Magazyn mgr.farm

Apteka dla aptekarza, czyli młot na nielegalnie wywożących leki

20 listopada 2018 08:50

W miniony piątek organy ścigania zatrzymały koordynatorów oraz kierowników aptek sieciowych, przez które – jak się podejrzewa – wywożono za granicę leki w ramach tzw. „odwróconego łańcucha dostaw”. Szacunkowy rozmiar nielegalnego procederu to około 10 mln zł miesięcznie. Można powiedzieć – niewiele, ale na skromne życie wystarczy… Gdyby jednak nie uchwalona w kwietniu 2017r. ustawa aptekarska (popularnie zwana „apteką dla aptekarza”), Ci sami zatrzymani już następnego dnia mogliby odtworzyć swoją sieć. Niewykluczone nawet, że pod nazwą „Uczciwe apteki (import – eksport)” sp. z o.o.

„Apteka dla aptekarza” umożliwia trójstopniową kontrolę rynku; na poziomie Inspekcji Farmaceutycznej, okręgowych izb aptekarskich oraz organów ścigania (fot. Shutterstock)

Spółki-matrioszki – tak to się robi

Opisywany mechanizm „reaktywacji” aptek, przez które dokonywano wywozu leków, rzeczywiście miał miejsce; zwłaszcza przed 2017r. Na czym polegał? Podmiotowi prowadzącemu aptekę, a parającemu się nielegalnym wywozem, inspekcja farmaceutyczna cofała zezwolenie. Podstawa prawna oczywista – utrata rękojmi należytego prowadzenia apteki w związku z wielopłaszczyznowym naruszeniem przepisów regulujących obrót lekami. Decyzja, po kilku miesiącach, uprawomocnia się na poziomie Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Mniej więcej w tym samym czasie, byli właściciele apteki przez którą prowadzono wywóz, powołują do życia nową spółkę. Jaką konkretnie? Najlepiej kapitałową (z o.o. lub akcyjną), ale dopuszczalne są również pewne rodzaje spółek osobowych; najdogodniejszą jest spółka komandytowa lub komandytowo-akcyjna. Warunek – komplementariuszem w tej spółce powinna być inna spółka kapitałowa, a dokładnie – spółka z o.o.

Brzmi skomplikowanie? Tak właśnie miało brzmieć. Spółkę komandytową, w której komplementariuszem jest spółka z o.o., można porównać do matrioszki; w jednej spółce zawarta jest inna spółka, tzn. wspólnikiem spółki osobowej jest inna spółka kapitałowa. Cel główny takiego działania – ukrycie faktu, kto jest faktycznym (i prawnym) właścicielem obu tych spółek. No właśnie, a kto jest ich właścicielem? Chyba nie będzie dla nikogo tajemnicą, jeżeli powiem, że są to dokładnie te same osoby, którym wcześniej cofnięto zezwolenie na prowadzenie apteki.

System otwarty… na „nieprawidłowości”

Rozczytując opisany mechanizm człowiek instynktownie zadaje sobie pytanie, czy Inspekcja Farmaceutyczna nie mogła tej odnogi procederu „odwróconego łańcucha” zatrzymać? Jak widać z perspektywy co najmniej ostatniej dekady – nie mogła. Wierzę, że bardzo chciała. Skąd ta niemoc? W kuluarach dało się usłyszeć jedno stwierdzenie, a mianowicie – że proceder ten jest legalny; przynajmniej do momentu, aż nowopowstałej spółki nie złapię się in flagranti. To, że wspólnikami spółki prowadzącej aptekę/apteki (i spółki-matrioszki) są przestępcy wywożący leki, nie musi przecież oznaczać, że… no właśnie. Te same osoby, po cofnięciu im zezwolenia, nie mogłyby otworzyć apteki w formie jednoosobowej działalności gospodarczej; sprzeciwia się temu wyraźny przepis prawa (art. 101 pkt 2 Prawa farmaceutycznego) oraz zasada, że nie mogą prowadzić apteki osoby niedające rękojmi należytego prowadzenia apteki (art. 101 pkt 4 Prawa farmaceutycznego). Jeżeli jednak te same osoby powołają spółkę kapitałową, albo najlepiej od razu dwie spółki (w której jedna będzie „zawarta” w drugiej) to – jak się okazywało – całkowicie zmieniało to postać rzeczy (przynajmniej według niektórych…). W takim przypadku obowiązywać musi przecież „konstytucyjna zasada domniemania niewinności spółki z o.o./spółki akcyjnej”. No bo co taka spółka zawiniła, że ją założyli przestępcy?

Nawet jeśliby i takiej spółce udowodnić nielegalny wywóz leków, to przecież „nic straconego”. Opisany wyżej proceder można odtwarzać ad mortem defaecatam. W miejsce „spółki skompromitowanej” powołuje się „spółkę z czystą kartą” i tworzy nową sieć; przykładowa nazwa robocza: „Bardzo uczciwe apteki”. Osobiście znam co najmniej kilka przykładów zamkniętych za nielegalny wywóz leków aptek, które były następnie ponownie otwierane przez nową spółkę (lub nowe spółki). Co bardziej skandaliczne, odtwarzano je dokładnie w miejscu aptek zamkniętych; przez tych samych faktycznych właścicieli, tyle że działających w innej formie prawnej? O części z tych przypadków Inspekcja Farmaceutyczna wiedziała, ale nie mogła nic z tematem zrobić; była to bowiem faktyczna zabawa w „ciuciubabkę”. Proceder ten jest trudny do ścigania i zwalczenia nawet w wydolnym organizacyjnie kraju.

