Większość kobiet po porodzie doświadcza spadków nastroju, epizodów smutku, melancholii i załamania. (fot. Shutterstock)

Matka farmaceutka i wielkie...

Oko Horusa stało się symbolem zdrowia, dobra i przywróconego zdrowia, a symbol Rx jest właściwie znakiem graficznym, na który składa się zarys linii symbolu oka boga nieba (fot. Shutterstock)

Symbole farmacji

Dotychczas przeprowadzone projekty grywalizacji i badania zachowań graczy wskazują, że ta forma zwiększa zaangażowanie się pacjenta w mechanizm np. rzucania palenia nawet o 29%. (fot. Shutterstock)

Kilka słów o grywalizacji

Uszkodzenie miąższu wątroby, ogniskowe zwłóknienia - to tylko niektóre z długiej listy toksyczynych działań roślin, stosowanych dawniej w medycynie (fot. Shutterstock)

10 najniebezpieczniejszych...

To historia pacjentów, ich walki, ich przetrwania i wędrówki po krainie choroby.

Cesarz wszech chorób....

Suplementy diety tylko z apteki

Suplementy diety tylko z apteki

Profesor Iwona Wawer jest autorytetem w Polsce, jeśli chodzi o wiedzę na temat suplementów diety. Od lat promuje ich świadome stosowanie i odpowiedzialne wytwarzanie. Postanowiliśmy porozmawiać z nią na temat negatywnego wizerunku suplementów diety, jaki w ostatnim czasie jawi się w mediach i faktycznych potrzebach Polaków, jeśli chodzi o suplementację.

Prof. Iwona Wawer – chemik, profesor nauk farmaceutycznych, pracuje na Wydziale Farmaceutycznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. (fot. archiwum domowe)

MGR.FARM: Opublikowany kilka tygodni temu raport Najwyższej Izby Kontroli ukazał dość dramatyczne oblicze polskiego rynku suplementów diety. Do jakiego stopnia Pani zdaniem odzwierciedla on rzeczywistość i czy może wpłynąć na odbiór tej grupy produktów przez konsumentów?

IW: Przede wszystkim raport ten nie był adresowany do konsumentów, a do instytucji zajmujących się suplementami diety - Głównego Inspektoratu Sanitarnego, Ministerstwa Zdrowia. Moim zdaniem nie miał za zadanie przestraszyć konsumentów, tylko po prostu zwrócić uwagę na pewne nieprawidłowości w branży i zrobił to skutecznie. Aczkolwiek ja bym się nie we wszystkim zgadzała, głównie jeśli chodzi o listę suplementów, które zostały w nim podane jako przykłady tych „niebezpiecznych”.

Natomiast zgadzam się z raportem, iż instytucje kontrolne nie sprawują dostatecznego nadzoru nad tym rynkiem, a wynika to z braku środków finansowych i niewystarczającej liczby pracowników GIS. Suplementów jest kilkanaście tysięcy, firm ponad 300 i jest to rynek, który bardzo szybko rośnie. Naprawdę trudno jest sprawować kontrolę, zapewnić jakość i bezpieczeństwo, zwłaszcza, że są to produkty bardzo różnorodne, od syntetycznych witamin po mikroorganizmy (probiotyki).

Oczywiście rodzi się pytanie czy w tej sytuacji powinniśmy zmieniać prawo czy też zmieniać instrumenty do jego egzekwowania. Uważam, że obecne prawo jest dobrze skonstruowane. W Polsce funkcjonują przepisy implementowane w ramach naszego członkostwa w Unii Europejskiej, które dość dobrze regulują ten rynek. W nich wyraźnie jest powiedziane, że za jakość suplementów diety (jak i w przypadku każdego innego produktu) odpowiada producent.

