Magazyn mgr.farm

Apteka jako punkt szczepień

14 listopada 2018 10:36

O możliwości wykonywania szczepień przez farmaceutów mówiło się już od dłuższego czasu, jednak do tej pory nie było to w żaden sposób usankcjonowane prawnie… Aż do momentu, gdy Minister Zdrowia wymyślił strategiczny program dla polskiej opieki zdrowotnej, pt. „Polityka Lekowa Państwa na lata 2018- 2022”…

Nusinersen należy do pięciu nadroższych leków na świecie (fot. Shutterstock)

We wspomnianym dokumencie, który został już zatwierdzony przez Radę Ministrów, widnieje zapis o poszerzaniu dostępności dla obywateli Polski do szczepień ochronnych. Ministerstwo myślało i myślało, jak ów punkt programu zrealizować i w związku z tym, że pielęgniarek, lekarzy i felczerów jest w naszym kraju po prostu za mało, postanowiło, że nada przywilej zdobywania uprawnień do kwalifikowania i wykonywania szczepień właśnie nam – farmaceutom!

Pomyślicie pewnie w tym momencie, jak to ma się do naszej pracy, jak to wszystko ma się do ustawy Prawo Farmaceutyczne. No i tutaj Was zaskoczę, bo ma się to całkiem dobrze, gdyż owa ustawa, a dokładnie jej artykuł 86 wyraźnie mówi, że Minister Zdrowia może określić inne rodzaje działalności, które mogą być prowadzone w aptece w związku z ochroną zdrowia.

Oczywiście te działania mają na celu poszukiwanie ratunku dla uzupełniania braków kadrowych w polskiej służbie zdrowia. Ponadto dla Ministerstwa Zdrowia włączenie farmaceutów do osób udzielających świadczenia zdrowotne to znaczące oszczędności finansowe.

Szczepienia – podstawowe informacje, o których powinniśmy wiedzieć

Warto na samym początku zaznaczyć, że proces szczepienia nie odnosi się jedynie do podania szczepionki. Po pierwsze należy przeprowadzić badanie kwalifikacyjne, które wskaże lub zaneguje przeciwwskazania do jej podania. Takie badanie obecnie może wykonać tylko i wyłącznie lekarz, który wystawia odpowiednie zaświadczenie, którego ważność wynosi 24 h. Drugi etap to wykonanie szczepienia, zazwyczaj polegające na wykonaniu iniekcji, jednak również można podać szczepionkę doustnie czy donosowo. Do tego typu czynności uprawnienie mogą mieć felczerzy, pielęgniarki, położne, higienistki szkolne, ale uwaga! tylko pod warunkiem ukończenia przez nie kursu bądź szkolenia w zakresie szczepień ochronnych. Ponadto pielęgniarki i położne mogą posiąść ów przywilej poprzez uzyskanie specjalizacji, w której programie była mowa o szczepieniach ochronnych.

Uprawnienia farmaceuty do wykonywania szczepień

Po przeczytaniu powyższych informacji pewnie z wielu zastanawia się, czy włączenie farmaceutów w łańcuch procesu szczepienia pacjentów w ogóle ma sens. Też się nad tym zastanawiałem… Najpierw pacjent idzie do lekarza na badanie kwalifikacyjne, a potem zamiast do gabinetu zabiegowego w przychodni, musi szukać apteki, w której zostanie mu wykonana szczepionka… Prawda, że bez sensu? No tak, ale i te fakty Ministerstwo Zdrowia wzięło pod uwagę i gdy się głębiej wczytamy w dokument „Polityka Lekowa Państwa” to dowiemy się, że farmaceuta będzie miał możliwość nabycia uprawnienia do kwalifikacji do szczepienia. Nie będzie to badanie kwalifikacyjne, gdyż ten przywilej nadal będzie przysługiwał lekarzom, a jedynie KWALIFIKACJA PACJENTA. Co to oznacza? Niestety nie została ta kwestia dogłębnie wyjaśniona. Można się jedynie domyślać, że farmaceuta będzie mógł przeprowadzić wywiad, w którym zapyta pacjenta o przebyte choroby, aktualny stan zdrowia, czy o reakcje poszczepienne w przeszłości. Czy farmaceuta będzie miał dostęp do dokumentacji medycznej pacjenta? Na dzień dzisiejszy brak jest odpowiedzi na to pytanie, tak więc może się okazać, że będzie musiał uwierzyć pacjentowi „na słowo”.

