła choroba Heinego-Medina, czy raczej był to słabo opisany wówczas zespół Guillaina-Barrégo, przebiegający również z postępującym paraliżem.

Strony

Lekarze weterynarii zostali zawiadomieni o tej sprawie i poproszeni o zgłaszanie wszelkich działań niepożądanych. (fot. Shutterstock)Masz czworonoga? Uważaj na ten lek!

Komitet ds. Weterynaryjnych Produktów Leczniczych EMA ostrzega o przypadkach urazu oczu zwierząt...

Łącznie zatrzymano do chwili obecnej 23 osoby, a spośród nich 5 zostało tymczasowo aresztowanych. (fot. Policja.pl)Nielegalnie produkowano leki na...

Poznańscy policjanci z CBŚP kontynuując sprawę likwidacji największej na świecie fabryki...

Trainers Development Camp

Trainers Development Camp (TDC) to projekt Międzynarodowej Federacji Studentów Farmacji (IPSF),...

Pracownica apteki poprosiła napastnika, aby się odsunął, a ten wyszedł posłusznie zza ladę do strefy klienta, w tym czasie nadal szukała pilota antynapadowego. (fot. Shutterstock)Pracownica apteki całodobowej...

Sąd Okręgowy w Łodzi rozpatrywał niedawno sprawę napadu na aptekę całodobową. Napastnik groził...

Czy w świetle obowiązującego rozporządzenia apteka może zrealizować receptę, której wpisano tylko imię, nazwisko i PESEL pacjenta? (fot. Kamil Guzy)Kolejne niejasności w rozporządzeniu w...

W minionym tygodniu weszła w życie nowelizacja rozporządzenia w sprawie recept, która miała...