Wydaje mi się, że problemem są zbyt mało dotkliwe kary dla nieuczciwych producentów. To dobrze działa w takich krajach jak Niemcy czy Francja. Tam nie ma wielce rozbudowanego aparatu kontroli czy represji, natomiast jeśli już kogoś złapią, to kary są tak dotkliwe, że producentom po prostu nie opłaca się nie spełniać wszystkich standardów.

MGR.FARM: Czyli Pani zdaniem problemem nie jest polskie prawo, tylko narzędzia do jego egzekwowania?

IW: Tak, narzędzia. Jeśli wielkiej firmie daje się karę rzędu 10 tys. zł za złamanie jakichś przepisów, to ona może się z tego tylko śmiać. Tutaj powinny być bardziej dotkliwe kary. Teraz zdarzają się sytuacje, gdy producent wypuszcza jakiś preparat, który nie jest notyfikowany, ma jakieś nieakceptowane lub nieodpowiednie składniki, a do tego daje intensywną reklamę i ściąga pieniądze z rynku, po czym znika. W mojej opinii w takich sytuacjach należałoby firmę ścigać.

Ten problem dotyczy głównie producentów, którzy próbują naciągnąć konsumentów sprzedając coś w internecie, chociaż podobne ogłoszenia można też znaleźć w prasie. Chodzi o reklamy zachwalające jakiś preparat, który na przykład wyleczył Fidela Castro albo obiecujące, że się schudnie 20 kilogramów w tydzień. Myślę, że groźba naprawdę dotkliwej kary skutecznie odstraszałaby tego typu nieuczciwych producentów.

Z drugiej strony musimy sobie zdać sprawę z tego, że nie ma gałęzi przemysłu, w której nie zdarzałyby się fałszerstwa. Czy to będzie żywność, elektronika czy odzież. Również leki są fałszowane, mimo, że kontrola nad nimi jest bardzo rygorystyczna. W każdym przemyśle jest szara strefa, z którą trzeba walczyć, ale to jest ułamek całej produkcji. Nie chciałabym, żeby w świadomości społeczeństwa pozostała taka etykieta, że suplementy są fałszowane i to jest jakiś szemrany interes. Bo to jest nieprawda.

Strony

Małopolski WIF zwrócił uwagę, że jeżeli w jakimś zakresie ustawodawca nie wypowiada się co do kwestii przepisów przejściowych, nie oznacza to istnienia luki w prawie (fot. Shutterstock)Czym skutkuje modyfikacja wniosku na...

Zmiana danych przedsiębiorcy we wniosku o wydanie zezwolenia na prowadzenie apteki, złożonego...

Okoliczności orzeczenia tak niskiej kary, budziły wątpliwości - szczególnie, że nie było to pierwszy przypadek łamania zakazu reklamy aptek przez tego przedsiębiorcę (fot. Shutterstock) 400 zł kary za naruszenie zakazu...

W 2017 roku Śląska Izba Aptekarska złożyła odwołanie do Głównego Inspektora Farmaceutycznego od...

Organizatorzy przypominają, że wysoka temperatura lub ekspozycja na słońce mogą niebezpiecznie zmienić właściwości fizyko-chemiczne leków (fot. Shutterstock)Widzisz lek źle przechowywany w sklepie...

Dwie organizacje – Naczelna Izba Aptekarska i Narodowy Instytut Leków, zorganizowały kampanię...

Do tej pory zdarzają się przypadki "całowania klamki" zamkniętej apteki przy Żeromskiego (fot. Shutterstock)VIDEO: Za nocną pracę farmaceutów...

Po ponad dziewięciu miesiącach przerwy, ponad 135 tysięcy mieszkańców Bielan może już korzystać...

Prezes NRA wskazuje też, że przepisy dotyczące sprzedaży wysyłkowej o wiele łatwiej wprowadzić dla kategorii wyrobów medycznych, takich jak choćby pieluchomajtki czy cewnik (fot. NIA)Farmaceuta mógłby dowieźć lek...

Wielu farmaceutów, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach już dziś odwiedza swoich pacjentów,...