W tak patologicznym układzie nie miało znaczenia, czy opisanego przestępstwa dopuszczali się farmaceuci, czy niefarmaceuci. Ci pierwsi, nawet po pozbawieniu ich Prawa Wykonywania Zawodu, mogli w sposób nieskrępowany otworzyć nową spółkę kapitałową. Zawodowa etyka schodziła na dalszy plan. Ci drudzy (niefarmaceuci) z dumą przyznawali, że żadną etyką nie są związani. Uregulowania prawne w zakresie prowadzenia aptek sprzed 2017r. powodowały, że Prawo Wykonywania Zawodu farmaceuty nie wpływało w żaden sposób na możliwość uzyskania zezwolenia na prowadzenie apteki. Tak to właśnie funkcjonował ów system apteczny, który w środowisku sieci aptecznych nazywany był dumnie „otwartym”…

Próba naprawy rynku przez „aptekę dla aptekarza”

Tyle tytułem wstępu. Powstaje jednak pytanie, a co ma do tego „apteka dla aptekarza”? Jeżeli ktoś zna szczegóły przeprowadzonej w 2017r. nowelizacji, ten wie, w czym rzecz. Zmiana przepisów wprowadziła wyraźny zakaz otwierania nowych aptek w formie spółek kapitałowych (z o.o. i akcyjnej) i wskazanych wyżej spółek kapitałowych (spółki komandytowej i komandytowo-akcyjnej); w tym celu znowelizowano przepis art. 99 ust. 4 Prawa farmaceutycznego. Zezwolenie na prowadzenie apteki zostało „scalone” z Prawem Wykonywania Zawodu farmaceuty. Innymi słowy, obecnie jedynie farmaceuta (działający jednoosobowo, bądź z innym farmaceutą w formie spółki jawnej lub partnerskiej) może uzyskać takie zezwolenie.

A jeżeli farmaceuta popełni przestępstwo, np. skusi się na nielegalny wywóz leków? Czy po 2017r. również przysługuje mu prawo do odtworzenia apteki, np. poprzez założenie nowej spółki jawnej lub partnerskiej?

Nie, nie przysługuje; pod tym względem przepisy są szczelne. Prawo Wykonywania Zawodu farmaceuty jest związane z rękojmią należytego wykonywania zawodu (art. 4 ust. 1 pkt 4 ustawy o izbach aptekarskich). Ktoś, kto wywozi leki w „odwróconym łańcuchu” nie daje takiej rękojmi, a tym samym – nie może uzyskać zezwolenia na prowadzenie apteki. Podobnie jest ze spółką farmaceutów; jako podmiot występujący o zezwolenie również musi ona niezależnie dawać rękojmię należytego prowadzenia apteki (art. 101 pkt 4 p.f.). Jeżeli nie daje jej jeden z farmaceutów, wówczas nie daje jej cała spółka. I nie można takiego farmaceuty, np. jako wspólnika cichego, ukryć w tej spółce, albowiem nowelizacja nie przewiduje prowadzenia aptek w takich formach, w których występują wspólnicy tego rodzaju.

Nadzór wreszcie efektywny

W ten sposób koło się zamyka, a system hermetyzuje. „Apteka dla aptekarza” umożliwia trójstopniową kontrolę rynku; na poziomie Inspekcji Farmaceutycznej (która stwierdza rękojmię należytego prowadzenia apteki podmiotów występujących o zezwolenie), okręgowych izb aptekarskich (które stwierdzają i odbierają – poprzez okręgowych rzeczników odpowiedzialności zawodowej – prawo wykonywania zawodu farmaceuty; a w zmienionym prawie, jak już wspomniano, farmaceuci bez takiego prawa nie mogą prowadzić apteki) oraz organów ścigania. Niewykluczone, że właśnie z tego powodu wprowadzenie ustawy aptekarskiej w 2017r. wiązało się z tak wielkim oporem. Naruszała ona wiele interesów oraz w istotny sposób zawężała metody prowadzenia i odtwarzania spółek celowych, wykorzystywanych do prowadzenia „odwróconego łańcucha dostaw”. A takie rzeczy, patrząc na zyski otrzymywane z nielegalnego procederu, nie mogły nie zaboleć.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

System ochrony zdrowia nie oczekuje profesjonalnego farmaceuty, tylko tanich leków System ochrony zdrowia nie oczekuje profesjonalnego farmaceuty, tylko tanich leków

Specjalistyczna, prawie tajemna wiedza, znajomość wszystkich leków, odczytywanie gryzmołów lekarskic...

Szczepionki Szczepionki

Dlaczego lekarze sprzedają szczepionki w swoich przychodniach? Czy do obrotu produktami leczniczymi ...

Ubiorek gorzki jako remedium stomachicum Ubiorek gorzki jako remedium stomachicum

Łacińska nazwa rodzaju Ubiorek pochodzi od Iberii, dawnej nazwy regionu geograficznego, odpowiadając...