Heroina była czołowym produktem Bayera do czasu wybuchu I Wojny Światowej (fot. Shutterstock)

Farmacja w służbie złu

Coraz częściej można zaobserwować franczyzy skonstruowane w sposób, który uniemożliwia farmaceutom odstąpienie od wykonania zapisów umowy, pod groźbą dotkliwych kar finansowych (fot. Shutterstock)

Farmaceuta nie może mieć...

Rośliny od lat stosowane były w medycynie tradycyjnej. Z ich właściwości czerpiemy też współcześnie (fot. Shutterstock)

10 najciekawszych surowców...

Opiekun stażu może wyrazić negatywną opinię o praktykancie, jednak nie rzutuje ona na zakończenie studiów (fot. Shutterstock)

Apteka stażowa

Wielu lekarzy nadal uważa, iż najskuteczniejsze w leczeniu świądu są leki o silnym mechanizmie uspakajającym (fot. Shutterstock)

6 mitów o pokrzywce

Farmaceuta jaskiniowiec

Farmaceuta jaskiniowiec

Autor: MGRfarm

W ostatnim czasie przez Polskę przetoczyły się burze i tornada, które wielu mieszkańców pozbawiły prądu (w najlepszym przypadku). W tym także moją aptekę. To uzmysłowiło mi jak bardzo jesteśmy współcześnie uzależnieni od energii elektrycznej i komputerów.

Apteka pozbawiona prądu zasadniczo nie powinna działać. Dlaczego? Powód jest prosty. Jeśli dokonując transakcji nie jesteśmy w stanie wydać pacjentowi paragonu, nie powinniśmy niczego sprzedawać. Tak mówi prawo skarbowe. Oczywiście rzeczywistość jest zgoła odmienna. Apteka – szczególnie indywidualna – nie może sobie pozwolić nawet na kilkugodzinny przestój w ciągu dnia. Każdy pacjent odbijający się od jej drzwi to nie tylko stracony zarobek, ale i zrażony klient, który może już do nas nie wrócić. Dlatego nawet podczas awarii elektrycznych, pacjenci są obsługiwani.

Takie sytuacje przypominają mi jak wiele w naszej pracy zależy od komputerów, drukarek i kas fiskalnych. Na co dzień korzystamy z nich zupełnie bezwiednie, traktując jako coś oczywistego. Jak powietrze, którym oddychamy. Dopiero gdy ich zabraknie dostrzegamy, jak bardzo ułatwiają nam życie. Wystarczy porównać czas realizacji jednej recepty z użyciem komputera a długopisu i kartki papieru. Absolutnie nikt nie jest w stanie spamiętać cen wszystkich leków refundowanych po zniżkach. Ich wliczanie na piechotę przy pacjencie to czysta abstrakcja. Oczywiście do dyspozycji mamy też wykazy JWC lub DATUM, które podają ceny leków po refundacji. Tyle, że na ogół apteka ma tylko jedno takie wydawnictwo, co przy pracujących dwóch lub trzech okienkach zaczyna stanowić problem w przypadku braku prądu.

No właśnie… ktoś jeszcze pamięta jak się wylicza cenę leku refundowanego po zniżce? Na pewno nie umie tego żaden stażysta świeżo po studiach. Czy powinien umieć? Z pewnością. Mimo, że na co dzień to komputery wykonują za nas te obliczenia, to od czasu do czasu zdarza się dociekliwy pacjent, który pyta dlaczego za lek bezpłatny musi płacić, a preparat z odpłatnością 50% nie kosztuje połowy ceny z metki. Wiele razy widziałem rozpaczliwe wołanie o pomoc w oczach młodego farmaceuty, który usłyszał takie pytanie. Nigdy się nad tym nie zastanawiał. Komputer po prostu podaje cenę, co kogo interesuje skąd się ona bierze?

No to małe przypomnienie. Mamy w Polsce cztery rodzaje odpłatności: 50%, 30%, Ryczał i Bezpłatne. Aby wyliczyć cenę leku po zniżce należy znać jego odpłatność, cenę urzędową oraz limit. Ów tajemniczy limit to wirtualna kwota (i nie podejmuję się tłumaczenia skąd pochodzi), do której NFZ refunduje lek. Tak więc, jeśli limit wynosi 12 zł, cena leku to 15 zł a jego odpłatność to 50%, pacjent po zniżce zapłaci za niego 9 zł. Weźmy na ten przykład stary, dobry Poltram 50:

Odpłatności: 30% lub Bezpłatny
Limit: 6,55
Cena: 9,17



Jeśli na recepcie pacjent ma zaznaczoną odpłatność 30% to zniżkę wyliczamy w następujący sposób:
30% x 6,55 + (9,17-6,55) = 4,59 (a w zasadzie 4,985 zł)

Jeśli na recepcie pacjent ma zaznaczoną odpłatność B to zniżkę wyliczamy jedynie z różnicy między ceną detaliczną a limitem – innymi słowy pacjent płaci nadwyżkę ponad limit, bo NFZ go w całości refunduje. Czyli
9,17- 6,55 = 2,62 zł

A teraz wyobraźcie sobie wykonywanie tych wyliczeń przy każdym pacjencie? Oczywiście teraz w przypadku awarii systemu komputerowego wystarczy spojrzeć do JWC albo DATUM i mamy podaną cenę po zniżce. Ale jeszcze przed 2012 rokiem detaliczne ceny urzędowe nie były sztywne. Apteki mogły sprzedawać lek taniej (ale nie drożej). W rezultacie nie zawsze możliwe było „ściągnięcie” ceny z książki i trzeba było prowadzić kalkulację „na piechotę”. Przyznam, że to jeden z powodów dla których nie tęsknię za tymi czasami.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że współczesny farmaceuta pozbawiony prądu może czuć się jak jaskiniowiec. Jego praca jest co prawda w takich warunkach wykonywalna, ale… znacznie, znacznie trudniejsza. Pomijając egipskie ciemności w magazynach i niedziałającą klimatyzację oraz lodówki, reszta jest do ogarnięcia.

Lekarze weterynarii zostali zawiadomieni o tej sprawie i poproszeni o zgłaszanie wszelkich działań niepożądanych. (fot. Shutterstock)Masz czworonoga? Uważaj na ten lek!

Komitet ds. Weterynaryjnych Produktów Leczniczych EMA ostrzega o przypadkach urazu oczu zwierząt...

Łącznie zatrzymano do chwili obecnej 23 osoby, a spośród nich 5 zostało tymczasowo aresztowanych. (fot. Policja.pl)Nielegalnie produkowano leki na...

Poznańscy policjanci z CBŚP kontynuując sprawę likwidacji największej na świecie fabryki...

Trainers Development Camp

Trainers Development Camp (TDC) to projekt Międzynarodowej Federacji Studentów Farmacji (IPSF),...

Pracownica apteki poprosiła napastnika, aby się odsunął, a ten wyszedł posłusznie zza ladę do strefy klienta, w tym czasie nadal szukała pilota antynapadowego. (fot. Shutterstock)Pracownica apteki całodobowej...

Sąd Okręgowy w Łodzi rozpatrywał niedawno sprawę napadu na aptekę całodobową. Napastnik groził...

Czy w świetle obowiązującego rozporządzenia apteka może zrealizować receptę, której wpisano tylko imię, nazwisko i PESEL pacjenta? (fot. Kamil Guzy)Kolejne niejasności w rozporządzeniu w...

W minionym tygodniu weszła w życie nowelizacja rozporządzenia w sprawie recept, która miała...