Ciąża to nie choroba?

Ciąża to nie choroba?

Autor: Tabletka

Podczas każdej z moich rozmów o pracę padły mniej lub bardziej dyskretne pytanie o stan cywilny, ilość posiadanych dzieci, plany na przyszłość, a nawet kredyty itd. Już nie wystarcza dyskretne spojrzenie na dłoń w poszukiwaniu obrączki czy pierścionka zaręczynowego, bo teraz potencjalni pracodawcy chcą wiedzieć jak najwięcej. Niektóre z tych pytań były niezgodnie z Kodeksem Pracy, ale pomogły w odsiewie młodych mężatek z planami powiększenia rodziny. Potencjalna ciąża - słowa, którego pracodawcy boją się bardziej niż zarazy.

Bo ciąża to przecież zwolnienia, rozwalony grafik, szukanie kogoś na zastępstwo, ale nikt nie bierze pod uwagę, że to czasami sami pracodawcy doprowadzają do stanu, kiedy kobiety w ciąży nie chcą lub nie mogą pracować i uciekają na tzw. L4. Ciąża to nie choroba, ale często chorobą jest stan umysłowy pracodawcy, do którego nie dociera, że jest ciąża to stan „odmienny” i w niektórych przypadkach wymaga specjalnego, łagodniejszego traktowania. Szczytem bezczelności ze strony pracodawcy jest kuszenie pustą obietnicą zachowania etatu, jeśli kobieta będzie aktywna zawodowo prawie do końca ciąży. Niestety jak życie pokazuje z dotrzymywaniem obietnic różnie bywa.

Jedna z moich byłych kierowniczek miała dziwny fetysz, bo niebywałą radość sprawiało jej gnębienie i upokarzanie techników. Nie było taryfy ulgowej, bo nie odpuściła nawet dziewczynie, która była w ciąży. Oprócz standardowego „stania przy okienku” dostawała też zadania dodatkowe np. w środku mroźnej zimy zlecono jej rozmrożenie aptecznej lodówki i ręczne skucie lodu z bocznych ścianek. Mając do wyboru pięć innych osób zadanie powierzyła akurat tej dziewczynie, która była w ciąży i zapewniam, że nie był to przypadek. Innym razem było to polecenie umycia szyb i wytarcia kurzu na regałach. Tego typu prace wymagały wspinania się po drabinie, a tego kobiety w ciąży nie powinny robić (prawo przewiduje różne ograniczenia w zakresie wykonywania określonych prac przez kobietę ciężarną) Dziewczyna w milczeniu znosiła takie traktowanie (bo przecież ciąża to nie choroba), ale nie poszła na zwolnienie argumentując to tym, że chce pracować jak najdłużej i po macierzyńskim chce wrócić do pracy w tej aptece. Dwa miesiące później trafiła do szpitala z krwawieniem z dróg rodnych i wyrokiem „ciąża zagrożona”. Koleżanka poszła na zwolnienie, a kierowniczka dostała szału, bo plany przecież były inne.



Inna moja znajoma pracowała prawie do końca ciąży, bo liczyła na to, że pracodawca doceni jej poświęcenie. Praca w tej aptece była mocno stresująca, więc tym bardziej nie potrafię zrozumieć idei wypruwania sobie flaków, tylko po to, aby pracodawca był zadowolony. Dziecko urodziło się z wadą wrodzoną, ale teraz możemy sobie tylko gdybać czy wpływ na to miał przewlekły stres w pracy, a może na „fruwające” drobnoustroje, których w aptece nie brakuje, a może jeszcze coś innego. Po urlopie macierzyńskim zamiast obiecanej pracy zobaczyła środkowy palec, bo w między czasie na jej miejsce został zatrudniony pracownik bez dzieci i bez planów rozrodczych.

Nie chcę wrzucać wszystkich do jednego worka, bo mam świadomość, że są pracodawcy z ludzką twarzą, dla których pracownica w ciąży to nie koniec świata. Zastanawiam się tylko czy jest sens ryzykować i czasami pracować ponad swoje siły tylko po to, aby zadowolić pracodawcę i to w warunkach, którym daleko do sterylnych? Z drugiej strony konsekwencją nadużywania zwolnień lekarskich w czasie ciąży jest niechęć pracodawców do zatrudniania młodych kobiet z planami powiększania rodziny. I koło się zamyka.

Korzyści z wywozu leków były kolosalne. Jeden z podejrzanych zarabiał miesięcznie ok. 600 tys. zł (fot. Mazowiecka Policja)Wywozili leki jako "usługi...

W minionym tygodniu Policja zatrzymała 11 osób biorących udział w nielegalnym wywozie leków z...

Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny w Poznaniu udostępnia procedurę stworzoną przez CSIOZ (fot. Shutterstock)Kierownik nieobecny w aptece - jak...

CSIOZ przygotował procedurę zakładania konta apteki w systemie P1 dla farmaceutów, którym...

Rodzina zmarłego nie wierzy, by mógł on popełnić samobójstwo. Na wolności czekała na niego ukochana kobieta i dziecko (fot. Shutterstock)Zmarł wskutek zatrucia promazyną, choć...

Wojciech Babiuk, 24-letni więzień aresztu śledczego w Toruniu, zmarł w tajemniczych...

Polscy eksperci przeciwni pomysłowi Komisji Europejskiej (fot. Shutterstock)Wspólny kalendarz szczepień - czy...

W obawie przed chorobami zakaźnymi Komisja Europejska rozważa wprowadzenie ogólnego kalendarza...

Zdarzają się takie apteki, w których pracują farmaceuci będący też ich właścicielami, niemogący pozwolić sobie na uczestnictwo w szkoleniu. W takich przypadkach w progi apteki zawita indywidualny trener, gotowy odpowiedzieć na każde pytanie (fot. MZ)E-recepty : Czy styczeń 2019 roku...

E-recepty mają być ukłonem w stronę pacjentów, którzy dzięki temu nie będą stać w kolejkach do...