Bez znajomości

Bez znajomości

Autor: Tabletka

Jednym z plusów bycia farmaceutą jest nieograniczony dostęp prawie do wszystkich leków. Mam tu na myśli leki wydawane z przepisu lekarza, bo jeśli jest taka potrzeba, to biorę lek z półki, a o receptę martwię się później.

Czasami nawet recepta nie jest potrzebna, bo zawsze znajdzie się jakiś sposób na to, aby w papierach w miarę wszystko grało. Mam też ten komfort, że w rodzinie i wśród znajomych mam lekarzy, więc jeśli chodzi o dostęp do opieki medycznej to mam zdecydowanie lepiej niż przeciętny zjadacz chleba. Muszę tutaj zaznaczyć, że nie korzystam z publicznej opieki zdrowotnej, bo w tej sytuacji nie ma takiej potrzeby. Gdybym była zwykłym człowiekiem, który płaci składki na NFZ to zamiast do lekarza, to trafiłabym do gigantycznej kolejki. Zgodnie z informacjami podanymi w „Ogólnopolskim Informatorze o Czasie Oczekiwania na Świadczenia Medyczne” na wizytę u okulisty czeka się około 30 dni. „Randka” z kardiologiem to 100 dni oczekiwania, ale rekordy popularności bije endokrynolog – tutaj poczekamy ponad 200 dni. Do tego czasu cierp, lecz się prywatnie lub przyjdź do apteki żebrać o leki wydawane z przepisu lekarza.

Codziennie kilka lub kilkanaście osób błaga o wydanie leku bez recepty głównie na nadciśnienie, obniżające cholesterol i dosyć często zdarza się prośba o wydanie różnego rodzaju hormonów. Powody są różne: lenistwo, długie kolejki do lekarza, rzadziej trafiają się podróżni, którzy zapomnieli leków z domu. W drodze wyjątku i to tylko stałym pacjentom (można powiedzieć po znajomości) idziemy na rękę i wydajemy leki, na które normlanie potrzebna byłaby recepta. Pozostali są odsyłani z kwitkiem. W tym wszystkim najzabawniejsze jest to, że niektórzy pacjenci przypominają sobie o naszej aptece (apteka indywidulana, ceny wyższe niż w aptekach sieciowych) w momencie, kiedy potrzebne są „leki na receptę, ale bez recepty” W pozostałych przypadkach zasuwają na drugi koniec miasta do „najtańszej apteki z mieście” lub do innych sieciówek, ale tam żebranie na nikim nie robi wrażenia. Nie ma recepty, nie ma leku i nie pomoże „Ja tu zawsze kupuję”.



Teoretycznie pierwszym ogniwem podstawowej opieki zdrowotnej powinien być lekarz rodzinny, ale i tutaj bywa, że zamiast oczekiwanej pomocy następuje brutalne zderzenie z rzeczywistością, bo: „Na dziś już nie ma miejsc”. Ostatnio po poradę do apteki przyszła pani z objawami, które wskazywały na to, że może to być zapalenie oskrzeli lub nawet płuc. Niestety bez badania lekarskiego było to jak wróżenie z fusów, więc w takiej sytuacji zasugerowałam wizytę u lekarza rodzinnego. I tu się mocno zdziwiłam, bo okazało się, że pacjentka już była u lekarza, ale tam najbliższy wolny termin był dopiero za kilka dni. Nie wiem czy to była samowola rejestratorki czy świadoma decyzja lekarza, bo chorych w takim stanie nie powinno się pozostawiać samym sobie. W tej sytuacji zostało czekanie do godziny 18 i skorzystanie z usług placówki, która pełni nocną i świąteczna opiekę medyczną z zakresu medycyny rodzinnej. Niestety w takich miejscach bardzo często dyżury pełni lekarska tania siła robocza (lekarze z krótkim stażem pracy), więc postawiona diagnoza może (ale nie musi) być błędna. W skrajnych przypadkach taka wizyta i tak kończy się odesłaniem do lekarza rodzinnego lub przepisaniem leków, które ani nie pomogą ani nie zaszkodzą. Druga możliwość to SOR gdzie czas oczekiwania to czasami nawet 5 - 6 godzin, jeśli nie jest to stan bezpośrednio zagrażający życiu. Gdyby wspomniana pacjentka była znajomą lekarza rodzinnego czy nawet rejestratorki lub była znaną i wpływową osobą taka sytuacja nie miałaby miejsca.

Nie odkryję niczego nowego, jeśli powiem, że w tym kraju czasami bez znajomości nic nie załatwisz zwłaszcza, jeśli chodzi o opiekę medyczną. Wiem, że sporo marudzę, ale są też momenty, kiedy doceniam to, kim jestem, a jestem przecież farmaceutą. Nie muszę stać w kolejkach do lekarza po receptę, nie muszę żebrać o leki, bo mam je na wyciągnięcie leki. Jeśli jesteś zwykłym śmiertelnikiem i nie masz znajomego farmaceuty lub lekarza to niestety, ale marny twój los.

Apteki prowadzą obrót środkami spożywczymi, którymi są suplementy diety i środki specjalnego przeznaczenia żywieniowego (fot. Shutterstock)Kontrole Sanepidu w aptekach. Co...

Apteki, punkty apteczne lub sklepy zielarskie by prowadzić obrót suplementami diety, środkami...

Program "Karta Dużej Rodziny" nie jest sprzeczny z zakazami reklamy wynikającymi z art. 94a (fot. Shutterstock)Karta Dużej Rodziny nie jest sprzeczna...

Najświeższy projekt nowelizacji prawa farmaceutycznego zakłada zamiany w art. 94a - dotyczącym...

Zdaniem GIF sąd I instancji pominął, że firma podejmując się prowadzenia działalności sprzecznej z prawem powinna była liczyć się z konsekwencjami w postaci cofnięcia zezwolenia na prowadzenie apteki (fot. Shutterstock)Tymczasowa ochrona dla apteki, która...

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę Głównego Inspektora Farmaceutycznego, na...

IGWPAiA proponuje, by dostarczać leki i wyroby medyczne mogły również punkty apteczne (kierownik punktu lub wyznaczony technik farmaceutyczny) (fot. Shutterstock)Technicy farmaceutyczni też chcą...

Izba Gospodarcza Właścicieli Punktów Aptecznych i Aptek zgłosiła swoje uwagi, w ramach...

Łódzcy seniorzy po 65. roku życia mogą jeszcze skorzystać z bezpłatnych szczepień, które finansuje miasto (fot. Shutterstock)Grypa szaleje, a szczepionek brakuje

W łódzkich aptekach brakuje szczepionek przeciwko grypie. Farmaceuci informują, że problemy z...