W jaki sposób farmaceuci będą nabywali uprawnienia do wykonywania szczepień? To również pozostaje zagadką, chociaż można przypuszczać, że tak jak w przypadku pielęgniarek, czy położnych, będzie trzeba odbyć kurs, szkolenie lub przerobić materiał o szczepieniach ochronnych w ramach kształcenia specjalizacyjnego.

Jakie przeobrażenia będą musiały przejść apteki, by stać się punktami szczepień?

No i tutaj również nie można odpowiedzieć jednoznacznie, gdyż na razie nikt nie określił, co apteki będę musiały zmienić, by w ich progach można było wykonywać szczepienia ochronne. Możemy jedynie dywagować, co aktualnie przepisy mówią o punktach szczepień. Wszelkie informacje na ten temat zawarte są regulacjach związanych ze świadczeniem podstawowej opieki zdrowotnej. Wynika z nich, że lekarz POZ ma obowiązek dysponowania punktem szczepień, który winien być funkcjonalnie połączony z gabinetem zabiegowym. Z tego można wywnioskować, że punktem szczepień może być po prostu gabinet lekarski, który winien być wyposażony w zestaw przeciwwstrząsowy oraz pierwszej pomocy, a także w urządzenie, które zapewni właściwe warunki przechowywania szczepionek. Jak to odnieść do dzisiejszych aptek? Wyobrażacie sobie, że część pomieszczeń zostaje zaadaptowanych na punkty szczepień? Jestem ciekawy Waszej opinii!

Wątpliwości, wątpliwości, wątpliwości…

Zastanawiacie się może jak można pogodzić sprzedawanie leków i ich jednoczesne podawanie? No właśnie, ja też! W jaki sposób zachować gwarancję interesu pacjenta, gdy farmaceuta jednocześnie będzie chciał zarobić na sprzedaży leku, a z drugiej będzie mógł go bezpośrednio podać pacjentowi? Co więcej apteki, w których będą wykonywane szczepienia powinny zyskać status podmiotu leczniczego, przez co będą zmuszone do prowadzenia dokumentacji medycznej, a także ubezpieczenia się od odpowiedzialności cywilnej.

Ponadto zawód farmaceuty jako udzielający świadczenia zdrowotne będzie kwalifikował się do zawodów medycznych, które obowiązuje skrócony wymiar czasu pracy (7h 35 min dziennie) oraz gwarancja najniższego wynagrodzenia zasadniczego

„W innych krajach szczepienia ochronne w aptekach to norma”

Opinię taką przywołuje Związek Zawodowy Pracowników Farmacji, która ma być odpowiedzią na sprzeciw części personelu medycznego wobec pomysłu wykonywania szczepień w aptekach. Na potwierdzenie tej tezy Związek przytacza dane przedstawione przez Internetional Pharmaceutical Federation. Wydaje mi się, że zupełnie nie ma to odniesienia do polskiej rzeczywistości. Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić punktów szczepień w polskich aptekach, no chyba że oddzielone parawanem, pomiędzy wystawką okularów przeciwsłonecznych, a farbami do włosów…

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Czas na zmiany Czas na zmiany

Zwykle to nowy rok, kolejne urodziny czy święta są momentami, kiedy na chwilę zatrzymujemy się w cod...

Odpowiedzialność ponosi producent Odpowiedzialność ponosi producent

O rynku suplementów diety, ich bezpieczeństwie i sposobach kontroli rozmawiamy z Markiem Posobkiewic...

Przewlekła choroba żylna w faktach i mitach Przewlekła choroba żylna w faktach i mitach

Jednym lato kojarzy się z wyjazdami wakacyjnymi i relaksem, dla innych to okres nasilenia objawów zw...